Home / Oświadczenia / Międzynarodowy Dzień Walki o Eliminację Przemocy Wobec Kobiet
Międzynarodowy Dzień Walki o Eliminację Przemocy Wobec Kobiet

Międzynarodowy Dzień Walki o Eliminację Przemocy Wobec Kobiet

Stanowisko Międzynarodowego Biura Kobiet International Socialist Alternative i ROSA International

2021 był kolejnym rokiem walki z seksizmem, dyskryminacją osób LGBTQ i rasizmem, włączając masowe protesty i strajki, z inspirującymi przykładami solidarności budowanej pomiędzy pracownikami wszystkich płci. W fabryce Mercedesa w Kraju Basków odbył się strajk 3500 pracowników po morderstwie współpracowniczki Eriki Tavares, domagającej się położenia kresu przemocy ze względu na płeć. W odpowiedzi na prawo antyaborcyjne wprowadzone przez Sąd Najwyższy USA oraz szokujący zakaz aborcji w Teksasie, dziesiątki tysięcy kobiet demonstrowało 2 października pod hasłem #BansOffOurBodies, wzywając do ochrony prawa do aborcji na poziomie federalnym. Ponad 100 tysięcy pracowników w USA, od przemysłu filmowego aż po fabryki, negocjuje warunki pracy i podejmuje działania w ramach akcji „Striketober” (październik strajków). Zwycięsko wywalczono prawa do aborcji w Meksyku i Argentynie. Ponad 5000 kobiet ze społeczności rdzennych w Brazylii maszerowało przeciwko podjętym przez prezydenta Bolsonaro próbom przekazania rdzennego lądu firmom górniczym. To kontekst, w jakim umiejscawiamy 25 listopada – organizując go jako dzień walki i oporu, a nie kolejną okazję do wysłuchania pustych słów establishmentu.

„Nieco ponad rok temu podniosłem alarm. Wezwałem do globalnego zawieszenia broni i zaapelowałem o pokój w domu, o zaprzestanie wszelkiej przemocy we wszystkich miejscach, od stref wojennych po domy, abyśmy w duchu solidarności i jedności stawili czoła pandemii będącej wspólnym wrogiem ludzkości. ” – z oświadczenia Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa.

Gdy rozważymy globalną skalę przemocy wobec kobiet, wstrzymanie ognia jest definitywnie potrzebne. Szacunki ONZ wskazują, że 1 spośród 4 kobiet doświadcza przemocy fizycznej lub seksualnej podczas ciąży, 603 miliony kobiet żyje w krajach, gdzie przemoc domowa nie jest uznana za przestępstwo, a 80% ofiar przemytu ludzi to kobiety i dziewczynki, 79% w celach wykorzystania seksualnego. Kobiety czarne i o pochodzeniu imigranckim mierzą się z jeszcze wyższymi poziomami przemocy. Amerykański Instytut Badań nad Polityką Kobiet podał w 2017 roku, że ponad 4 spośród 10 czarnych kobiet doświadcza przemocy fizycznej ze strony partnera podczas swojego życia. Czarne kobiety były dwa i pół raza bardziej narażone na morderstwo ze strony mężczyzn niż białe.

Jednak by położyć kres przemocy potrzebne będzie coś więcej niż myślenie życzeniowe i apele o pokój – zwłaszcza gdy przemoc ta pochodzi ze strony międzynarodowej kapitalistycznej instytucji chroniącej ten sam system, który jest odpowiedzialny za mizoginistyczną przemoc.

Wychodząc poza puste słowa ciał takich jak ONZ lub jakikolwiek „progresywny” rząd, kobiety podejmowały działania oddolnie, rozumiejąc, że to właśnie one organizują walkę, dzięki której osiągamy zwycięstwa i dostęp do praw. To właśnie w ten sposób wywalczono w tym roku prawo do aborcji w Meksyku i Argentynie, co stanowi kluczową walkę przeciwko przemocy uwarunkowanej płcią ze strony państwa.

Na całym świecie coraz częściej kwestionowany jest kapitalizm: od ponownego pojawienia się młodzieżowych strajków klimatycznych, poprzez strajki przeciwko przenoszeniu kosztów kryzysu ekonomicznego na pracowników, powstania rewolucyjne w Kolumbii i Mjanmie w ubiegłych miesiącach, aż po walkę rdzennych społeczności przeciwko niszczeniu lasów deszczowych Amazonii. Kobiety są częścią awangardy wszystkich tych ruchów, między innymi dlatego, że kapitalizm okazuje się coraz bardziej niezdolny do zapewnienia nam wszystkim bezpiecznego bytu.

