Home / Komentarze i analizy / Klimat ,,zaginął w akcji”
Klimat ,,zaginął w akcji”

Klimat ,,zaginął w akcji”

Jonas Brännberg – ISA w Szwecji

Wojna i militaryzm to jedne z najbardziej oczywistych przejawów tego, że dzisiejszy system kapitalistyczny jest całkowitą porażką. Coraz więcej i więcej zasobów społeczeństwa przeznacza się na rozrywanie ludzi na strzępy, zmuszanie milionów do ucieczki, zrównywanie z ziemią miast i wsi, przy jednoczesnym zaostrzaniu kryzysu ekologicznego i klimatycznego, tak jakby i tak nie był on wystarczająco dotkliwy.

W chwili, gdy przemiana społeczeństwa w celu rozwiązania kryzysu klimatycznego jest absolutnie pilna, największe światowe mocarstwa skupiają się na czymś innym – na zaostrzającej się nacjonalistycznej i imperialistycznej walce o władzę, która niepokoi świat i sabotuje rzeczywiste działania na rzecz [ochrony – przy. tłumacza] klimatu. Niedobór żywności spowodowany wojną między dwoma największymi producentami zboża na świecie jest także sam w sobie zwiastunem tego, co nadejdzie, jeśli nie podejmie się działań na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

W najnowszym raporcie IPCC stwierdzono, że globalne inwestycje w klimat będą musiały wzrosnąć od trzech do sześciu razy do roku 2030, aby mieć jakąkolwiek szansę na utrzymanie średniego wzrostu temperatury na świecie na poziomie od 1,5 do 2 stopni. Coraz gorętsza zimna wojna między największymi światowymi mocarstwami, której coraz wyraźniejszym przejawem jest wojna na Ukrainie, sprawiła, że inwestycje przeznaczane są na broń masowego rażenia. Według SIPRI [STOCKHOLM INTERNATIONAL
PEACE RESEARCH INSTITUTE – przyp. tłumacza], łączne światowe wydatki na cele wojskowe wzrosły w zeszłym roku do poziomu 211 miliardów dolarów – co odpowiada około 2,3% światowego PKB.

Według najnowszych szacunków IPCC, same tylko światowe wydatki na cele wojskowe wystarczyłyby na pokrycie od 44 do 88% całkowitych globalnych inwestycji w klimat, niezbędnych do osiągnięcia celu 1,5 stopnia [Celsjusza – przyp. tłumacza] rocznie (w tym inwestycji w produkcję energii, poprawę efektywności energetycznej, transport, rolnictwo i leśnictwo). W procesie transformacji nie chodzi oczywiście tylko o pieniądze na inwestycje klimatyczne. W kapitalizmie, kapitalistyczna konkurencja i brak planowania oznaczają, że wszystkie inwestycje stają się nieefektywne, a punkt ciężkości przesuwa się z potrzeb na zysk i władzę – podczas gdy postępująca w kapitalizmie degradacja środowiska, podziały klasowe i wojny przeciwdziałają potencjałowi poczynionych inwestycji.

Podczas gdy rząd szwedzki, który jest gospodarzem szczytu ekologicznego Sztokholm +50, był w stanie wygospodarować w ciągu jednej nocy 30 miliardów koron szwedzkich na nowe zakupy broni, inwestycje klimatyczne pozostają daleko w tyle. Na przykład Szwecja ma możliwość łatwego zmniejszenia zapotrzebowania na energię w budynkach o 36%, ale bez wystarczających inwestycji wykorzystywana jest mniej niż jedna trzecia tego potencjału (GREEN LOGIC — The socio-economic potential of energy efficiency in buildings).

Nawet globalny fundusz inwestycji klimatycznych, który ma pomóc biedniejszym krajom w dostosowaniu się do zmian, nie osiągnął jeszcze kwoty 100 miliardów dolarów rocznie, obiecanej na szczycie klimatycznym w Kopenhadze w 2009 roku. Podczas gdy USA pompują na Ukrainę broń wartą dziesiątki miliardów dolarów, co coraz bardziej przypomina wojnę zastępczą między Rosją a USA, do światowego funduszu inwestycji klimatycznych dodano tylko jeden miliard, co znacznie odbiega od i tak już niewystarczającej kwoty 11,4 miliarda, którą obiecał Biden.

Główny przeciwnik imperializmu USA na arenie światowej, imperializm chiński, planuje w swojej nowej pięcioletniej strategii energetycznej zwiększenie produkcji węgla, ropy i gazu, aby ,,zabezpieczyć” swoje dostawy energii w nowej erze zimnej wojny.

Wojna i militaryzm pokazują z druzgocącą siłą, jaki jest główny interes elity rządzącej – wzmocnienie swojej władzy za wszelką cenę, w tym także dla przetrwania ludzkiej cywilizacji, oraz uczynienie superbogaczy jeszcze bogatszymi. Walka z militaryzmem to walka z nieodłączną logiką kapitalizmu.

