Home / Komentarze i analizy / Parlamentarna lewica poparła ustawę o obronie ojczyzny – komentarz
Parlamentarna lewica poparła ustawę o obronie ojczyzny – komentarz

Parlamentarna lewica poparła ustawę o obronie ojczyzny – komentarz

Poparcie lewicy dla militaryzmu pokazuje demoralizację w obliczu kryzysu

Dawid Kański

Ustawa o obronie ojczyzny zakłada powiększenie armii z obecnych 144 tys. żołnierzy (w tym 111,5 tys. żołnierzy zawodowych) do 300 tys. (w tym do 250 tys. żołnierzy zawodowych), wzrost wydatków armię z 2,2% do 3% PKB w 2023 r., a także dofinansowanie modernizacji armii i zakup nowego uzbrojenia. W ramach NATO większy odsetek swojego PKB na armię przeznaczają tylko Stany Zjednoczone (3,5%) i Grecja (3,8%).

W 2021 roku z budżetu na wojsko wydano około 52 miliardów złotych, co stanowiło około 10% wydatków budżetu państwa. W 2023 r. będzie to już ok. 80 miliardów złotych. Ustawa umożliwia finansowanie wydatków na armię ze środków pozabudżetowych (a zatem 80 mld zł + środki pozabudżetowe), co pozwoli rządowi ukryć rzeczywiste wydatki na zbrojenia, ale także otwiera drogę do korupcji, bo wydatki te będą tylko częściowo kontrolowane przez parlament. W 2020 r. Polskie wydatki na armię stanowiły 39% ogółu wydatków na cele wojskowe w Europy Środkowej. Podniesienie wydatków na armię oznaczać będzie również to, że wydatki na zbrojenia w Polsce w odniesieniu do stanu sprzed 10 lat wzrosną o ponad 100%.

Cała lewica parlamentarna zgodnie (łącznie z posłem i posłankami partii Razem) zagłosowała za przyjęciem ustawy o obronie ojczyzny. Poparcie tej ustawy oznacza akceptację lewicy dla militaryzacji, z czego Nowa Lewica nie kryje swojego zadowolenia, bo jak wspomina w prasie Kulasek, posłowie i posłanki jego klubu najbardziej zadowoleni są z wzrostów wydatków na wojsko do 3% PKB. Jeszcze pod koniec 2021 r. Zandberg podważał zasadność zmian proponowanych w projekcie ustawy, jednak kilka miesięcy później bez ani jednego słowa krytyki on, Zawisza, Matysiak, Biejat, Gosek-Popiołek oraz Konieczny poparli ustawę. Wpływ na taką decyzję zapewne miała trwająca na Ukrainie wojna Rosji z Ukrainą, ale od najbardziej wysuniętej na lewo partii w sejmie należy wymagać zdecydowanie więcej niż bezkrytycznego poparcia dla zbrojeń.

Europejska socjaldemokracja ma bardzo długą tradycję w popieraniu własnych imperializmów oraz ich wojen i ogólnie zbrojeń. W przypadku tej ustawy lewica poparła te dążenia całej polskiej prawicy, których celem jest budowa lokalnego militarnego mocarstwa w Europie Środkowo-Wschodniej. A jak wiemy militaryzacja nie sprzyja w utrzymaniu pokoju, a już samo poparcie takich dążeń świadczy o postępującej demoralizacji w szeregach lewicy.
Najpierw posłowie i posłanki Nowej Lewicy intensywnie opowiadali się za eskalacją wojny, by chwile potem wraz z całym blokiem lewicy poprzeć ustawę, która zwiększa wydatki państwa na zbrojenia. Należy podkreślić przede wszystkim to, że militaryzacja odbędzie się kosztem wszystkich ludzi pracy, bo dodatkowe kilkadziesiąt miliardów złotych na zbrojenia muszą oznaczać cięcia wydatków na służbę zdrowia, pomoc i opiekę społeczną, czy na i tak słabo finansowane budownictwo mieszkaniowe. A to w obliczu kryzysu inflacyjnego oznacza nic innego jak postępujące zubożenie szerokich mas ludzi pracy. Bieda uderzy w nas z podwójną siła i Nowa Lewica przyłożyła do tego rękę.

About admin

Scroll To Top