Nowości
Home / Ideologia / Historia / Trocki o faszyzmie
Trocki o faszyzmie

Trocki o faszyzmie

12 maja obchodzimy rocznicę przewrotu majowego z 1926 roku. Tego dnia Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu i przejął władzę. Z tego powodu publikujemy tłumaczenie fragmentu z książki ,,Faszyzm. Czym jest i jak go zwalczać”¹. Znajdziemy tam komentarz do wydarzeń na terenie Rzeczypospolitej, które służą Lwu Trockiemu do dalszych rozważań. Kompilacja tekstów została wydana przez Pioneer Publishers pierwotnie w sierpniu 1944 roku.

,,BURŻUAZJA, DROBNOMIESZCZAŃSTWO I PROLETARIAT

Z książki Jedyna droga dla Niemiec, napisanej we wrześniu 1932 r., opublikowanej w USA w kwietniu 1933 r.

Punktem wyjścia każdej poważnej analizy sytuacji politycznej muszą być wzajemne relacje między trzema klasami: burżuazją, drobnomieszczaństwem (w tym chłopstwem) i proletariatem.

Potężna ekonomicznie wielka burżuazja sama w sobie stanowi nieistotną mniejszość narodu. Aby wzmocnić swoją dominację, musi zapewnić sobie określone wzajemne relacje z drobnomieszczaństwem i, za jego pośrednictwem, z proletariatem.

Aby zrozumieć dialektykę relacji między trzema klasami, musimy wyróżnić trzy etapy historyczne: u zarania rozwoju kapitalizmu, kiedy burżuazja potrzebowała metod rewolucyjnych do rozwiązania swoich zadań; w okresie rozkwitu i dojrzałości systemu kapitalistycznego, kiedy burżuazja nadała swojej dominacji uporządkowane, pokojowe, konserwatywne, demokratyczne formy; wreszcie u schyłku kapitalizmu, kiedy burżuazja jest zmuszona uciec się do metod wojny domowej przeciwko proletariatowi, aby chronić swoje prawo do wyzysku.

Programy polityczne charakterystyczne dla tych trzech etapów – JAKOBINIZM [lewe skrzydło sił drobnomieszczańskich w Wielkiej Rewolucji Francuskiej; w fazie najbardziej rewolucyjnej kierowane przez Robespierre’a], reformistyczna DEMOKRACJA (w tym socjaldemokracja) i FASZYZM – są w gruncie rzeczy programami prądów drobnomieszczańskich. Sam ten fakt, bardziej niż cokolwiek innego, pokazuje, jak ogromne – a raczej jak decydujące – znaczenie ma samostanowienie drobnomieszczańskich mas ludowych dla całego losu społeczeństwa burżuazyjnego.

Jednak relacje między burżuazją a jej podstawową podporą społeczną, drobnomieszczaństwem, nie opierają się na wzajemnym zaufaniu i pokojowej współpracy. W swej masie drobnomieszczaństwo jest klasą wyzyskiwaną i pozbawioną praw obywatelskich. Odnosi się do burżuazji z zazdrością, a często z nienawiścią. Z drugiej strony, burżuazja, korzystając z poparcia drobnomieszczaństwa, nie ufa mu, ponieważ słusznie obawia się, że ma ono tendencję do przełamywania barier ustanowionych dla niego odgórnie.

Podczas gdy wytyczali i oczyszczali drogę dla burżuazyjnego rozwoju, Jakobini na każdym kroku angażowali się w ostre starcia z burżuazją. Służyli jej w nieprzejednanej walce z nią. Po zakończeniu swojej ograniczonej roli historycznej Jakobini upadli, ponieważ dominacja kapitału była z góry przesądzona.

Przez cały szereg etapów burżuazja utrwalała swoją władzę pod postacią demokracji parlamentarnej. Nawet wtedy nie pokojowo i nie dobrowolnie. Burżuazja śmiertelnie bała się wyborów powszechnych. W końcu jednak udało jej się, dzięki połączeniu środków przemocy i ustępstw, niedostatków i reform, podporządkować w ramach formalnej demokracji nie tylko drobną burżuazję, ale w znacznej mierze także proletariat, za pomocą nowej drobnej burżuazji – arystokracji robotniczej. W sierpniu 1914 roku imperialistyczna burżuazja, wykorzystując środki demokracji parlamentarnej, była w stanie doprowadzić miliony robotników i chłopów do wojny.²

Upadek Kapitalizmu

Ale właśnie wraz z wojną rozpoczyna się wyraźny upadek kapitalizmu, a przede wszystkim jego demokratycznej formy dominacji. Teraz nie chodzi już o nowe reformy i jałmużnę, ale o ograniczenie i zniesienie starych. W ten sposób burżuazja wchodzi w konflikt nie tylko z instytucjami demokracji proletariackiej (związkami zawodowymi i partiami politycznymi), ale także z demokracją parlamentarną, w ramach której powstały organizacje pracownicze. Stąd kampania przeciwko „marksizmowi” z jednej strony, a przeciwko demokratycznemu parlamentaryzmowi z drugiej.

