Home / Komentarze i analizy / Tureckie drony nie skończą wojny. Pomogą natomiast mordować Kurdyjki i Kurdów.
Tureckie drony nie skończą wojny. Pomogą natomiast mordować Kurdyjki i Kurdów.

Tureckie drony nie skończą wojny. Pomogą natomiast mordować Kurdyjki i Kurdów.

Odkąd pod koniec lutego nastąpiła ze strony Putina zbrodnicza eskalacja konfliktu w Ukrainie, widzimy przejawy militaryzacji naszego kraju na coraz większą skalę. W Polsce są pobijane kolejne rekordy wydatków na armię i jej liczebności.

Jak już podkreślaliśmy w naszym tekście ,,Parlamentarna lewica poparła ustawę o obronie ojczyzny – komentarz ,,Europejska socjaldemokracja ma bardzo długą tradycję w popieraniu własnych imperializmów oraz ich wojen i ogólnie zbrojeń.”.

W duchu tej tradycji 1 lipca rzekomo lewicowa Krytyka Polityczna, z Sławomirem Sierakowskim jako głównym inicjatorem, rozpoczęła zbiórkę na Bayraktary. Autorzy jednego z tekstów promujących zbiórkę Michał Sutowski i Agnieszka Wiśniewska sami zauważają, że:

,,Czy są lepsze sposoby wydania ponad 20 milionów złotych niż zakup drona w firmie rodziny prezydenta Erdoğana? Znalazłyby się, zapewne. Dziesiątki tysięcy naszych obywateli udzielają na co dzień pomocy uchodźcom z Ukrainy, często na przekór bierności i nieudolności własnego państwa. Wielu jest na skraju wytrzymałości psychicznej i wszelkiej innej. Wiele uchodźczyń i uchodźców, mimo najlepszych chęci, nie może doczekać się pomocy.”

Więc czymże ma być ta pomoc dla cywili, uchodźców i uchodźczyń? Okazuje się, iż tym, co najlepiej im pomoże to nie zbiórka pieniędzy na pomoc humanitarną, a dron bojowy splamiony niewinną krwią w testach, którego wartość bojowa jest kwestionowana, w obliczu skali przesyłanej broni z obydwu stron.

Cierpienie narodu kurdyjskiego

Bayraktar TB2

Turecki kompleks zbrojeniowy jest ściśle powiązany z reżimem Erdoğana. W przypadku dronów TB2 to są powiązania nawet rodzinne, bo Selçuk Bayraktar konstruktor i założyciel firmy jest po prostu zięciem prezydenta.

Bezzałogowe statki powietrzne testowane są w boju podczas mordowania działaczy Partii Pracujących Kurdystanu. Jak podaje nawet Wikipedia:

,,Używano ich bojowo przynajmniej od 22 czerwca 2016 roku, kiedy poinformowano o zlikwidowaniu grupy „terrorystów” w prowincji Hakkari. Według danych tureckiej organizacji Stowarzyszenie Praw Człowieka – tur. Hakları Derneği (İHD) od 2016 roku do połowy 2019 roku, będące na wyposażeniu wojska i zaangażowane w konflikt TB2, zabiły co najmniej 400 osób. Organizacje praw człowieka krytykują takie działania, podając w wątpliwość sposób identyfikacji ludzi, będących celami ataków oraz fizyczną likwidację własnych obywateli, bez zastosowania procedur prawnych, nakazujących wcześniejsze przedstawienie formalnych zarzutów.”

To niesamowite jak z jednej strony mówi się o tym, że celem jest wyzwolenie ludzi, niewinnych ofiar wojny, a z drugiej strony wspiera finansowo turecki reżim. Najbardziej wstrząsające jest chyba to, że osoby zbierające pieniądze są świadome tego faktu, gdyż same o tym mówią. Czy to celowe wyparcie czy świadoma ignorancja losu Kurdów i Kurdyjek? Nie wiemy. Takie działania natomiast dodatkowo legitymizują działania i stanowisko Erdoğana. W medialnie wykreowanej walki cywilizacji z barbarzyństwem pojawia się on w panteonie ,,demokratycznego świata zachodu”, bo wspiera Ukrainę.

