Home / Komentarze i analizy / Laura Fitzgerald: CWI i feminizm socjalistyczny – naprawianie skrzywdzonej historii
Laura Fitzgerald: CWI i feminizm socjalistyczny – naprawianie skrzywdzonej historii

Laura Fitzgerald: CWI i feminizm socjalistyczny – naprawianie skrzywdzonej historii

Praca Partii Socjalistycznej w Irlandii i jej rola w ROSA – Socjalistycznym Ruchu Feministycznym – była przedmiotem krytyki ze strony mniejszości kierownictwa organizacji międzynarodowej, Komitetu na rzecz Międzynarodówki Robotniczej w 2019 roku. Ta mniejszość doprowadziła następnie do haniebnego rozłamu w CWI, większość następnie zreformowała CWI w ISA.

Laura Fitzgerald – ISA w Irlandii

 

Partia Socjalistyczna w Irlandii zwróciła się w kierunku radykalizacji lewicowej, feministycznej młodzieży we wczesnych latach 2010, jak również rosnącego ruchu na rzecz praw aborcyjnych, w tym poprzez nasze wiodące członkinie i osoby LGBTQ inicjujące ,,ROSA – Socjalistyczny Ruch Feministyczny” w Międzynarodowy Dzień Kobiet, 2013. Zamiast świadomie odrzucać słabe punkty naszej tradycji, nasze podejście opierało się na zastosowaniu się do konkretnego rozwoju i wykorzystania każdego dostępnego nam narzędzia: ponowne przyjrzenie się wkładowi teoretycznemu marksizmu na temat opresji płciowej; wyciągnięcie wniosków z poprzednich fal feministycznych; opracowanie strategii budowania ruchu, który mógłby wywalczyć prawa aborcyjne; świadome dążenie do zbudowania socjalistycznego skrzydła feministycznego rosnącego ruchu pro-choice w celu skoordynowania zarówno feminizmu klasy robotniczej, opartego na walce, w opozycji do feminizmu liberalnego, a także w celu przyciągnięcia wokół siebie tych radykalnych młodych i kobiet z klasy robotniczej oraz osób LGBTQ, z których moglibyśmy zbudować siły rewolucyjnego socjalizmu.

Z perspektywy czasu widać, że była to konieczna zmiana podejścia w naszej tradycji. Irlandzka Partia Socjalistyczna i jej poprzedniczka, Militant, mają za sobą historię zajmowania pryncypialnych stanowisk w sprzeciwie wobec wszelkich form dyskryminacji oraz podejmowania inicjatyw takich jak zapraszanie mówców na rzecz praw gejów na obozy letnie Labour Youth w latach 80, które odwiedziło wiele setek osób; stawianie czoła grupom antyaborcyjnym, takim jak SPUC, i uczestniczenie w protestach na rzecz praw do aborcji, a wszystko to w czasie, gdy było to ,,niepopularne”. Jednak praca ta była w większości reaktywna, fragmentaryczna i niewystarczająco zakorzeniona w socjalistycznej perspektywie feministycznej. Widać to w przeglądzie dziesięcioleci dokumentów Militant i konferencji Partii Socjalistycznej, w których często brakuje odniesienia do feminizmu socjalistycznego – brak ten widać w naszej późnej decyzji o pozytywnym przyjęciu samego terminu, podjętej na konferencji Partii Socjalistycznej we wczesnych latach 2010.

W 2018 roku w Komitecie na rzecz Międzynarodówki Robotniczej (CWI) wybuchł poważny spór, w którym centralny organ prowadzący, Międzynarodowy Sekretariat (IS) rozpoczął atak na irlandzką sekcję, Partię Socjalistyczną, ze względu na jej socjalistyczną pracę feministyczną, pomimo, a może z powodu, sukcesu interwencji ROSA w ruch na rzecz praw aborcyjnych. Duży wewnętrzny spór ogarnął CWI, z mniejszością, która pozostała lojalna wobec IS, odłączyła się w 2019 roku, a większość zmieniła nazwę organizacji na Międzynarodową Alternatywę Socjalistyczną (ISA).

IS i zarząd sekcji Anglii i Walii miały wiele wspólnego. W całej CWI nigdy nie było jednolitego podejścia do feminizmu socjalistycznego, a niektóre sekcje mają kilkudziesięcioletnią dumną tradycję wplatania go we wszystkie aspekty swojej pracy. Niniejszy przegląd będzie szczegółowo odnosił się do angielskiej i walijskiej sekcji CWI – zarówno ze względu na jej znaczenie w ruchu trockistowskim, jak i dlatego, że jej podejście polityczne było odzwierciedlone w IS na przestrzeni dziesięcioleci. W haniebnym przykładem jej obecnej trajektorii, jest to że ta mniejszość skupiona wokół Petera Taaffe’a i Hannah Sel – ,,odrodzona” CWI – jest otwarta na współpracę z coraz bardziej transfobicznym Georgem Gallowayem.1

Korzeni najgorszych postaw demonstrowanych w szczycie gorzkiego sporu, który ogarnął Międzynarodówkę w 2018 roku – mianowicie słabo zawoalowanej, krótkowzrocznej i konserwatywnej podejrzliwości wobec feministycznej walki w sercu IS – można doszukiwać się przez dziesięciolecia. Wrodzone braki w CWI mające związek z marksistowskim podejściem do ucisku kobiet wyrażały się w naszej teorii, perspektywach i praktycznej pracy na różne sposoby w ciągu naszej historii.

Podczas sporu w latach 2018-2019 byłe członkinie pisały, że istnieje „ziarno prawdy” w „postfeministycznej” idei, że „kobiety były na skraju wywalczenia równości… w wielu krajach”. Ta propozycja, oprócz tego, że jest przesiąknięta żenującą niewrażliwością na powszechność przemocy ze względu na płeć w każdym kraju na świecie, która była istotną siłą napędową feministycznej fali, która pojawiła się od lat 2010, wydaje się co najmniej wskazywać na odejście od idei, że ucisk ze względu na płeć i kapitalizm są tak splecione, że trzeba pozbyć się tego drugiego, aby zacząć znieść ten pierwszy.