Afganistan – imperialistyczne porażki to krok wstecz dla kobiet i osób LGBTQ

Katastrofalne zakończenie imperialistycznej interwencji w Afganistanie doprowadziło do powrotu Talibanu i reżimu opartego na systemowej przemocy ze względu na płeć. Wiele osób już opuściło kraj, w desperacji szukając azylu w innych państwach. Choć na protestach solidarnościowych w kilku państwach można było jasno dostrzec wsparcie dla uchodzących kobiet i osób LGBTQ wśród szerszego spektrum uczestników, większość tych uchodźców w najlepszym wypadku znajdzie schronienie w obozach nie zapewniających im bezpieczeństwa, a najczęściej spotkają się z zamkniętymi granicami państwowymi. Jednakże rządy tych państw nie interesują się ich sytuacją, tak samo jak nie interesowały się nimi, gdy udzielały wsparcia skorumpowanemu rządowi Ashrafa Ghani. Wojna w Afganistanie sama w sobie spowodowała dziesiątki tysięcy śmierci (w tym 43% kobiet i dzieci), a przemoc wobec kobiet nie zniknęła wraz z wyparciem Talibanu w 2001 roku.

Obietnice Talibanu, iż kobietom zaoferowany zostanie pewien zakres wolności, nie są wiarygodne. Choć sam fakt, że Taliban musiał werbalnie wyrazić takie zobowiązania pokazuje siłę wpływów globalnego feminizmu w ostatnich latach, należy dostrzec w tym wydarzeniu regres. Wprowadzone zostało prawo szariatu, co oznacza, że kobiety nie mogą opuszczać domu bez mężczyzny oraz kontrolowany jest ich ubiór. Dla Talibanu kobieta stanowi własność mężczyzny. To skrajna ilustracja pozycji kobiet w społeczeństwie klasowym: przez tysiące lat uważane za własność w oczach elit, prawa i religii. Osoby LGBTQ również mierzą się z niespotykaną wcześniej skalą fizycznego zagrożenia ich istnienia, zmuszone do życia w strachu i ciągłego ukrywania się.

Niezależnie od tego, jak mrocznie maluje się sytuacja, zawsze można dostrzec promyk nadziei w oddolnym sprzeciwie. Już odbywały się demonstracje przeciwko próbom zamknięcia kobiet w domach i odebrania im praw do edukacji. Walka z przemocą wobec kobiet musi być międzynarodowa i budować solidarność z tymi, którzy w Afganistanie i innych krajach stawiają opór przeciwko archaicznym reżimom i prawom traktującym kobiety jako obywateli drugiej kategorii.

Pole walki o prawo do aborcji

Prawa reprodukcyjne także stanowią teraz ogólnoświatowe pole walki. Milionom kobiet i osób zachodzących w ciążę wciąż odmawia się fundamentalnego prawa do decydowania o własnym ciele poprzez opresyjne prawo lub brak dostępnej dla wszystkich, podstawowej służby zdrowia. Podczas gdy w niektórych krajach zdeterminowany opór popchnął walkę o te prawa do przodu, w innych państwach z pełną siłą przypuszczane są ataki na istniejący dostęp do aborcji. W minionych latach w Polsce odbywały się protesty i strajki przeciwko reakcyjnemu rządowi Prawa i Sprawiedliwości nakładającemu coraz większe restrykcje na prawa reprodukcyjne. Odniesiono również zwycięstwa w Argentynie, gdzie po latach działań masowego ruchu feministycznego zalegalizowano aborcję, oraz w Meksyku, gdzie Sąd Najwyższy określił kryminalizację aborcji w stanie Coahuila jako niekonstytucyjną, co odpowiada podobnym wyrokom wydawanym w przeszłości dla innych stanów. To nie koniec wysiłków – nadal potrzebna jest walka o prawo do aborcji i system ochrony zdrowia zdolny ją zapewnić. Jednak jest to przykład tego, co może osiągnąć ruch feministyczny poprzez masowy opór.