Pisaliśmy już o tym na naszej stronie, ale przypomnijmy – jesteśmy całym sercem za ukraińskim proletariatem i, żeby wojna zakończyła się jak najszybciej. Nie możemy jednak w tym celu przymykać oka na zbrodnicze działania innego rządu wymierzone w bojowników i bojowniczki o wolność.

Argumentacja walki socjalistycznej i narodowowyzwoleńczej

W ogniu krytyki komentator Krytyki Politycznej – Galopujący Major, postanowił wyjaśnić, dlaczego on jako ,,lewak” wspiera turecką zbrojeniówkę.

We wstępie podkreśla on, iż jest świadomy cierpienia narodu kurdyjskiego. Jednak olśnienia doznał on podczas seansu filmu ,,Hiszpania w okopach. Wojna domowa w kolorze.”. Porażkę sił lewicy odnajduje on w braku wsparcia militarnego ze świata zachodu. No właśnie Republika upadła, ale nie dlatego, że ludzie nie zrzucili się na jednego drona za 22 miliony złotych, a dlatego, że robotnikom brakowało prawdziwego bojowego sprzętu, gdy hiszpańscy faszyści otrzymali liczne wsparcie od Hitlera czy Mussoliniego. A także ze względu na wewnętrzną zdradę i zahamowanie przez stalinistów procesu rewolucyjnego.

Dziś jest jednak inaczej – Ukraina otrzymuje gigantyczne wsparcie ze strony zachodniego imperializmu. Biden podpisał Lend-Lease, dostarczane są polskie Kraby itd. Inne kraje również przekazują uzbrojenie. Według Richarda Blumenthala Stany Zjednoczone przekazały już Ukrainie około 1/3 posiadanych przez siebie pocisków przeciwpancernych Javelin. Uzupełnienie tych zapasów może potrwać nawet 32 miesiące. Na Ukrainie nie ma też oczywiście mowy o procesie rewolucyjnym, który można by w jakiś sposób hamować, wręcz przeciwnie rząd Ukrainy swoimi antypracowniczymi działaniami co rusz udowadnia swój reakcyjny charakter. Obrońcy zrzutki Sierakowskiego, uważają, że Ukraina może brać broń nawet od dyktatorów itp. tylko że to nie Ukraina robi tę zrzutkę, tylko polskie drobnomieszczaństwo. Można było wybrać różne cele zrzutki, ale autor wybrał akurat wsparcie tureckiego kompleksu zbrojeniowego.

Później natomiast czeka nas przejażdżka bez trzymanki. Walkę wszystkich ukraińskich żołnierzy (jak jeden wór, bez różnicy jakie mają poglądy, bo w ramach uczciwości trzeba przyznać, że w Ukrainie działają także organizacje antywojenne) porównuję się do działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej i legionów walczących o polską niepodległość.

,,Czy ci, którzy dziś są przeciwko kupowaniu dronów od Turcji, kazaliby bojówkom PPS oglądać każdego browninga, czy aby jest „lewilnie” wyprodukowany przez kraj, który nie jest akurat na lewicowej czarnej liście?”

Celną odpowiedź na takie argumenty Lew Trocki zawarł w tekście ,,Ich moralność a nasza”:

,,Cechą charakterystyczną tych analogii i podobieństw jest to, że przy ich stosowaniu całkowicie ignoruje się materialne podstawy rozmaitych nurtów, tj. ich klasową naturę i przez to obiektywną rolę dziejową. Zamiast tego za punkt wyjścia przy ocenie i wartościowaniu rozmaitych nurtów przyjmuje się dowolne, powierzchowne i drugorzędne objawy, najczęściej stosunek tych nurtów do jakiejś abstrakcyjnej zasady, która dla danego krytyka ma szczególną wartość zawodową. Odpowiednio więc dla papieża bliźniętami są wolnomularze, darwiniści, marksiści i anarchiści, gdyż wszyscy oni bluźnierczo zaprzeczają niepokalanemu poczęciu. Dla Hitlera bliźniętami są liberalizm i marksizm, bo nie chcą nic słyszeć o „krwi i honorze”. Z kolei dla demokraty bliźniętami są faszyzm i bolszewizm, gdyż nie podporządkowują się powszechnemu prawu wyborczemu itd.”