Odejście w jakiś sposób od fundamentalnego punktu, że kapitalizm jest całkowicie niezdolny do zakończenia ucisku opartego na płci, lub użycie sformułowań, które sugerowałyby bycie mniej niż krystalicznie czystym w tej kwestii, stanowiło odejście od naszej tradycji ze strony większości IS. Jednak zamiast reprezentować jakąś jakościową zmianę w ich stanowisku, odejście to było raczej produktem braku systematycznego, zintegrowanego i poważnego podejścia do naszej socjalistycznej pracy feministycznej na przestrzeni dziesięcioleci.

Brak teoretycznego podejścia do opresji związanej z płcią i seksualnością

Ucisk kobiet jest nieodłączną częścią kapitalizmu. Dlatego ruchy i walka feministyczna były cechą kapitalizmu w całej jego historii. Rozwój kapitalizmu zwiastował możliwości organizowania się kobiet w walce, a także stworzył nowe sposoby, w jakie ucisk kobiet i osób LGBTQ mógł się przejawiać i być reprodukowany. W przeciwieństwie do feministycznych idei i koncepcji, Hal Draper zlokalizował pierwsze przykłady organizowania się kobiet na rzecz feministycznych żądań jako mające miejsce wraz z ,,ożywieniem Rewolucji Francuskiej w latach 1789-1793, a przede wszystkim w jej lewym skrzydle.”2 Zasadnicza część potencjału wyzwoleńczego dla kobiet zawartego w początkach kapitalizmu była powiązana z potencjałem klasy robotniczej jako całości. To właśnie stworzenie klasy robotniczej, siły społecznej, która może być ,,grabarzem” kapitalizmu, stworzyło możliwość socjalistycznej zmiany i wyeliminowania materialnej podstawy wszelkiego wyzysku i ucisku.

W naszej historii i tradycji CWI wkład Engelsa został prawidłowo podkreślony. W łamiącym tabu i niezwykle oświeconym jak na swoje czasy dziele ,,Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa” przedstawił on szereg tez, które generalnie się utrzymują, w tym poparte dokładniejszymi badaniami antropologicznymi i odkryciami, które stały się dostępne od czasów Engelsa.3 Centralna teza: że ucisk ze względu na płeć nie istniał zawsze, a zatem nie był niezmienny i można go zakończyć, była i pozostaje kluczowa. Powołując się na początek istnienia podzielonych klasowo społeczeństw, związany z rozwojem rolnictwa około 10 000 lat temu, jako na ,,światową historyczną klęskę płci żeńskiej”, Engels twierdził, że ,,pierwotny komunizm” wczesnych społeczeństw łowiecko-zbierackich pokazuje, że model rodziny patriarchalnej, w tym monogamiczne małżeństwo (z naciskiem na monogamię kobiety), nie był naturalnym sposobem działania, lecz społecznie narzuconym środkiem przekazywania własności prywatnej przez linię męską.

Zrozumienie związku między początkiem ucisku opartego na płci i seksualności a społeczeństwami podzielonymi klasowo oznacza zrozumienie, że społeczeństwo bez klas – w którym gospodarka jest własnością społeczną i jest demokratycznie planowana – mogłoby być społeczeństwem bez ucisku; co sprawia, że walka socjalistyczna jest nierozerwalnie związana z walką o wolność kobiet i LGBTQ i vice versa. Jest to kluczowy fundament marksistowskiej analizy ucisku ze względu na płeć i stanowił centralny punkt analizy CWI w całej jej historii.

Jednak nawet w tej kwestii brakowało głębszego zaangażowania. Na przykład zeszyty Marksa z późniejszego okresu jego życia, które zostały opublikowane dopiero po śmierci Stalina, pisma, które były przedmiotem wielu debat i dyskusji na lewicy dotyczących feminizmu socjalistycznego, nie były tak naprawdę brane pod uwagę czy zgłębiane w tradycji CWI. Te prace Marksa ilustrowały zwiększoną wrażliwość na różne kwestie ucisku, na ich znaczenie jako impulsu do walki klasowej oraz na to, jak ważne dla socjalistów było przyjęcie właściwego podejścia, aby móc zbudować zjednoczoną walkę klasową. Pisma te dają również wgląd w ciągłe dyskusje, współpracę i dopracowywanie politycznych analiz i stanowisk Engelsa i Marksa na przestrzeni dziesięcioleci – w przeciwieństwie do twierdzeń, że w jednym tekście na temat ucisku kobiet jest jakieś ,,ostateczne słowo „4 . Sam Engels dokonał szeregu poprawek tekstu o pochodzeniu, w miarę jak docierało do niego coraz więcej informacji – nie można wiarygodnie twierdzić, że w tym duchu przebiegała tradycja naszej pracy teoretycznej na temat ucisku kobiet w CWI.

Praca Clary Zetkin, która była pionierką robotniczego i socjalistycznego podejścia feministycznego poprzez swoją pracę na lewym skrzydle SPD w Niemczech, nie została wystarczająco podkreślona w tradycji CWI. Podobnie praca liderek rewolucji, które dążyły do ustanowienia Międzynarodowej Komunistycznej Konferencji Kobiet i wybieralnego przywództwa jako części pracy Międzynarodówki Komunistycznej, jak również praca Żenotdiełu po rewolucji rosyjskiej, który dążył do prowadzenia walki o dalszą emancypację kobiet pod każdym względem, nie były wystarczająco omówione lub uznane za centralną podstawę naszej pracy.

