Home / Komentarze i analizy / Inflacja: 5% cięcia płac – na razie…

Inflacja: 5% cięcia płac – na razie…

Per-Åke Westerlund, Rättvisepartiet Socialisterna (ISA w Szwecji)

 

Temat inflacji rozpala debatę publiczną niezależnie od szerokości geograficznej zarówno w europie jak i na całym świecie, nie inaczej jest też w Polsce. Krąży na ten temat wiele mitów, rozsiewanych głównie przez liberalnych ekonomistów i publicystów. Dlatego też zdecydowaliśmy się przetłumaczyć tekst szwedzkiej sekcji ISA na temat inflacji, który choć pisany ze szwedzkiej perspektywy, w swych postrzeżeniach i wnioskach ogólnych zachowuje wartość także dla nas w Polsce, jak i dla innych części świata.

 

W maju inflacja w Szwecji wyniosła 7,2%. Ceny żywności mogą wzrosnąć w tym roku o 12%. Już teraz realne płace spadły o 5-6%, co dla różnych pracowników oznacza 850-1 900 koron szwedzkich (85-190 euro) (375-835 złotych – przyp. tłumacza) miesięcznie.

W okresie od marca 2021 r. do marca 2022 r. ceny żywności na całym świecie wzrosły o 33,6%. Do tego dochodzą inne globalne kryzysy, których skutkiem będzie

– Rosnąca katastrofa głodu i ubóstwa dla setek milionów ludzi.

– Banki centralne podnoszą stopy procentowe, zwiększając prawdopodobieństwo gwałtownego spowolnienia gospodarczego.

– Bunty i zmagania robotników i ubogich przeciwko eksplozji cen.

Globalizacja

Przez ponad 10 lat, wzrost inflacji oraz cen był relatywnie niski w większości krajów. Wynikało to z kilku czynników. Kapitalistyczna globalizacja obniżyła koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa. Klasa robotnicza nie miała związków zawodowych ani przywódców związkowych, którzy mogliby organizować walkę. Banki centralne zasypały bogatych i wielki biznes pieniędzmi, aby wydobyć ich z kryzysu lat 2007-2009. Stopy procentowe były niezwykle niskie lub nawet ujemne, jak w Szwecji, Japonii i strefie euro. Kredyty stały się tanie, a zadłużenie gwałtownie wzrosło. Naprawdę duży wzrost cen nastąpił w przypadku akcji i aktywów finansowych, co doprowadziło do ogromnych nierówności. Rosnące ceny domów były najbardziej odczuwalne dla zwykłych ludzi.

Niska inflacja i rosnące zadłużenie w końcu osiągnęły swój limit. Okres kryzysu sprawił, że globalizacja zwolniła i przekształciła się w nacjonalizm i ograniczenia handlowe. Pandemia wzmocniła słabości w krótkoterminowych globalnych łańcuchach produkcji i dostaw, jak również jeszcze bardziej rosyjska inwazja na Ukrainę. Gdy popyt przewyższa podaż towarów, ceny rosną. To z kolei skłania banki centralne do podnoszenia stóp procentowych w celu utrzymania inflacji na niskim poziomie. Wzrost gospodarczy spowalnia. Rozpoczyna się spirala inflacji i niskiego wzrostu. W latach 70. proces ten został nazwany stagflacją i stał się okresem kryzysów politycznych oraz nasilenia walk pracowniczych.

Stopy procentowe

Podwyżki stóp procentowych dopiero się rozpoczęły. Oczekuje się, że amerykańska Rezerwa Federalna podniesie stopę procentową o 2-3% do końca roku, a następnie będzie kontynuować podwyżki do 5% i więcej. Sześćdziesiąt banków centralnych na całym świecie podniosło w tym roku stopy procentowe. Jak dotąd nie miało to większego wpływu na inflację, ale już znacznie spowolniło wzrost gospodarczy. Rekordowa inflacja w Szwecji w maju – 7,2% – jest wyraźnym ostrzeżeniem dla wszystkich pracowników najemnych i emerytów.