W miarę jak klęski klimatyczne uderzają jedna po drugiej – ostatnio ekstremalne upały w Azji Południowej i zbliżająca się katastrofalna klęska głodu po latach suszy w Afryce Wschodniej – wartość akcji firm wojennych gwałtownie rośnie. Od wybuchu wojny cena akcji szwedzkiej firmy SAAB wzrosła o 100%, brytyjskiej BAE Systems – o 26%, a amerykańskiej Northrop Grumman – o 21%.

Militaryzm nie tylko odciąga zasoby od niezbędnych inwestycji w działania na rzecz klimatu, opiekę zdrowotną, edukację, mieszkalnictwo itp. Światowe machiny wojenne same są ogromnymi emitentami gazów cieplarnianych.

Wszystkie oficjalne dane są oczywiście tajne ze względu na ,,bezpieczeństwo narodowe”, ale badania przeprowadzone przez Durham University i Lancaster University pokazują, że samo tylko wojsko amerykańskie jest jednym z największych emitentów w historii świata – w 2014 r. jego emisje gazów cieplarnianych były równe całkowitym emisjom Rumunii. Według organizacji Scientists for Global Responsibility światowe siły zbrojne odpowiadają za aż 6% globalnych emisji gazów cieplarnianych, które nie są objęte porozumieniem paryskim.

Sama wojna, oprócz straszliwego ludzkiego cierpienia, powoduje ogromne emisje i degradację środowiska. Bomby i pożary powodują znaczne zanieczyszczenie powietrza, a tereny zbombardowane pozostają skażone metalami ciężkimi i innymi szkodliwymi substancjami przez setki lat.

,,Wystarczy spojrzeć na niektóre obszary północnej Francji i Belgii, które ucierpiały w wyniku I wojny światowej, gdzie nadal nie można uprawiać roli, ponieważ w ziemi znajdują się niewybuchy lub gleba jest skażona metalami ciężkimi i pozostałościami broni chemicznej” – mówi Doug Weir, dyrektor ds. badań i polityki w Conflict and Environment Observatory (CEOBS).

Inwazja na Irak wciąż rani ludzi z powodu zubożonego uranu, którego USA użyły w swoich bombach. Wojna w Czeczenii spowodowała skażenie 30% terytorium, które obecnie „nie spełnia warunków środowiskowych umożliwiających życie” – wynika z badań przeprowadzonych przez Central Asia-Caucasus Institute & Silk Road Studies Program.

Wojna na Ukrainie jest szczególnie ryzykowna, ponieważ wschodnia Ukraina przez 200 lat była jednym z najbardziej uprzemysłowionych regionów świata. W samym tylko regionie Donbasu znajduje się łącznie 10 mld ton odpadów przemysłowych, a trwająca tam od 2014 r. wojna spowodowała już zalanie 36 kopalń i zanieczyszczenie wód gruntowych (Action on Armed Violence).

Ponadto istnieje szalone ryzyko awarii w elektrowniach jądrowych w regionie, o czym wszyscy dowiedzieliśmy się z przerażającą świadomością, gdy obrazy pożarów w elektrowni atomowej w Zaporożu były transmitowane na cały świat.

Pośrednie globalne skutki wojny na Ukrainie są być może jeszcze poważniejsze:

,,Wojna energetyczna” spowodowana inwazją Rosji sprawiła, że stara infrastruktura oparta na paliwach kopalnych jest ponownie uruchamiana lub działa dłużej. Rumunia ponownie uruchomiła elektrownie węglowe, a w Czechach przedłużono żywotność elektrowni. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych kilku lat USA zwiększą eksport węgla i planują budowę ośmiu nowych terminali eksportowych LNG. Kraje UE planują duże inwestycje w rozwiązania wykorzystujące kopalne źródła LNG – znacznie większe niż spodziewany niedobór z Rosji – inwestycje, które będą się ,,opłacać” przez najbliższe dziesięciolecia, a my nie mamy na to czasu.

Nowy, wart 300 miliardów euro, unijny plan REPowerEU również obejmuje zwiększone ambicje w zakresie oszczędności energii i produkcji energii odnawialnej, ale jego realizacja zależy od decyzji poszczególnych krajów UE, które obecnie wcale nie wskazują na zwiększone ambicje klimatyczne – wręcz przeciwnie.
Aby ograniczyć wzrost cen ropy naftowej i ,,ratować gospodarkę”, USA otworzyły swoje rezerwy ropy naftowej, a bogate kraje uprzemysłowione naciskają na producentów ropy naftowej, aby zwiększyli produkcję.

Największe koncerny naftowe nadal mają wielkie plany ekspansji, mimo że budżet węglowy planety nie pozwala na otwieranie nowych pól naftowych. Jak podaje Global Oil & Gas Exit List, 15 największych światowych koncernów paliw kopalnych, których łączna produkcja wynosi obecnie około 25 miliardów baryłek ropy dziennie, ma bardzo konkretne plany dotyczące nowej produkcji, odpowiadającej kolejnym 93 miliardom baryłek ropy dziennie. To samo źródło podaje, że 95% monitorowanych przez nie firm z branży paliw kopalnych planuje zwiększenie produkcji. Wszystko to wskazuje na to, że będzie więcej węgla, ropy i gazu, podczas gdy ostatni raport IPCC wskazuje, że emisje muszą się zmniejszyć w ciągu 2-3 lat. Niewystarczające obietnice złożone na COP26 są bardziej odległe niż kiedykolwiek – nie tylko w USA, gdzie pakiet klimatyczny Bidena upadł, a jego administracja ,,wstrzymała” zakaz realizacji projektów związanych z paliwami kopalnymi na terenach publicznych.