Ale tak jak szczyty liberalnej burżuazji w swoim czasie nie były w stanie, o własnych siłach, pozbyć się feudalizmu, monarchii i kościoła, tak samo magnaci kapitału finansowego nie są w stanie, o własnych siłach, poradzić sobie z proletariatem. Potrzebne jest im wsparcie drobnomieszczaństwa. W tym celu należy ją pobudzić, postawić na nogi, zmobilizować, uzbroić. Ale ta metoda ma swoje niebezpieczeństwa. Wykorzystuje faszyzm, ale burżuazja się go boi. Piłsudski został zmuszony w maju 1926 r. do ratowania burżuazyjnego społeczeństwa przez zamach stanu wymierzony w tradycyjne partie polskiej burżuazji. Sprawa zaszła tak daleko, że oficjalny przywódca Komunistycznej Partii Polski, Warski, który przeszedł od Róży Luksemburg nie do Lenina, lecz do Stalina, uznał zamach stanu Piłsudskiego za drogę „rewolucyjnej dyktatury demokratycznej” i wezwał robotników do poparcia Piłsudskiego.

Piłsudski i Polska

Na posiedzeniu Komisji Polskiej Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej w dniu 2 lipca 1926 r. autor tych słów powiedział na temat wydarzeń w Polsce:

«Obalenie Piłsudskiego jest w całości drobnomieszczańskim, ,,plebejskim” sposobem rozwiązywania palących problemów społeczeństwa burżuazyjnego w stanie rozkładu i upadku. Mamy tu już bezpośrednie podobieństwo do faszyzmu włoskiego.»

«Te dwa nurty mają niewątpliwie cechy wspólne: rekrutują swoje oddziały uderzeniowe przede wszystkim z drobnomieszczaństwa; zarówno Piłsudski, jak i Mussolini posługiwali się środkami poza parlamentarnymi, otwartą przemocą, metodami wojny domowej; obu chodziło nie o zniszczenie, lecz o zachowanie społeczeństwa burżuazyjnego. Podczas gdy podnosili na nogi drobnomieszczaństwo, po przejęciu władzy otwarcie sprzymierzyli się z wielką burżuazją. Mimowolnie nasuwa się tu pewne uogólnienie historyczne, przypominające ocenę Jakobinizmu dokonaną przez Marksa jako plebejskiej metody wyrównywania rachunków z feudalnymi wrogami burżuazji… Było to w okresie rozkwitu burżuazji. Teraz musimy powiedzieć, że w okresie schyłku społeczeństwa burżuazyjnego burżuazja znów potrzebuje ,,plebejskiej” metody rozwiązywania swoich już nie postępowych, ale całkowicie reakcyjnych zadań. W tym sensie faszyzm jest karykaturą Jakobinizmu.»

«Burżuazja nie jest w stanie utrzymać się przy władzy za pomocą środków i metod stworzonego przez siebie państwa parlamentarnego; potrzebuje faszyzmu jako broni do samoobrony, przynajmniej w krytycznych przypadkach. Niemniej jednak burżuazja nie lubi ,,plebejskiej” metody rozwiązywania swoich zadań. Zawsze była wrogo nastawiona do Jakobinizmu, który swoją krwią utorował drogę do rozwoju społeczeństwa burżuazyjnego. Faszyści są nieporównywalnie bliżsi dekadenckiej burżuazji niż Jakobini powstającej burżuazji. Niemniej jednak trzeźwa burżuazja nie patrzy zbyt przychylnym okiem nawet na faszystowski sposób rozwiązywania swoich zadań, ponieważ wstrząsy, choć są wywoływane w interesie społeczeństwa burżuazyjnego, wiążą się z niebezpieczeństwami dla niego. Stąd też opozycja między faszyzmem a partiami burżuazyjnymi.»

«Wielkie mieszczaństwo lubi faszyzm tak mało, jak człowiek z bolącymi zębami trzonowymi lubi mieć wyrywane zęby. Trzeźwe kręgi społeczeństwa burżuazyjnego z obawami śledziły poczynania dentysty Piłsudskiego, ale w ostatecznym rozrachunku pogodziły się z nieuniknionym, choć za pomocą gróźb, twardych, sprytnych negocjacji. W ten sposób wczorajszy idol drobnomieszczaństwa przeistacza się w żandarma kapitału.»