Pomimo obietnic prezydenta Bidena, że dostęp do aborcji zostanie w USA respektowanym federalnie prawem konstytucyjnym, została ona w praktyce zakazana w Teksasie, a w innych stanach jej legalność jest zagrożona. Nowe teksańskie prawo, tzw. Senate Bill 8, zabrania wykonywania aborcji po wykryciu bicia serca płodu, nie czyniąc wyjątku nawet dla ciąż powstałych w wyniku gwałtu, podczas gdy 95% aborcji jest wykonywana już po tym momencie. Co więcej, egzekwowanie tego zakazu opiera się na jednostkach składających pozwy przeciwko komukolwiek, kto w jakikolwiek sposób pomógł lub współdziałał w aborcji. Takie pozwy, zagrażające finansową ruiną, mają na celu zastraszyć osoby wykonujące bezpieczne aborcje i, jeśli będą skuteczne, staną się modelem dla prawicowej ofensywy przeciwko dostępowi do aborcji w całych Stanach Zjednoczonych.

W kapitalizmie prawa reprodukcyjne zawsze będą atakowane, z uwagi na centralną rolę, jaką państwowa kontrola ciała pełni w opresji kobiet. Historycznie, potrzeba pewności ojcostwa, a więc kontrola seksualności kobiet, stanowiła kamień węgielny rozwoju seksizmu i podległej pozycji kobiet. Doświadczenie pokazuje, że w przeważającej większości przypadków zakaz aborcji nie zmniejsza ich liczby, a jedynie obniża ich bezpieczeństwo. Uderza on dużo mocniej w klasę robotniczą i osoby ubogie, które zwykle nie mogą same dokonać wyboru, czy i kiedy mieć dzieci z uwagi na zbyt wysokie ceny placówek opiekuńczych, wysoki koszt utrzymania przy jednoczesnych niskich pensjach oraz niepewność co do przyszłości, w tym lęk o wpływ zmian klimatu na przyszłość ich dzieci. Na kobiety może być również wywierana presja posiadania dzieci, gdy nie chcą być rodzicami, z powodu kulturowego przekonania, że głównym celem ich życia jest rodzenie dzieci mężczyznom. Państwowa kontrola nad ciałami kobiet sprowadza się do przemocy ze względu na płeć, jeśli spojrzeć na fakt, że każdego roku 7 milionów kobiet jest hospitalizowanych z powodu aborcji przeprowadzonych w niebezpiecznych warunkach, a wiele więcej żyje pod ciągłą kontrolą państwową i odmawia się im podstawowego prawa, jakim jest kontrola nad własnym ciałem.

Prawa reprodukcyjne mogą być także na zmianę zapewniane i odbierane w zależności od aktualnych potrzeb kapitalizmu. W USA aborcja stanowi rodzaj politycznego futbolu, używanego przez prawicę do podnoszenia poparcia wśród chrześcijańskich wyborców o reakcjonistycznych poglądach. W Chinach przez lata funkcjonowała polityka jednego dziecka, ponieważ system nie potrafił poradzić sobie z rosnącą populacją. Prowadziło to do nielegalnych aborcji uwzględniających płeć dziecka, ponieważ rodziny preferowały chłopców. Obecnie ta polityka została zniesiona, a rząd chiński zaczął zachęcać rodziny do posiadania większej liczby dzieci, w obawie przed dalszym kurczeniem się siły roboczej, co następowało przez ostatnie 8 lat. Podjęto także inne kroki: utrudniono rozwody, wprowadzono cenzurę treści feministycznych, a także rozpoczęto kampanie podkreślające rolę „tradycyjnej” rodziny i roli płciowych. Wspomniany antyfeminizm jest związany z ogólną nacjonalistyczną paniką reżimu chińskiego, który próbuje zwiększyć poparcie dla dyktatury. Prawa kobiet są sprowadzane do politycznej gry także w kontekście eskalującej walki o światową hegemonię pomiędzy dwoma dominującymi imperialistycznymi mocarstwami, USA i Chinami. Chińskie media państwowe przedstawiały historie mające zdyskredytować rodzący się ruch #MeToo sugerując, że zwrócenie uwagi społecznej na seksizm to tajna kampania USA, aby rozniecić w Chinach chaos. Analogicznie, administracja Bidena używa swojego feministycznego wizerunku jako broni w tej nowej „zimnej wojnie”, pomimo tego, że Demokraci sami posiadają długą historię zbyt skąpego oporu wobec reakcyjnych ataków na prawa kobiet.

