Home / świat / Azja / Mordowanie to nie sport. Czerwona kartka dla FIFA i Kataru.
Mordowanie to nie sport. Czerwona kartka dla FIFA i Kataru.

Mordowanie to nie sport. Czerwona kartka dla FIFA i Kataru.

Kilka tysięcy ludzi zabitych wskutek złych warunków pracy – dla nas w Europie brzmi to, jak retrospekcja z XIX w. Jednak taka tragedia pozwoliła na zorganizowanie Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Katarze, napędzając zyski organizatorów, sponsorów i reklamodawców.

Przestępstwo na masową skalę

W grudniu 2010 roku FIFA ogłosiła, że Katar zostanie gospodarzem MŚ. Całą infrastrukturę należało zbudować od zera. Aby całą imprezę dowieźć do końca, zdecydowano się na wykorzystanie siły roboczej z Azji. Imigrantom z Indii, Bangladeszu, Nepalu i Sri Lanki pracodawcy po przyjeździe bardzo często niszczyli dokumenty, uniemożliwiając tym samym ucieczkę. Bicie, głodowe pensje lub ich brak oraz śmiertelne warunki pracy – to jest prawdziwy obraz MŚ, którego nie ujrzymy w telewizorze.

Dwudziestoletni Ghal Singh Rai z Nepalu zapłacił prawie 1000 funtów opłaty rekrutacyjnej za pracę w charakterze sprzątacza w obozie dla robotników budujących stadion Pucharu Świata Education City. W ciągu tygodnia od przyjazdu popełnił samobójstwo, gdyż nie wytrzymał psychicznie warunków pracy.

Gdy ponad stu pracowników z Azji Południowo-Wschodniej protestowało w połowie sierpnia przed siedzibą Al Bandary International Group w Doha przeciwko ciężkim warunkom pracy, jakim są poddawani, i opóźnieniom w wypłacie wynagrodzeń, 60 z nich zostało aresztowanych, jak zwykle z pomocą aparatu państwowego, kontrolowanego przez wielki kapitał.

Od tego czasu zamordowano już tam od 6 do 10 tysięcy ludzi w zależności od podawanych danych (dane np. za: ,,Amnesty International” czy ,,The Guardian”).

W czasie turnieju cena za noc w niektórych pokojach wyniesie kilka tys. euro. FIFA zarobi na turnieju około 3,5 mld euro. Gwiazdy piłki nożnej i uprzywilejowani goście będą mieli okazję do odpoczynku w hotelu lub w spa, zaraz po przylocie ekskluzywnymi samolotami. Skala rozwarstwienia ekonomicznego będzie tutaj widoczna gołym okiem.

Mimo że turniej jeszcze się nie zaczął każda z osób, która swoim zaniechaniem, czy też wskutek łapówek (nie byłaby to pierwsza afera korupcyjna FIFY w jej historii) przyłożyła rękę do tego wydarzenia, ma tę rękę we krwi tysięcy niewinnych pracowników, którzy zostali zabici dla prywatnych zysków.

Zarabianie na homofobii

Katar to kraj o niezwykle homofobicznym prawie – wymierzonym w bezpośrednią dyskryminację osób LGBTQ+. Homoseksualizm jest w Katarze nielegalny i karany więzieniem. W tym samym czasie FIFA próbuje walczyć z homofobią i rasizmem. Klasykiem stała się, chociażby tęczowa flaga i profilowe w serwisach społecznościowych w okresie pride month.

FIFA wygrywa nagrodę za najbardziej jałowe przesłanie, gdy w ciągu zaledwie pięciu miesięcy rozpocznie swoje flagowe wydarzenie w kraju otwarcie wrogim osobom LGBTQ i gdzie w skrajnym przypadku ktoś może zostać ukamienowany. Bądźmy dumni!

Piłka nożna nie dla zysków

Eliminacja nadmiarowej pracy i wspieranie ludzi, którzy żyją od pierwszego do pierwszego, powinno stworzyć sytuację, w której o wiele łatwiej jest organizować i uczestniczyć w imprezach sportowych. Zwiększyłoby to znacznie ilość inicjatyw oddolnych.

Nie każdy z nas jest sportowcem i nie musi być. Jednak kopanie w piłkę czy inna aktywność fizyczna od wieków zrzeszała ze sobą ludzi. Kapitalizm zamienił sport w kolejne pole do maksymalizacji zysków, nawet kosztem życia. Obecnie, gdy to wydarzenie stało się politycznym tematem, powinniśmy wykorzystać je do rozmowy o współczesnym futbolu. Czy nasze kluby, nasze zawody, są rzeczywiście nasze? Czy sport nie stał się polem dla inwestorów? Kto go kontroluje? Odpowiedź na te pytania, natychmiastowo ujawni prawdziwy charakter otaczających nas rozgrywek.

Wspólnie możemy budować piłkę nożną oddolnie. Więcej lokalnych drużyn sportowych, więcej kontaktu z kibicami. Możemy chodzić na mecze, żeby cieszyć się przebywaniem z innymi ludźmi, dobrze się bawić kibicując drużynie, w której prawdopodobnie kogoś znamy. Obecnie istnieją kluby alternatywne wobec komercjalizacji, takie jak słynne na całym świecie St. Pauli czy, z naszego podwórka, nadwiślański AKS Zły, bo jako kibice nie potrzebujemy banków, reklam drogich zegarków, narodowców na trybunach, aby cieszyć się z piłkarskich emocji.

Walczmy o futbol, sport i świat jako ogół, uczyńmy je naprawdę pięknymi. Świat i futbol tworzony m.in. przez Katar i FIFĘ zwalczajmy i wyrzućmy tam gdzie jego miejsce – na śmietnik historii!

20 listopada przed ambasadą Kataru w Warszawie protestujemy w tej sprawie.

Aleksander Marchlewski

About admin

Scroll To Top