Home / Ideologia / Własność prywatna i wojna
Własność prywatna i wojna

Własność prywatna i wojna

Alternatywa Socjalistyczna w Rosji

Zaburzając istniejący światowy porządek, wojny i rewolucje poddają w wątpliwość wiele rzeczy, które wcześniej wydawały się nienaruszalne. Wszystkie konstytucje krajów kapitalistycznych proklamują własność prywatną „świętą i nienaruszalną”. Ale w historii nie raz bywało tak, że te piękne słówka stawały się pustosłowiem.

Z ekonomicznego punktu widzenia każda wojna jest niczym innym, jak ogromnym ponownym podziałem własności. Różne grupy kapitalistów walcząc niszczą lub odbierają sobie nawzajem tę własność, która wcześniej była nazywana „nienaruszalną”. Dawni zwolennicy „wolnego handlu” zaczynają nakładać embargo i blokady ekonomiczne. Apologeci wolnego przepływu kapitału zaczynają zamrażać „wrogie” aktywa i konta bankowe. Ci, którzy przez lata prowadzili neoliberalną politykę, nagle przypomnieli sobie o słowach „nacjonalizacja” i „państwowe planowanie”.

Obwołana nienaruszalną własność zostaje w ten sposób nawet bardzo „naruszalną” dla obu stron konfliktu. Jednak to jaka dokładnie własność i w jakim wymiarze jest „naruszalna”, rozstrzyga się politycznie, to jest poprzez stosunek sił społecznych, w tym również sił wojskowych.

Kraje zachodnie odmawiają wypłaty obligacji rosyjskiego Banku Centralnego, aresztują konta i odmawiają przeprowadzać transakcje rosyjskich banków. Wielkie korporacje jedna za drugą opuszczają Rosję. Rząd w odpowiedzi na to „kładzie łapę” na cały majątek byłych „partnerów”, którego może dosięgnąć na kontrolowanym przez siebie terytorium. Wojska, które znalazły się bez zaopatrzenia na obcym terytorium, zajmują się „samozaopatrzeniem” kosztem cudzej własności, a mówiąc prościej – zajmują się rabunkiem.

Poza tym pojawia się jeszcze jedno pytanie: jakie wnioski może wyciągnąć klasa robotnicza z tego ciągu „nacjonalizacji”, aresztowania kont, sankcji i kontrsankcji? W rezultacie każdej wojny miliony pracujących tracą domy, miejsca pracy i środków do życia. Ale wszystkie wojny prędzej czy później się kończą. W jaki sposób klasy panujące zamierzają wrócić do „normalności”?

Rząd Ukrainy proponuje po zakończeniu wojny przeznaczyć na odbudowę kraju aktywa rządu rosyjskiego, putinowskich oligarchów i urzędników zamrożone w zagranicznych bankach. Decyzja ta jest bardzo słuszna, ale warto ją rozwinąć dalej.

Jeśli można odebrać własność Potanina, Abramowicza albo Dieriepaski i wykorzystać ją w celu odbudowy Ukrainy zniszczonej przez putinowską inwazję, to dlaczego nie można odebrać własności Bezosa i innych amerykańskich wielkich kapitalistów i przeznaczyć ją na polepszenie życia amerykańskich robotników? Jeśli można odbierać konta, wpływy i jachty putinowskich oligarchów w Brytanii, to dlaczego brytyjscy robotnicy nie mogli by uczynić tego samego z aktywami i majątkiem ich własnych kapitalistów-oligarchów?

Pytanie tylko, kto może tego dokonać i jak można to zrobić? Wielkie wojny niejednokrotnie w historii stawały się „językiem spustowym” dla rewolucyjnych wstrząsów.

Wojna francusko-pruska dała początek Komunie Paryskiej w 1871 roku, wojna rosyjsko-japońska była jednym z głównych czynników Rewolucji 1905 roku. Pierwsza i druga wojna światowa dały początek całej serii wojen rewolucyjnych, które przeszły przez wiele krajów i kontynentów. Czy reżim putinowski swoją wojną nie odpalił lontu, który prowadzi do składów z prochem społecznego gniewu na całym świecie?

Tłumaczenie: Radosław Nowak

About admin

Scroll To Top