Państwowa przemoc wobec kobiet

W zeszłym roku prowadziłyśmy kampanię przeciwko systemowej przemocy seksualnej Tatmadaw stosowanej w celu stłumienia protestów przeciwko puczowi wojskowemu w Mjanmie. Każdy reakcyjny reżim używa przemocy uwarunkowanej płcią jako broni służącej spacyfikowaniu większości populacji, lecz rzeczywistość pokazuje, że państwowa przemoc wobec kobiet jest także cechą zaawansowanego świata kapitalistycznego, co ilustrują przypadki morderstw kobiet w Wielkiej Brytanii. Sarah Everard została zamordowana przez funkcjonariusza policji na służbie, który użył legitymacji policyjnej, by zaaresztować ją pod pretekstem łamania obostrzeń pandemicznych, kiedy wracała do domu. W tym samym czasie, gdy szczegóły zabójstwa Sarah były omawiane w sądzie, zamordowana została Sabina Nessa. Fakt, że pomiędzy obiema tragediami upłynęło sześć miesięcy, podczas których 80 kobiet w Wielkiej Brytanii zginęło z rąk mężczyzn, wzburzył szeroką część populacji. Ale to, co najbardziej przyczyniło się do tej złości, to odpowiedź brytyjskiej policji, która na początku skłoniła się ku obwinianiu ofiar – mówiąc, że kobiety nie powinny wychodzić same z domu o takiej porze – ignorując fakt, że większość tych kobiet została zamordowana we własnym domu przez znanego sobie sprawcę. Policja nie tylko zaatakowała pokojowe czuwanie ku pamięci Sarah Everard, ale także kontynuowała victim blaming, sugerując, że osoba czująca się zagrożona w obecności funkcjonariusza powinna zadzwonić na numer alarmowy, aby zweryfikować, czy ma do czynienia z faktycznym policjantem. Nie dość, że powyższe rady nie uchroniłyby zamordowanej kobiety – jej zabójcą był prawdziwy funkcjonariusz – stanowią one dodatkowo dobitną kompromitację policji i wyraz zinstytucjonalizowanej mizoginii, jaką prezentuje. Ostatnie statystyki wskazują, że 666 policjantów w Wielkiej Brytanii zostało oskarżonych o stosowanie przemocy ze względu na płeć w okresie trzech poprzedzających lat, lecz tylko 3.9% z nich zostało skazanych. Sarah Evarard była 16. kobietą zabitą przez funkcjonariusza policji od 2009 roku.

Siły policyjne w społeczeństwie kapitalistycznym nie istnieją w celu ochrony zwykłych ludzi, ale by chronić własność prywatną i władzę państwową. Istnieje wiele przypadków, w których policja została użyta w celu agresywnego tłumienia protestów i pikiet pracowniczych, jak również aby infiltrować lewicowe ugrupowania polityczne za pomocą wchodzenia w relacje z ich członkiniami, by je szpiegować. Jakiekolwiek śledztwa dotyczące postępowania policji powinny być przeprowadzane przez prawdziwie niezależne ciało dochodzeniowe, w którego skład wchodziliby przedstawiciele rodzin ofiar, związków zawodowych, organizacji kobiecych, antyrasistowskich i tym podobne. Potrzeba także demokratycznej kontroli nad tym, gdzie posyłane są siły policyjne, jak przeprowadzają śledztwa i nad tym, to jest zatrudniany – tak, aby policjantami nie zostawały osoby wrogie wobec wrażliwych grup w populacji.

Seksistowskie idee bez wątpienia stanowią dominujący wpływ w samej policji. Morderca Sarah Evarard był również częścią grupy w WhatsApp, w której policjanci dzielili się mizoginistycznymi, homofobicznymi i rasistowskimi wiadomościami. Do policji wpłynęły dotyczące go wielokrotne oskarżenia o nieobyczajne obnażanie się, po raz pierwszy już w 2015, ale nigdy nie zostały one porządnie zbadane. Te akty wysyłania seksistowskich wiadomości, sprawiania dyskomfortu kobietom w miejscu pracy i podobne zachowania zwykle uważa się za mało istotne i z tego powodu nie są brane na poważnie. Jednak gdy spotykają się ze przyzwoleniem w miejscach pracy, społecznościach i placówkach edukacyjnych, zsumowane tworzą społeczeństwo, które podtrzymuje i utrwala problematyczne postawy wobec kobiet, w szczególności dotyczące ich seksualności i idei męskiego prawa dostępu do kobiecego ciała. W skrajnych przypadkach może to prowadzić nawet do morderstw przypadkowych kobiet na ulicy, takich jak Sarah Everard i Sabina Nessa. Morderca Nicole Smallman i Bibaa Henry, które zostały zabite w lipcu 2020 roku w Londynie, Danyal Hussein, był uczestnikiem rządowego programu deradykalizacji, który wierzył, że musi dokonywać ofiar z kobiet, by osiągać sukcesy, np. rzucać zaklęcia, które uczyniłyby go bardziej atrakcyjnym. Jake Davidson, który zastrzelił 5 osób w Plymouth w sierpniu, był członkiem mizoginistycznego ruchu inceli, którzy obwiniają kobiety za to, co postrzegają jako swoje niepowodzenia życiowe.