Niepodważalny fakt, że kobiety odegrały istotną rolę w samej rewolucji rosyjskiej – dziesiątki tysięcy kobiet robotnic jako pierwszych powstało podczas rewolucji lutowej – był ogromnym impulsem dla żeńskiej kadry w ruchu marksistowskim, która dążyła do rewolucyjnego feminizmu klasy robotniczej. Stalinowska kontrrewolucja świadomie starała się zaatakować zdobycze rewolucji, dezorganizując i demoralizując ruch kobiecy klasy robotniczej. Trocki szczegółowo opisuje to w rozdziale ,,Rodzina, młodzież i kultura” w Zdradzonej rewolucji właśnie dlatego, że socjalistyczny feminizm był tak samo integralną częścią rewolucji, jak atak na niego był dla kontrrewolucji.5

Brak walki teoretycznej

Podczas gdy wkład Engelsa był oczywiście genialny i fundamentalny, istniało naturalnie wiele luk, które wielu akademickich marksistów starało się wypełnić. Jeśli centralnym elementem ucisku kobiet jest rola tradycyjnej rodziny i przekazywanie własności prywatnej przez linię męską, co to oznacza dla mas pracujących, które są ,,pozbawione własności”? Jeśli kapitalizm odziedziczył opresję kobiet po poprzednich wcieleniach społeczeństw podzielonych klasowo, to w jaki sposób była ona reprodukowana i zakorzeniana na różne sposoby w całej historii kapitalizmu? Ze szkodą dla CWI było niewystarczające zaangażowanie się w tę teoretyczną walkę, czego dowodem są słabości w naszych perspektywach związanych z uciskiem kobiet i walką feministyczną na przestrzeni dziesięcioleci, ale najwyraźniej widać to w niedostatecznej uwadze poświęconej szczególnemu wpływowi neoliberalizmu na kobiety z klasy robotniczej i ubogie – co stanowi część materialnej podstawy nowej fali feministycznej w latach 2010 i później.

Niektóre nurty w ramach szkoły teorii reprodukcji społecznej (SRT) poczyniły użyteczne spostrzeżenia w odniesieniu do tych pytań. Ci, którzy skupili się wokół broszury Feminism for the 99% odegrali rolę w popularyzacji pewnych podstawowych elementów lewicowego feminizmu – mianowicie potrzeby świadomego oderwania się od burżuazyjnego, establishmentowego feminizmu i przeciwstawienia się mu – co zostało wzbogacone o wątki SRT.6

Najistotniejszą ideą SRT jest to, że opresja kobiet w kapitalizmie jest związana ze szczególną rolą, jaką kobiety, zwłaszcza kobiety z klasy robotniczej i ubogie, odgrywają w reprodukcji siły roboczej dla kapitalizmu. Ta reprodukcja siły roboczej dla kapitalizmu odbywa się poprzez nieodpłatną pracę kobiet z klasy ubogiej i robotniczej, zwłaszcza w sferze domowej, a także przez elementy kapitalistycznego państwa, w których kobiety dominują jako pracownice, takie jak szkoły i szpitale. Zwracając uwagę na szczególną rolę, jaką kobiety odgrywają w kapitalizmie jako niedostatecznie opłacane pracownice i jako nieopłacane opiekunki (co jest zakorzenione w ideologii rodziny patriarchalnej), co jest niezbędne dla utrzymania i reprodukcji siły roboczej kapitalizmu, z której wydobywa się wartość dodatkowa, zwięźle i jasno podsumowują nierozerwalny związek między wyzyskiem i opresją w kapitalizmie. O ile można znaleźć sformułowania zgodne z tym spostrzeżeniem w materiałach CWI, w tym z lat 90. ubiegłego wieku, to przeważnie brakowało im tej samej precyzji.

Druga fala feminizmu to ledwie przypis.

Jeśli przeszukać materiały CWI historycznie dotyczące kobiet, można zauważyć kilka faktów, które się pojawiają, jak również pewne wątki polityczne. Po pierwsze, uderza brak materiałów. Opresja płci jest nieobecna w dokumentach założycielskich CWI, napisanych w 1970 roku, ważnym roku drugiej fali feministycznej. W głównym czasopiśmie teoretycznym Militant, Militant International Review, w okresie od 1969 roku do marca/kwietnia 1994 roku pojawił się tylko jeden artykuł teoretyczny na temat ucisku kobiet. Ostatni numer w 1995 roku zawierał jedyny artykuł na temat praw gejów. Biorąc pod uwagę, że masowe walki feministyczne drugiej fali, jak również ruch wyzwolenia gejów, były równoczesne z tym materiałem, brak komentarzy i analiz na ten temat jest wymowny.

Jeśli cofniemy się do korzeni i wczesnych dni CWI, szczególnie jeśli przyjrzymy się materiałowi Teda Granta i postawom, które kryją się za tym materiałem, pojawią się wyraźne problemy. Obejmuje to lekceważący stosunek do walki z opresją poza ruchem robotniczym. Niestety obejmuje to również podejrzliwość wobec aktywizmu na rzecz praw gejów, a nawet implikację, że jest to sprawa drobnomieszczańska. Echa takiego surowego ekonomizmu i protekcjonalnego podejścia do walki z uciskiem to coś, co utrzymywało się w organizacji IMT (założonej przez Teda Granta i Alana Woodsa po rozłamie w 1992 roku) przez dekady.

Inną cechą, którą można znaleźć we wczesnych materiałach CWI, jest nieco protekcjonalne i sprzeczne podejście do kobiet z klasy robotniczej. Zwykle twierdzi się, że są one bardziej zacofaną częścią klasy robotniczej, która w czasach rewolucji jest zdolna do wielkiego poświęcenia i radykalizmu, ale której rola jest wątpliwa w innych czasach.

Początki CWI opierały się na koniecznym zerwaniu z siłami w obrębie trockistowskiej lewicy, które w okresie powojennym rozwinęły błędną, dezorientującą perspektywę. W ramach USFI rozwinęło się stanowisko, które u podstaw stawiało pod znakiem zapytania rewolucyjny potencjał istotnych sekcji klasy robotniczej w krajach zaawansowanego kapitalizmu, a tym samym rewolucyjne przywództwo i potencjał klasy robotniczej. W ten sposób kierownictwo USFI nie tylko zwróciło się w stronę ruchów studenckich, feministycznych i antykolonialnych, ale często „podążało za nimi”, próbując wypełnić tę lukę. Kierując się ważnymi walkami społecznymi, nie zdołało podnieść rewolucyjnego programu socjalistycznego, którego kluczem jest potrzeba połączenia się ze zorganizowaną klasą robotniczą i klasą robotniczą jako całością, aby zbudować społeczną wagę i siłę do dokonania rewolucyjnej zmiany.