Szwecja: Przygotuj się do walki z podwyżkami cen

W maju pracownicy w Szwecji stracili 5% wynagrodzenia w porównaniu z rokiem poprzednim. Płace wzrosły o 2%, ale ceny wzrosły o 7,2%.

Spadek płac realnych jest bardzo szybki. Od października do grudnia 2021 r. spadek wyniósł 2,7 procent, a niecałe pół roku później podwoił się i wyniósł 5,2 procent.

Dla asystenta pielęgniarki oznaczało to w marcu 700 SEK mniej miesięcznie, a dla nauczyciela szkoły średniej 900 SEK, zgodnie z obliczeniami opublikowanymi w Dagens Arbete. Po aktualizacji danych do maja, kwoty te wynoszą odpowiednio 875 i 1125 SEK.

Od stycznia do maja ceny żywności wzrosły o 5,2 proc. Firma Matpriskollen uważa, że w 2022 roku ceny żywności mogą wzrosnąć o 12 procent, dodając: „A w rzeczywistości może być jeszcze gorzej”. Najbardziej podrożeją owoce i warzywa, na przykład ogórki o ponad 20 procent. Cena oleju słonecznikowego, w którego produkcji Ukraina dominuje na świecie, wzrosła trzykrotnie.

Strach przed żądaniami pracowników

Kapitaliści i wielki biznes obawiają się teraz, że pracownicy zażądają rekompensaty za wzrost cen. ,,Wysokie żądania płacowe mogą zaostrzyć inflację” – tak brzmiał nagłówek gazety Dagens Nyheter, która przeprowadziła wywiad z byłym szefem Riksbanku Larsem Heikenstenem. Mówił on o tym, że ,,tym razem pracownicy nie powinni żądać rekompensaty za wzrost cen”.

Ale nawet Heikensten nie może zrzucić winy za inflację na pracowników. Jako główną przyczynę wskazuje ogromne pakiety pomocowe w USA, opiewające na tysiące miliardów dolarów. Ponadto, jego zdaniem, ,,wielu liderów biznesu” korzysta z okazji, by podnieść ceny.

Jednak jego głównym przesłaniem jest to, że pracownicy i związki zawodowe muszą się powstrzymać. Ma on wielką nadzieję, że centralne kierownictwo związków zawodowych wyhamuje żądania. ,,Kiedy płace będą ustalane centralnie, być może organizacje pracownicze zaakceptują fakt, że tym razem nie będą próbowały zrekompensować sobie wzrostu cen”.

Można by argumentować, że wzrost cen jest tymczasowy. Wiarygodność tej prognozy jest jednak wątpliwa, ponieważ już od ponad roku ekonomiści i politycy mówią, że inflacja wkrótce zacznie spadać. Co więcej, nawet tymczasowe wzrosty cen stanowią poważny problem dla pracowników, zwłaszcza tych o niskich zarobkach.  Model Heikenstena polega na ochronie banków i firm, pozostawiając ciężar pracownikom.

Szwecja pozostaje w tyle za kilkoma innymi krajami, w których inflacja zaczęła rosnąć wcześniej. Obecnie oczekuje się, że Riksbank będzie nadal podnosił stopy procentowe, zwiększając ryzyko spowolnienia gospodarczego i dalszych zagrożeń dla miejsc pracy i wynagrodzeń. Obecnie prognozuje się, że ceny domów spadną o co najmniej 10%, a w jednym z wariantów szwedzkiego urzędu nadzoru finansowego nawet o 35%. Wyższe stopy procentowe wywierają silną presję na wszystkich, którzy zaciągnęli kredyt na zakup domu. W przypadku osób płacących czynsz, zarówno stopy procentowe, jak i ceny energii będą wykorzystywane jako argumenty przemawiające za wzrostem czynszów.