Jaka, była walka PPS-owców, P.O.U.M. i czemu miała ona służyć? Jeśli powierzchownie rzucimy na to okiem to i tam i w Ukrainie znajdziemy żołnierzy walczących o jakąś mglistą ,,wolność”. Jednak podstawy walki i ich klasowy charakter wskazują zupełnie na co innego. Socjalistyczni działacze – przynajmniej w swych początkach – walczyli o wyzwolenie i ostateczne zakończenie imperialistycznych wojen. Członkowie PPSu widzieli Polskę, w konkretnym socjalistycznym charakterze i nie możemy tego pomijać, te dwa aspekty były dla ich sprawy nierozłączne. Natomiast obecny establishment stara się nam wmówić, że przyszłością wyzwolenia ukraińskiej klasy pracującej jest prezydent libertarianin, ograniczający prawo pracy w trakcie konfliktu. Ze wszystkich tych porównań bronią się tylko te do ,,legionów” Piłsudskiego, bo te będąc częścią armii austro-węgierskiej (przez nią były też wyekwipowanie) wsparły po prostu jedna ze stron imperialistycznego konfliktu. Ta tradycja jak widać, jest na polskiej lewicy mocna. 

Jeśli więc odwołujemy się do historii to powinniśmy pamiętać, że oprócz lewicy socjalszwonistycznej istnieje jeszcze inna tradycja, która nie wsparła swoich ani żadnych innych imperialistów. Nie możemy zapominać o proletariackich internacjonalistach np. Lewicy Zimmerwaldzkiej. Przypomnijmy słowa męczennika rewolucji niemieckiej Karla Liebknechta:

,,Główny wróg każdego narodu jest w jego własnym kraju!

Główny wróg narodu niemieckiego znajduje się w Niemczech: Niemiecki imperializm, niemiecka partia wojenna, niemiecka tajna dyplomacja. Tego wroga u siebie naród niemiecki musi zwalczać w walce politycznej, współpracując z proletariatem innych krajów, których walka toczy się przeciwko ich własnym imperialistom.”¹

Na koniec zacytuję jeszcze fragment tekstu rosyjskiej sekcji Międzynarodowej Alternatywy Socjalistycznej (ISA):

,,Zachodnia klasa robotnicza już, teraz kiedy u władzy znajduje się rząd Zełeńskiego, powinna walczyć o ustanowienie kontroli nad dostawami wszystkich form pomocy, z militarną włącznie, dążyć do ich transparentności i bezzwrotności. Finansować takie dostawy można kosztem aresztowanych majątków rosyjskich i ukraińskich oligarchów”.

W obecnej sytuacji Ukraińcy mają prawo się bronić, jednak nie powinniśmy udzielać politycznego poparcia kapitalistycznemu ukraińskiemu rządowi, reżimowi Erdoğana oraz imperializmowi – zachodniemu i rosyjskiemu.

,,– Nie dla wojny na Ukrainie! O prawo Ukraińców do decydowania o własnej przyszłości z zapewnieniem prawa samostanowienia mniejszości!

– O powrót rosyjskich żołnierzy do swoich baz w Rosji oraz wycofanie wszystkich żołnierzy NATO z Europy wschodniej.

– Żadnego zaufania do którejkolwiek z „utrzymujących pokój” sił imperialistycznych

– Żadnych złudzeń w dyplomacji podżegaczy wojennych. Budujmy masowy ruch antywojenny i antyimperialistyczny łączący robotników i młodzież ponad granicami

– O socjalistyczną, internacjonalistyczną klasową alternatywę ludzi pracy dla kapitalistycznego konfliktu, który prowadzi do wojny i destrukcji”

(Oświadczenie ISA (Międzynarodowej Alternatywy Socjalistycznej))

O wolny Kurdystan, o wolną Ukrainę, o prawo narodów do samostanowienia!

 

Aleksander Marchlewski

 

¹Karl Liebknecht – The Main Enemy Is At Home!

About admin

Scroll To Top