Takie podejście miało bardzo poważne konsekwencje dla walki socjalistycznej. W szczególności organizacja była źle przygotowana do rewolucyjnego strajku generalnego klasy robotniczej we Francji w maju 1968 r. i nie zdołała wywrzeć takiego wpływu, jaki mogłaby wywrzeć w sytuacji rewolucyjnej w wielkim uprzemysłowionym kraju kapitalistycznym w roku rewolucji. Niezbędne fundamenty CWI w odrzuceniu tego podejścia i tej perspektywy nie zawierały jednak odnowionej marksistowskiej perspektywy w kwestii ucisku – takiej, która była nierozerwalnie wpleciona w cały program i perspektywę świadomości, sprawczości i władzy klasy robotniczej. Oznaczało to, że podejście CWI do walki z uciskiem było w zbyt dużym stopniu nacechowane tym, co (słusznie) odrzucano, a w niewystarczającym stopniu opierało się na rozwiniętej i aktywnej marksistowskiej analizie i perspektywie w tym zakresie. Dotyczyło to w szczególności kwestii feminizmu i wyzwolenia LGBTQ.

Prawa osób LGBTQ – stanowisko poprawione, ale bez wystarczającego przeglądu

Przerażające stanowisko Teda Granta w sprawie praw gejów, choć nigdy nie było oficjalnym stanowiskiem organizacji, zostało później odrzucone w Militant i Partii Socjalistycznej, ale odbyło się to w sposób chaotyczny. Członkowie LGBTQ byli istotnymi czynnikami w forsowaniu tego rozwiązania. Helen Redwood, która była członkiem-założycielem grupy LGBT w Wielkiej Brytanii i później została krajową organizatorką LGBT, powiedziała o tym samym, że „chociaż powinniśmy być krytyczni wobec ubóstwa naszej wcześniejszej analizy i zaniedbania pracy nad kwestiami LGBT+, które pozostawiły nas w tyle za innymi organizacjami na lewicy, to kiedy towarzysze LGBT „wzięli byka za rogi”, ogólnie rzecz biorąc, nie było żadnych przeszkód, aby grupa rozwijała ten aspekt pracy. Niemniej jednak, o ile bardziej skuteczna mogłaby być nasza interwencja w rozkwitające ruchy osób LGBT+ w latach 80-tych i 90-tych, gdyby ten aspekt pracy był prowadzony od góry i włączony do naszych narodowych perspektyw i strategii.”

Peter Taaffe w ograniczony sposób odniósł się do pewnych błędów dotyczących walki LGBTQ w przeszłości w artykule w Socialism Today, a także w sposób obronny w broszurze Marxism in Today’s World. To jednak nie było wystarczające. Uznanie błędów powinno odbywać się w sposób bardziej systematyczny i polityczny, w ramach którego organizacja ma możliwość i uprawnienia do pełnego wyciągnięcia wniosków, w przeciwnym razie błędy będą się powtarzać.

Podczas gdy IS często powoływało się na Lesbijki i Geje Wspierają Górników (LGSM) – inspirujący pokaz solidarności z definiującej bitwy klasowej, jaką był strajk brytyjskich górników w latach 1984-5 – nigdy nie przyznało się do niewygodnej rzeczywistości, a mianowicie do tego, że jeden z członków założycieli LGSM był w Militant i stwierdził, że ,,byłem w Militant przez 10 lat – choć nie wspierali oni ani nawet nie uznawali LGSM i mieli bardzo lekceważące podejście do praw gejów.”7

Niektóre z wymienionych powyżej ekonomistycznych i lekceważących postaw można znaleźć w materiałach jeszcze z lat 80. Na przykład w 1985 roku Ted Grant napisał w wewnętrznym biuletynie: „Amerykańska SWP przesadza z poparciem dla liberalnych kwestii klasy średniej (…) ‚jak wyzwolenie kobiet’ i ‚wyzwolenie gejów’. Oczywiście słuszne jest zwalczanie wszelkich prześladowań homoseksualistów i praca na rzecz równych praw dla kobiet. Ale należy walczyć o sprawy kobiet z klasy robotniczej i koncentrować się na kwestiach klasy robotniczej jako głównej pracy marksistów… „8 Jakże bezduszne, gdy weźmie się pod uwagę kontekst historyczny, a mianowicie rozdzierającą serce dyskryminację i cierpienie, któremu poddawana była społeczność gejowska podczas epidemii AIDS.

Pod względem politycznym całkowicie oddziela kwestie ekonomiczne, „kwestie klasy robotniczej”, od kwestii ucisku. Niedorzecznie sugeruje, że kwestie opresji, ucisku seksualnego itp. są problemami klasy średniej. Nie rozumie, że przecięcie wyzysku i opresji może być szczególnie radykalne. Kryje się za tym idea defensywnego stanowiska w tych kwestiach – że sprzeciwiamy się represjom/uciskowi, ale nie zajmujemy się proaktywnymi wezwaniami do zwiększenia wolności i wyzwolenia dla uciskanych. Można to bezpośrednio zestawić z bolszewickim podejściem do walki z uciskiem, którego przykładem jest książka Lenina Co robić (1902). Podnosząc świadomość klasową, Lenin opowiada się za tym, by wszyscy socjalistyczni aktywiści robotniczy byli „trybunami ludu”, którzy wypowiadają się przeciwko wszelkim formom niesprawiedliwości, jakie system wymierza, bez względu na to, jakiej klasy to dotyczy, starając się w ten sposób prawdziwie agitować przeciwko systemowi i budować przedstawicielstwo, świadomość i władzę klasy robotniczej.