Związki zawodowe muszą działać już teraz

Dlatego związki zawodowe muszą działać już teraz, a nie czekać na kryzys, który zostanie wykorzystany jako kolejny argument za utrzymaniem płac na niskim poziomie. Ekonomista Andreas Cervenka w serii felietonów w Aftonbladet pokazał, jak wielkim zagrożeniem jest inflacja. ,,5% obniżka płac przy 0% inflacji jest postrzegana jako zniewaga, podczas gdy 5% więcej w puli płac, gdy inflacja wynosi 10%, jest postrzegane jako coś zupełnie w porządku”.

Dotyczy to nie tylko wynagrodzeń, ale także w dużym stopniu sektora publicznego i opieki społecznej, po tym jak ,,rząd przewiduje, że inflacja w całym 2022 roku wyniesie 4,6%. Jednak Ministerstwo Finansów prognozuje, że wydatki w 2022 roku (bez kosztów odsetek od długu publicznego) wzrosną tylko o 2,4 procent. W praktyce oznacza to więc spadek. W koronach szwedzkich wynosi to 25 miliardów”. (2,5 mld euro)

W kilku krajach europejskich związki zawodowe mobilizują się, aby uzyskać rekompensatę za wzrost cen. W Wielkiej Brytanii 18 czerwca w Londynie odbędzie się masowa demonstracja; w Belgii związki zawodowe organizują wielki dzień strajku i demonstrację 20 czerwca (Obie te akcje się odbyły, mobilizując tłumy pracowników. – przyp. tłumacza); w Niemczech związek zawodowy IG Metall żąda 8,2% podwyżki płac.

Jesienią ubiegłego roku szwedzkie związki zawodowe zrezygnowały z możliwości renegocjowania obowiązujących obecnie długich kontraktów. Przywódcy związkowi, na czele z IF Metall i innymi związkami zawodowymi, nieugięcie twierdzą, że ich niskie umowy powinny być ,,wyznacznikiem” dla wszystkich innych. Veli-Pekka Säikkäla, sekretarz kontraktowy IF Metall, już teraz mówi, że żądania w przyszłorocznej rundzie negocjacji nie będą w żadnym stopniu zbliżone do żądań niemieckiego związku. ,,Według Veli-Pekka Säikkälä ruch związkowy powinien, tak jak w przeszłości, odnosić się do celu Riksbanku, jakim jest dwuprocentowa inflacja, nawet jeśli rzeczywista inflacja w niektórych latach jest wyższa”. Innymi słowy, realny wzrost płac o 4-5-6% nic dla niego nie znaczy. Odniesienie do ,,niektórych lat” może się okazać, że dotyczy znacznie dłuższego okresu.

Związki zawodowe malarzy i elektryków są innego zdania. Przewodniczący związku malarzy, Michael Johansson, powiedział gazecie Dagens Arbete: ,,Jeśli w przyszłym roku inflacja wyniesie sześć procent, nasi członkowie powinni otrzymać co najmniej sześcioprocentową podwyżkę płac”.

Wszystkie przechwałki, że nowy model z niskimi podwyżkami mimo wszystko pozwolił zaoszczędzić lub podnieść płace realne, okazują się bez pokrycia. Niewielkie podwyżki nastąpiły w czasie, gdy tempo pracy uległo przyspieszeniu , a różnice między pracownikami pogłębiły się. Trwałym rezultatem są setki miliardów, które trafiły do akcjonariuszy i zysków banków. W czasie pandemii Szwecja zyskała 336 nowych miliarderów, jak podała w kwietniu agencja Aftonbladet.

Ruch negocjacji zbiorowych nie może ponownie stać się odgórnie narzuconym nie-wydarzeniem. W związkach zawodowych i zakładach pracy należy przygotować się do mobilizacji przeciwko płaceniu przez pracowników za inflację i spadek gospodarczy:

– Masowe spotkania we wszystkich związkach i zakładach pracy w celu omówienia podwyżek cen.