Teoria ,,faszyzmu społecznego”

Tej próbie wyznaczenia historycznego miejsca faszyzmu jako politycznego odciążenia socjaldemokracji przeciwstawiono teorię faszyzmu społecznego. Początkowo mogła się ona wydawać pretensjonalną, buńczuczną, ale nieszkodliwą głupotą. Późniejsze wydarzenia pokazały, jak zgubny wpływ wywarła stalinowska teoria na cały rozwój Międzynarodówki Komunistycznej.

Czy z historycznej roli Jakobinizmu, demokracji i faszyzmu wynika, że drobnomieszczaństwo jest skazane na to, by do końca swoich dni pozostać narzędziem w rękach kapitału? Gdyby tak było, to dyktatura proletariatu byłaby niemożliwa w wielu krajach, w których drobnomieszczaństwo stanowi większość narodu, a co więcej, byłaby niezwykle trudna w innych krajach, w których drobnomieszczaństwo stanowi znaczącą mniejszość. Na szczęście tak nie jest. Doświadczenie Komuny Paryskiej pokazało po raz pierwszy, przynajmniej w granicach jednego miasta, podobnie jak doświadczenie Rewolucji Październikowej pokazało po niej, na znacznie większą skalę i w nieporównanie dłuższym okresie, że sojusz drobnomieszczaństwa i wielkiej burżuazji nie jest nierozerwalny. Ponieważ drobnomieszczaństwo nie jest zdolne do prowadzenia samodzielnej polityki (dlatego też nie da się zrealizować drobnomieszczańskiej ,,dyktatury demokratycznej”), nie pozostaje mu inny wybór niż ten między burżuazją a proletariatem.

W epoce powstania, wzrostu i rozkwitu kapitalizmu drobnomieszczaństwo, mimo ostrych wybuchów niezadowolenia, na ogół posłusznie maszerowało w kapitalistycznej uprzęży. Nie mogło też robić nic innego. Ale w warunkach kapitalistycznego rozpadu i impasu gospodarczego drobnomieszczaństwo dąży, szuka, próbuje wyrwać się z okowów starych panów i władców społeczeństwa. Jest ona w stanie połączyć swoje losy z losami proletariatu. Do tego potrzebna jest tylko jedna rzecz: drobnomieszczaństwo musi nabrać wiary w zdolność proletariatu do poprowadzenia społeczeństwa nową drogą. Proletariat może wzbudzić tę wiarę tylko swoją siłą, stanowczością działań, umiejętną ofensywą przeciw wrogowi, sukcesem swojej polityki rewolucyjnej.

Ale biada, jeśli partia rewolucyjna nie sprosta sytuacji! Codzienna walka proletariatu zaostrza niestabilność społeczeństwa burżuazyjnego. Strajki i zamieszki polityczne pogorszyły sytuację gospodarczą kraju. Drobnomieszczaństwo może tymczasowo pogodzić się z rosnącym niedostatkiem, jeśli na podstawie doświadczenia dojdzie do przekonania, że proletariat jest w stanie wprowadzić je na nową drogę. Ale jeśli partia rewolucyjna, mimo nieustannie zaostrzającej się walki klasowej, raz po raz okazuje się niezdolna do zjednoczenia wokół siebie klasy robotniczej, jeśli się chwieje, gubi, popada w sprzeczności, drobnomieszczaństwo traci cierpliwość i zaczyna patrzeć na robotników rewolucyjnych jak na odpowiedzialnych za własną niedolę. Wszystkie partie burżuazyjne, łącznie z socjaldemokracją, zwracają swoje myśli właśnie w tym kierunku. Kiedy kryzys społeczny przybiera nieznośną ostrość, na scenie pojawia się konkretna partia, której bezpośrednim celem jest podburzenie drobnomieszczaństwa do białej gorączki i skierowanie jego nienawiści i rozpaczy przeciwko proletariatowi. W Niemczech tę historyczną funkcję spełnia narodowy socjalizm (nazizm), szeroki nurt, którego ideologia składa się ze wszystkich odorowych oparów rozpadającego się społeczeństwa burżuazyjnego.”

¹W oryginale ,,FASCISM What It Is and How To Fight It”
²4 sierpnia 1914 r.: upada II Międzynarodówka. Przedstawiciele niemieckiej Partii Socjalno-Demokratycznej w Reichstagu głosowali za przyjęciem budżetu wojennego rządów imperialistycznych; tego samego dnia w Izbie Deputowanych podobnie postąpili przedstawiciele Francuskiej Partii Socjalistycznej

Tłumaczył: R.P.

Teksty oryginalny: https://www.marxists.org/archive/trotsky/works/1944/1944-fas.htm#p1

Podział na podrozdziały z oryginału książkowego z roku 1944.

About admin

Scroll To Top