Pogląd, że kobiety z klasy robotniczej są bardziej zacofaną częścią klasy robotniczej jest widoczny w dokumencie brytyjskich perspektyw z 1985 r., w którym stwierdza się, że „warunki życia w kapitalizmie są przyczyną politycznego zacofania kobiet… Próbują one znaleźć drogę ucieczki od problemów życia w kapitalizmie poprzez budowanie swoich własnych małych gniazd, oddzielonych i odseparowanych od walki klasy robotniczej. Ale gdy tylko uświadomią sobie niemożność wyłączenia się z walki w kapitalizmie… z tej warstwy wyjdą jedne z najlepszych bojowniczek „9. Nie ma potrzeby poświęcać czasu na analizowanie tego cytatu, który tak nie pasuje do żadnego dokumentu z 2022 roku. Wystarczy powiedzieć, że rzeczywiste sprawdzenie, skąd wzięły się takie postawy, w celu pełnego skorygowania błędów, abyśmy mogli udoskonalić naszą marksistowską analizę i program na dziś, jest absolutnie konieczne.

Niezależnie od powyższego, rzeczywiste doświadczenie Militant w Wielkiej Brytanii w latach 80-tych – nadal będącej wyjątkiem pod względem tego, co trockiści osiągnęli w budowaniu wielotysięcznej organizacji na froncie ostrej walki klasowej – było nieuchronnie znacznie bogatsze. Rewolucjonistki z klasy robotniczej wykuwały się w inspirujących walkach klasy robotniczej z silnymi socjalistycznymi elementami feministycznymi, w tym w kierowanym przez Militant strajku Lady at Lord John w Liverpoolu w 1983 r. przeciwko molestowaniu seksualnemu oraz w przełomowym brytyjskim strajku górników. Coraz częściej kobiety w regionach interweniowały w kobiecych sekcjach Partii Pracy i zaczęły organizować się w Militant, w tym, co bardzo ważne, kładąc podwaliny pod utworzenie Krajowego Biura Kobiet we wcześniejszej części dekady.

Czynniki te były ważnymi prekursorami tego, że od lat 90. XX wieku przyjęto bardziej otwarte podejście do socjalistycznych inicjatyw feministycznych. Podczas sporu z większością IS istnienie Kampanii Przeciwko Przemocy Domowej (CADV) było przywoływane nie tylko jako inspirująca inicjatywa z przeszłości, ale jako ,,dowód” na to, że IS i brytyjska NC Majority są bez zarzutu w tych kwestiach. Sposób, w jaki się o tym mówiło, wskazywał na coś zupełnie przeciwnego – na ich braki; biorąc pod uwagę, że inicjatywa sprzed ćwierćwiecza była wszystkim, na co mogli się powołać, choć była to inicjatywa ważna.

Była też pewna nieuczciwość w sposobie, w jaki odwoływano się do CADV. Prawda jest taka, że inicjatywa ta nie wyszła od IS czy brytyjskiej EC – ale od kobiet, które w większości były poza centralnym przywództwem. Pewne napięcia przez dłuższy czas, które istniały między nimi, zostały udokumentowane przez Margaret Creear, byłą krajową koordynatorkę pracy z kobietami i centralną organizatorkę CADV, w jej pracy doktorskiej10. Szczegóły udokumentowane w jej badaniu mówią o wielu mocnych stronach Militant i Partii Socjalistycznej w odniesieniu do feminizmu socjalistycznego, jak również o słabościach.

CADV – lepsze podejście pochodziło spoza kierownictwa centralnego

Niektóre z najbardziej uderzających cech kampanii obejmowały mocne materiały pisemne dotyczące przemocy ze strony partnerów intymnych i rodziny oraz jej rozwój w znaczącą, szeroko zakrojoną kampanię z corocznymi konferencjami i wieloma interwencjami w związkach zawodowych i społecznościach. Miała także pozytywny wpływ wewnętrzny w organizacji, włączając w to przeforsowanie wewnętrznego kodeksu postępowania, aby przeciwstawić się seksizmowi i nadużyciom, jakie mogą pojawić się w organizacji, a jej praca była także podstawą, dzięki której członkini, która została wyznaczona na krajową organizatorkę kobiet, została włączona do Komitetu Wykonawczego (EC), choć późno i prawdopodobnie niechętnie, zgodnie z pamięcią niektórych obecnych działaczy ISA.

Podobnie jak inicjatywa CADV, CWI zajęła w latach 90. niezbędne stanowisko, odrzucając tak zwany ,,postfeminizm” – neoliberalną koncepcję, która głosiła, że równość jest w zasięgu kobiet, jeśli będą one starały się po nią sięgnąć jako jednostki.

Jako kampania z lat 90. CADV istniała w zupełnie innej epoce niż dziś. Każda obecna socjalistyczna kampania feministyczna przeciwko przemocy ze względu na płeć byłaby w stanie łatwiej wznieść szerszy program socjalistyczny. Wynika to z nastroju i świadomości klasy robotniczej i młodych kobiet, które nie chcą zaakceptować żadnego śladu seksizmu i opresji; które już teraz organicznie łączą różne kwestie, od mieszkalnictwa i bezdomności, przez kryzys klimatyczny, po systemowy rasizm, aż po przemoc państwową i interpersonalną.

Ciekawostką jest, że w Szwecji kampania „Refuse to be Called a Slut” powstała w sekcji szwedzkiej w 1998 roku, również w okresie szerszego odwrotu ruchu robotniczego, walki społecznej itp. Miała ona inną orientację niż CADV. Była to kampania w szkołach przeciwko seksizmowi. Podobnie jak CADV, była to inicjatywa, która przerodziła się w prawdziwą i żywą kampanię prowadzoną przez działaczy CWI, ale przyciągającą dość szerokie grono. Kluczowa różnica w stosunku do CADV polegała na tym, że była ona zorientowana przede wszystkim na bardzo młodych ludzi, w szczególności młode kobiety – nastolatki w szkole średniej, które chciały walczyć z seksizmem, którego tam doświadczyły.