Wojna oznacza, że proces nasilania się imperialistycznej walki o władzę przyspieszył do prędkości turbo. Kiedy współpraca międzynarodowa jest bardziej niż kiedykolwiek potrzebna do zminimalizowania zmian klimatycznych, kapitalizm ma do zaoferowania jedynie nacjonalizm i wojnę. W tym roku pojawiła się nadzieja, że szczyt ekologiczny w Chinach doprowadzi do nowego ,,porozumienia paryskiego” w sprawie bioróżnorodności. Chociaż wiemy, że takie spotkania są w większości przypadków tylko ,,gadaniną”, a porozumienia nie są warte papieru, na którym zostały spisane, wszelkie nadzieje na takie symboliczne działania zostały rozwiane. Rosnący nacjonalizm łączy się z coraz bardziej autorytarnym kapitalizmem, w którym reżimy napędzane paliwami kopalnymi starają się stłumić pracowników i młodych ludzi, aby uniknąć niezadowolenia z powodu rosnących nierówności, wojen, rasizmu, seksizmu, negowania zmian klimatycznych itd.

Wojna grozi popchnięciem i tak już kruchej gospodarki kapitalistycznej w recesję, co uderzyłoby w i tak już niewystarczające inwestycje klimatyczne. Wyższe stopy procentowe oznaczają, że sytuacja gospodarcza krajów ubogich uległa katastrofalnemu pogorszeniu – ale nawet w krajach bogatszych wyższe stopy procentowe oznaczają, że więcej projektów klimatycznych staje się ,,nieopłacalnych” zgodnie z logiką kapitalizmu.

Wreszcie, wojna zabiera nam to, czego być może mamy najmniej – czas. Skupienie się na wojnie, dozbrojeniu i poświęceniu wszystkich zasobów na walkę z przeciwnikiem w imperialistycznej walce o władzę oznacza, że to, co zostało zaplanowane w celu ograniczenia emisji i złagodzenia skutków zmian klimatycznych, spada jeszcze bardziej na dalszy plan.

Jednak zmiany klimatu nie czekają na nic, nawet na wojnę. W cieniu wojny naukowcy zmierzyli poziom dwutlenku węgla w atmosferze na 420 ppm – najwyższy w historii ludzkości. Jesteśmy coraz bliżej nowych punktów krytycznych, takich jak utrata arktycznej pokrywy lodowej i lodowców Grenlandii oraz przekształcenie Amazonii z lasu deszczowego w sawannę. W ciągu kilku lat istnieje 50% szans, że temperatury na świecie wzrosną powyżej 1,5 stopnia, przynajmniej tymczasowo.

Jednak zmiany klimatyczne i ich niszczące konsekwencje w społeczeństwie rozerwanym na strzępy przez skrajne podziały klasowe i wojny oznaczają także inne punkty krytyczne – punkty krytyczne w świadomości światowych robotników, młodzieży i uciskanych mas. Już teraz jesteśmy świadkami powstań przeciwko inflacji i niedoborom żywności – jak w Sri Lance i Peru – oraz protestów przeciwko reakcyjnym atakom na prawa człowieka, takich jak walka o prawa aborcyjne w USA, protesty antywojenne w Rosji czy fala feministyczna w Chinach. Antykapitalizm staje się coraz bardziej powszechny, zarówno w ruchu na rzecz klimatu, jak i w całym społeczeństwie.

To właśnie w tych ludzkich punktach krytycznych zasiewane są ziarna zmian. Jednocząc walkę o środowisko i klimat z innymi ruchami robotniczymi i młodzieżowymi, które również zasadniczo sprzeciwiają się całkowitemu bankructwu systemu kapitalistycznego, będziemy mieli siłę, by odwrócić bieg wydarzeń.

Skupiając się na sednie problemu – interesie zysku klasy miliarderów, wielkiego biznesu i ich przedstawicieli we współczesnych elitach państwowych i rządzących – dostrzegamy również rozwiązanie: socjalistyczną walkę o publiczną własność wielkiego biznesu i banków, która umożliwi demokratyczne planowanie gospodarki i społeczeństwa, szybką transformację zgodną z zasobami planety i potrzebami pracowników i ubogich ludzi na świecie.

Tłumaczył: R.P.
Tekst oryginalny: https://internationalsocialist.net/en/2022/06/the-war-in-ukraine?fbclid=IwAR0r4S0x48bnMviiuZiVTp4–Nqby4urV2nA_rcd0EhsVrIrCb6sIRGvZsI

About admin

Scroll To Top