– Związki zawodowe powinny opracować materiały informacyjne na temat spadku płac realnych i pogłębiających się różnic: zysków, dywidend z akcji i miliarderów.

– Pełna rekompensata za wzrost cen i wzrost płac realnych.

– Zniesienie podatku VAT na żywność.

– Przygotowanie się do strajków i walk w okresie negocjacji kontraktów oraz jesiennych demonstracji.

Marks: Płace i zyski są określane przez walkę klasową

Zwalanie winy za inflację na płace to stare kłamstwo, jak powiedział Karol Marks 150 lat temu.

Gdyby prawdą było, że to płace decydują o wzroście cen, to wzrost płac w Sudanie, Argentynie i Turcji musi być ogromny. I chociaż wzrost płac w Szwecji od wielu lat utrzymuje się na poziomie 2%, inflacja wynosi obecnie ponad 6%. Żądania płacowe i strajki w latach siedemdziesiątych, przed którymi ostrzegają ekonomiści, były obronną walką z inflacją. Najpierw były podwyżki cen, a potem walka o płace. Inflacja jest wynikiem działania systemu kapitalistycznego – gospodarki, która ciągle stwarza nowe kryzysy.

Walka klasowa

Marks udowodnił, że walka klasowa między robotnikami a kapitalistami toczy się o podział między płacami a zyskami. Silny ruch robotniczy, który walczy, może doprowadzić do zmniejszenia udziału zysków, co miało miejsce w Szwecji do około 1980 roku. Od tego czasu zyski stale rosły kosztem płac. Gdy Szwecja miała najmniejszą liczbę dni strajkowych w Europie, zyski wzrosły jeszcze bardziej.

W dniach 20 i 27 czerwca 1865 r. Marks wziął udział w debatach na temat inflacji i płac z przywódcą angielskiego związku zawodowego, Westonem. Weston argumentował, że podniesienie płac nie poprawi warunków socjalnych i materialnych klasy robotniczej, a także, że podniesienie płac będzie szkodliwe dla firm, które nie będą mogły sobie pozwolić na podwyżki. Twierdził, że robotnicy nie będą ,,bardziej zadowoleni z większych łyżek”.

Marks odpowiadał, że takie rozumowanie prowadzi do wniosku, iż płace realne są zawsze stałe, że pracownicy muszą podążać za linią pracodawców w kwestii wysokości płac. W rzeczywistości jednak tak nie jest. Płace są różne w różnych krajach i w różnych okresach. Marks pokazał związek między strajkami, walką klasową i płacami. Płace ,,mogą być zmieniane z woli kapitalisty, a więc także wbrew jego woli” (z rozdziału Płaca, cena, zysk). Kapitalista kupuje od robotnika siłę roboczą i staje się właścicielem wyprodukowanego towaru. Praca wytwarza nową wartość. Różnica między ceną pracy a wartością towaru staje się zyskiem kapitalisty.

Ceny i wartość

Kapitalista nie może dowolnie ustalać ceny towaru. Wartość towaru w porównaniu z innym towarem jest zasadniczo określana przez różnicę w ilości poświęconego czasu pracy. Wyższe płace nie mogą być automatycznie zrekompensowane przez kapitalistę podnoszącego ceny. Wyższe płace zmniejszają jednak zyski kapitalist.

Marks wykazał, że wartość siły roboczej jest ,,produktem rozwoju historycznego, a zatem zależy w dużym stopniu od stopnia ucywilizowania danego kraju, a zwłaszcza od warunków, w jakich ukształtowała się klasa wolnych robotników, a w konsekwencji od ich przyzwyczajeń i stopnia komfortu”.

Oprócz minimum niezbędnego do przeżycia, o wartości siły roboczej decyduje siła i rola klasy robotniczej w społeczeństwie.

 

Tłumaczył: Remigiusz P.

Tekst oryginalny: https://internationalsocialist.net/en/2022/06/inflation

 

About admin

Scroll To Top