Podsumowując, centralnie – wśród kluczowych postaci IS na przestrzeni dziesięcioleci – utrzymywały się pewne słabości w odniesieniu do marksistowskiego podejścia do walki z opresją kobiet. Często nie było to rozwinięte, ale raczej wskazywało na brak materiałów politycznych, brak kampanii lub inicjatyw wewnętrznych, a kiedy rozwijały się ważne inicjatywy, na przykład CADV, to fakt, że były one pionierskie i forsowane spoza centralnego przywództwa, z często słabym przyjęciem, po którym następowała ostateczna akceptacja faktów w terenie – dobrej pracy, która musiała zostać uznana.

Opresja płci nieobecna w analizie

Teoretyczne słabości nieuchronnie wpłyną i ograniczą analizę i źle działają na bieżące działania organizacji.Dobrze pokazuje to moment kiedy projekt dokumentu World Perspectives dla Międzynarodowego Komitetu Wykonawczego (IEC) z grudnia 2017 roku nie zawierał nic na temat opresji płci. Był to rok, który rozpoczął się od marszów kobiet w Dniu Inauguracji Trumpa, które wyznaczyły pojedynczy największy dzień protestów w historii USA do tego momentu, a także zainspirowały protesty solidarnościowe w miastach i miasteczkach na całym świecie. Był to rok, który zakończył się eksplozją #MeToo w mediach społecznościowych, która rozbrzmiała w wielu różnych warstwach społecznych na całym świecie, stając się hasłem dla pracowników walczących z molestowaniem seksualnym w ich miejscach pracy i do dziś jest ikonicznym punktem odniesienia.

To znamienne pominięcie skłoniło szwedzkich delegatów do zaproponowania wniosku o potwierdzenie, że wszystkie nasze dokumenty dotyczące perspektyw powinny zawierać analizy dotyczące w odniesieniu do kwestii płci, opresji związanej z płcią i seksualnością. Zasadniczo, jeśli nasze analizy perspektyw są przewodnikiem do działania, prawdziwym testem jest analiza, jak poradziły sobie z przygotowaniem nas do feministycznego przebudzenia i fal walki w latach 2010 i później.

Podczas gdy w materiałach pojawiały się pewne odniesienia do wpływu ery neoliberalnej na kobiety z klasy robotniczej, nie były one wystarczająco przeanalizowane, aby wyciągnąć wnioski dla naszej pracy. W rzeczywistości, przez okres kilkudziesięciu lat, korzenie dzisiejszej radykalizacji i walki rozrastały się. Należą do nich: zwiększony udział kobiet w sile roboczej kapitalizmu, np. w ciągu ostatnich 30 lat nastąpił 20% wzrost udziału kobiet w sile roboczej w krajach OECD;11 charakter zwiększonej aktywności zawodowej kobiet w epoce neoliberalnej, np. zwiększona liczba kobiet zatrudnionych w fabrykach na wschodzie, zwiększona liczba nisko opłacanych pracowników sektora usług na zachodzie, gdzie dominują kobiety, a wykorzystywanie mniej zorganizowanych, zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, dorywczo kobiet jest sposobem na zwiększenie wyzysku; neoliberalny atak na już i tak niewystarczające udogodnienia publiczne, co oznacza większy wyzysk pracowników tych sektorów, w których również przeważają kobiety, połączony z negatywnymi konsekwencjami dla kobiet, które nadal ponoszą ciężar niepłatnej pracy opiekuńczej; skutki pewnego ideologicznego odwrotu od lat 90. przeciwko zdobyczom wcześniejszych walk feministycznych i mas pracowniczych, wraz z rozprzestrzenianiem się seksistowskich tropów w kulturze masowej. Co więcej, polityczne konsekwencje Wielkiej Recesji: zwiększona polaryzacja i odwrócenie się od politycznego establishmentu, zawierają w sobie także groźbę wzrostu skrajnej prawicy, stanowiącej zagrożenie dla kobiet i grup uciskanych, ale także potencjalnie napędzającej ich dalszą radykalizację.

Powyższe rozważania dają jedynie wgląd w niektóre procesy zachodzące na przestrzeni dziesięcioleci, które złożyły się na ruchy i świadomość feministyczną w latach 2010 i 2020. Należy również wspomnieć, że zwiększona widoczność i aktywizm społeczności trans były szczególnie charakterystyczne dla ostatniej dekady. Brutalna rzeczywistość kapitalizmu i jego niezdolność do zapewnienia podstawowych praw, takich jak mieszkania i opieka zdrowotna; rasizm, który jest tak bardzo związany z klasą; niszczenie środowiska naturalnego, które zagraża życiu ludzkiemu, jakie znamy; to także czynniki, które sprawiły, że pojawiła się materialna podstawa dla feminizmu klasy robotniczej.

CWI nie udało się wystarczająco przeanalizować powyższych procesów i wyciągnąć z nich wniosków. Nie przewidzieliśmy skali i głębokości ruchów i stanu świadomości, które się pojawiły. W rzeczywistości mniejszość, która się od nas oddzieliła, nadal nazywając się CWI, kontynuowała bagatelizowanie i zaniżanie znaczenia ruchów, nawet gdy fakty te były już znane i niezaprzeczalne. W dostrzeżeniu tego, co się faktycznie dzieje, przeszkadzała im dodatkowo ekonomiczna tendencja do odrzucania znaczenia kwestii przemocy ze względu na płeć. Kwestia ta, nierozerwalnie związana z kwestią prawa do autonomii cielesnej, była i nadal będzie kluczowym tematem globalnej rewolty feministycznej lat 2010. Jest skrajnym przejawem nierówności płci i opresji.

Bez wystarczającej analizy tego, co procesy zachodzące w kapitalizmie oznaczają dla kobiet, a przede wszystkim dla życia i świadomości kobiet z klasy robotniczej i ubogich, nieuchronnie brakowało wniosków, które można by wyciągnąć, czy to w kategoriach nakreślenia potencjalnych punktów zapalnych do walki, czy też w kategoriach konkretnych inicjatyw CWI z nimi związanych. Sukces ROSA w Irlandii był pewną inspiracją do rozpoczęcia Kampanii ROSA w Belgii, inicjatywy, która wywarła wrażenie w rosnącym ruchu feministycznym, stawiając feministyczne podejście klasy robotniczej i socjalizmu na wpływowej pozycji w stosunku do innych trendów.

Gdyby rozważano międzynarodową inicjatywę ROSA – socjalistyczna inicjatywa feministyczna, nawet w 2016 roku obok Campaign Rosa w Belgii, przewidywałaby ona rozpowszechnioną w ruchu otwartość na feminizm antykapitalistyczny i silną świadomość organizowania się na zasadach międzynarodowych, wspomagającą kształtowanie się jego socjalistycznego skrzydła feministycznego, w opozycji do feminizmu liberalnego.

Już nie na marginesie

Struktura Międzynarodowego Biura Kobiet (IWB) została utworzona dopiero wraz z powstaniem ISA. W CWI nigdy nie istniała taka struktura. Czasami spotkania ad hoc towarzyszek były zwoływane dosłownie na marginesie międzynarodowych wydarzeń – podczas przerw na lunch lub w nieracjonalnie późnych godzinach po zakończeniu ogromnych sesji oficjalnych. Było to znamienne dla niskiego priorytetu, jaki przywiązywano do socjalistycznej pracy feministycznej wśród członków IS, którzy ustalali programy.

Podczas gdy członkinie w Brazylii odgrywały wiodącą rolę w Sektorze Kobiet PSOL, potencjalnie ważnej lewej linii w całej partii PSOL; podczas gdy członkinie w USA w ciągu dekady dopracowywały swoją przemyślaną politykę walki z seksizmem wewnątrz ruchu socjalistycznego; podczas gdy członkinie w Rosji testowały coraz więcej socjalistycznych inicjatyw feministycznych, ucząc się, że młodzież żeńska i gender-queer to jedne z najbardziej otwartych na walkę i zmagania z Putinem – nie było żadnego poważnego, zbiorowego wyciągnięcia wniosków na poziomie międzynarodowym.

Seksizm wewnątrz ruchu

Od samego początku istnienia ISA świadomie podchodzono do kwestii prowadzenia wewnętrznej walki o stworzenie jak najbardziej sprzyjającej kultury dla pełnego uczestnictwa i rozwoju politycznego wszystkich członków, ze szczególnym uwzględnieniem wspierania i pomocy tym członkom, którzy cierpią z powodu różnych form opresji, oraz ze świadomym przeglądem i odrzuceniem braku dostatecznej uwagi poświęconej temu w CWI.12

Kluczową częścią tego jest podnoszenie świadomości i zrozumienia naszych członków w odniesieniu do wszystkich form seksizmu, molestowania i nadużyć oraz budowanie podejścia zero tolerancji dla tych zjawisk w naszych organizacjach, w tym kodyfikowanie tego w politykach i procedurach.

Słabości i błędy popełniane przez lata w tych kwestiach oczywiście dotyczą zaangażowania i rozwoju członkiń, członków LGBTQ i osób kolorowych. Walka o to, by przeplatać feminizm socjalistyczny i antyopresję przez całą naszą pracę, wymaga świadomego wysiłku w każdym zakresie, także wewnątrz wszystkich naszych ruchów.

Czy za tym wszystkim kryje się strach?

Zauważalną tendencją podczas przeglądu słabych punktów w historii CWI w odniesieniu do feminizmu socjalistycznego była tendencja do surowego oddzielania wyzysku pracowniczego i klasowego od kwestii ucisku. Większość ludzi z klasy robotniczej na poziomie globalnym, oprócz tego, że cierpi z powodu wyzysku i ucisku jako członek klasy robotniczej, będzie dotknięta jedną lub wieloma formami szczególnego ucisku, czy to ucisku na tle rasowym, płciowym lub seksualnym, ableizmu itp. Oczywiście na ich radykalizację wpłyną wszystkie ich doświadczenia związane z byciem zdegradowanym, skrzywdzonym i ograniczonym przez system kapitalizmu.

Dokonanie rewolucji społecznej przeciwko systemowi będzie wiązało się z wykorzystaniem każdej najmniejszej linii krytycznej, agitowaniem przeciwko każdemu okrucieństwu i niesprawiedliwości, jakie system ten wymierza, oraz dążeniem do zbudowania walki i ruchu zdolnego przyciągnąć jak najszersze warstwy wyzyskiwanych i uciskanych. Wystarczy powiedzieć, że klasa robotnicza, jeśli jest aktywna, zorganizowana i przesiąknięta socjalistyczną świadomością, ma wyjątkową siłę, by obalić kapitalizm. Nieodpłatna praca robotników jest źródłem wszystkich zysków, a wycofując swoją pracę robotnicy mogą zamknąć cały system zysku. Dokonanie rewolucji przeciwko kapitalizmowi będzie wymagało przejęcia kluczowych dźwigni gospodarki, a naturalnie pracownicy skupieni w tych gałęziach przemysłu mają do odegrania strategiczną rolę, nie tylko w obezwładnianiu klasy kapitalistycznej, ale także w budowaniu państwa robotniczego.

Poniższy cytat z angielskiej i walijskiej większości w ,,Debacie o zmianie nazwy” w 1996 r. ilustruje jednak pewien problem:

,,…organizacja marksistowska [musi] uznać, że będzie to masowy ruch klasy robotniczej, w ramach którego przemysłowa klasa robotnicza będzie odgrywać kluczową rolę, który przyciągnie za sobą młodzież, czarnych i Azjatów, lesbijki i gejów, którzy obecnie są rozproszeni w kampaniach dotyczących pojedynczych zagadnień „.13

Stwierdzenia takie jak to są niestety winne tego, że nie dostrzegają wzajemnych powiązań między kwestiami wyzysku i ucisku kobiet pracujących, pracowników kolorowych itp. Mimo, że wydaje się, że twierdzą coś przeciwnego, cytat ten zawiera w sobie potępienie walk dotyczących kwestii ucisku. Są to jedynie ,,kampanie dotyczące jednej sprawy”. Mówi się nam, że te walki i te uciskane warstwy zostaną ,,wciągnięte za” przemysłową klasą robotniczą. Nawet nieczułe użycie tego języka jest symptomatyczne dla tego, że tak naprawdę nie próbujemy przekonać uciskanych warstw do polityki socjalistycznej i marksistowskiej. Części społeczeństwa, którym systematycznie mówiono, że mają ,,iść na tyły”, nie będą przychylnie nastawione do żadnej organizacji, która przejawia choćby odrobinę takiej postawy.

Zasadniczo jednak, opowiadając się za kluczową rolą klasy robotniczej, mamy do czynienia z poglądem, że najpotężniejsze grupy klasy robotniczej to głównie mężczyźni, prawdopodobnie heteroseksualni, może biali itd. To nigdy nie było prawdą i z pewnością nie jest nią dzisiaj. Do najpotężniejszych grup robotniczych należą oczywiście przede wszystkim robotnicy przemysłowi, których praca tak bezpośrednio przyczynia się do zysków klasy kapitalistycznej. Miliony z tych pracowników to kobiety, migranci, ludzie kolorowi! Inne sektory klasy robotniczej są również potężne – pracownicy handlu detalicznego, pracownicy sanitarni, pracownicy transportu, pracownicy służby zdrowia – ci ostatni nie tyle z powodu bezpośredniej roli, jaką ich praca odgrywa w tworzeniu wartości dodatkowej, ale raczej z powodu roli, jaką ich praca odgrywa w zapewnieniu reprodukcji zdrowej siły roboczej dla kapitalizmu. Spojrzenie na dzisiejszą klasę robotniczą na całym świecie tylko podkreśla, jak anachroniczny jest ten konserwatywny pogląd na klasę robotniczą.

Potencjał rewolucyjny

Inną niewypowiedzianą postawą była obawa, że walka przeciwko uciskowi podzieli klasę robotniczą, utrudniając jej zbudowanie niezbędnego, zjednoczonego ruchu. Jest wręcz przeciwnie. Zaniechanie walki z seksizmem, rasizmem i uciskiem LGBTQ jako integralnych elementów programu klasy robotniczej i socjalistów oznaczać będzie porażkę w budowaniu potrzebnego rodzaju zjednoczonej walki klasowej. Pozwoli to również liberalnym feministkom zająć stanowiska przywódcze w ruchach, wykolejając te walki i niwelując ich potencjał. Oczywiście, w samym środku walki klasy robotniczej, nie mówiąc już o dokonywaniu rewolucji społecznej przeciwko całemu systemowi, każda dostrzeżona głupota oraz wszystkie istniejące uprzedzenia i idee zostaną zakwestionowane.

Być może najbardziej błyskotliwe i zwięzłe wyjaśnienie marksistowskiego podejścia do walki z uciskiem przedstawił irlandzki socjalista James Connolly. W 1915 roku mówił on o ruchu sufrażystek i apelował do całego ruchu robotniczego, aby go poparł. Niezwykły człowiek, jakim był, empatia i szacunek dla tych, którzy cierpią ucisk, emanowały z każdego włókna jego istoty i były nierozerwalnie związane z jego rewolucyjnym socjalizmem:

„Nikt nie jest tak przygotowany do zerwania łańcuchów jak te, które je noszą, nikt nie jest tak dobrze wyposażony, by decydować, co jest okowami. W swoim marszu ku wolności klasa robotnicza Irlandii musi dopingować wysiłki tych kobiet, które czując na swoich duszach i ciałach okowy wieków, powstały, by je zerwać, i dopingować tym głośniej, jeśli w swojej nienawiści do niewoli i pasji do wolności armia kobiet przebija się przed wojowniczą armią Pracy. Ale niezależnie od tego, kto wznosi fortyfikacje cytadeli ucisku, tylko klasa robotnicza może ją zrównać z ziemią „14.

 

1 Editorial, 7 Mar 2022, ‘The message from Erdington’, The Socialist, issue 1170, www.socialistparty.org.uk

2 Hal Draper, 1976, Women and Class: Towards a Socialist Feminism, p. 7

3 Friedrich Engels, 1884, Origin of the Family, Private Property and the State, www.marxists.org

4 See Kevin B. Anderson, 2016, Marx at the Margins, for further analysis on this question

5 Leon Trotsky, 1936, The Revolution Betrayed, www.marxists.org

6 C. Arruzza, T. Bhattacharya, and N. Fraser, 2019, Feminism for the 99%: A Manifesto, Verso

7 Colin Wilson, 21 Sept 2014, ‘Dear Love of Comrades: The politics of Lesbians and Gays Support the Miners’, www.rs21.org.uk

8 George Edwards, ‘Marxism Against Sectarianism’, The Bulletin of Marxist Studies, Summer 1985

9 Militant, 1985, ‘Capitalism at an Impasse: Marxists Perspectives for Britain’

10 Margaret Creear, 2010, Gender & Class: A Study of Political Activism in North West

11 Labour Women’s Organisation and Militant in the 1980s, Keele University

12 Emma Dowling, 2021, The Care Crisis: What Caused it and How can it Be Ended, Verso

ISA, 27 Sept 2020, ‘France: Victim of Sexual Abuse Speaks Out’, www.internationalsocialist.net

13 From the Majority in The Name Change Debate III, 1996, ‘For the Socialist Party Proposal’, www.marxist.net

14 James Connolly, 1915, The Re-Conquest of Ireland, www.marxists.org

 

Tekst oryginalny: https://internationalsocialist.net/en/2022/08/socialist-feminism-3?fbclid=IwAR31CVWZLj81iPaNWKZY5XrJ3kIDsA6o4CQCV21HYgWUwvCiX0gJeG7cWS0

 

Tłumaczył: Aleksander Marchlewski

About admin

Scroll To Top