Te brutalne przypadki z Wielkiej Brytanii niestety powtarzają się na całym świecie. Trwałość przemocy wobec kobiet jest osadzona w uwarunkowaniach społeczeństwa o głębokich nierównościach – biorąc swój początek odgórnie, w instytucjach państwowych, ale przenikając przez wszystkie warstwy społeczne.

Marksistowskie rozumienie korzeni przemocy

Włodzimierz Lenin, jeden z przywódców rewolucji październikowej, opisał państwo jako składające się ze „specjalnych oddziałów uzbrojonych ludzi”, opierając się na analizie państwa przeprowadzonej przez Engelsa, bliskiego współpracownika Karola Marksa. Idee marksistowskie opierają się na teorii mówiącej, iż ponieważ w kapitalizmie wąska mniejszość, klasa kapitalistyczna, dzierży władzę nad szeroką większością, klasą robotniczą, może on działać wyłącznie przy założeniu, że korzysta z aparatu represji do reprodukcji takiego stanu rzeczy. Rosnące niepokoje społeczne i coraz większa niestabilność, z którą mierzy się globalny kapitalizm sprawiła, iż brutalna siła państwowa, jako narzędzie klasy panującej do odtwarzania nierównej dystrybucji władzy w społeczeństwie i mechanizmów eksploatacji, zyskała większą ważność. Ilustruje to na przykład ostatni pucz wojskowy w Sudanie, wobec którego utworzył się oddolnie masowy opór, włączając fale strajków. Kobiety znajdowały się na pierwszych frontach tej heroicznej walki. W Indiach kobiety i mniejszości, w szczególności z niższych kast, zostały najbardziej dotknięte falą wspieranej państwowo przemocy, która dramatycznie wzrosła pod rządami nacjonalistów pod przewodnictwem BJP. Lecz te wydarzenia pchnęły również indyjskie kobiety pracujące, ubogie oraz uciskane do awangardy bardzo ważnych aktów oporu, których najjaskrawszym przykładem jest wciąż trwający, roczny protest rolników, historyczna rebelia przeciwko neoliberalnemu kursowi obranemu przez BJP, który w prawie rolniczym faworyzuje korporacje.

Ogólnoświatowo kobiety, wraz z najbardziej marginalizowanymi i uciskanymi grupami, zostały najbardziej dotknięte trendem w kierunku bardziej autorytarnych form władzy kapitalistycznej. W swojej ekstremalnej formie, w miejscach takich jak Mjanma, Tigray czy Kaszmir, zwiększone natężenie gwałtów i przemocy seksualnej było narzędziem służącym dyscyplinowaniu kobiet i tłamszeniu oporu przeciwko okupacji i władzy wojskowej. To nie znaczy jednak, że instytucja państwa zawsze przybiera formę państwa policyjnego lub dyktatury wojskowej. Państwo kapitalistyczne – opisana przez Engelsa nadbudowa – składa się także z systemu edukacji, instytucji religijnych, mediów i tym podobnych, z których wszystkie służą wzmacnianiu ideologii kapitalistycznej. Głównie temu, aby promować ideę, że klasa robotnicza nie ma mocy sprawczej, by dokonać zmiany systemowej, i że wzajemna rywalizacja o okruszki ze stołu elit to jedyne, na co możemy liczyć.

W tej propagandzie zawiera się również wytwarzanie podziałów wśród klasy robotniczej, w tym na podstawie płci, rasy, seksualności i tak dalej. Aby napędzać machinę wytwarzania zysków, klasa kapitalistyczna potrzebuje ciągłego powiększania i regeneracji zasobów posłusznych i zdyscyplinowanych pracowników, jak najmniejszym kosztem dla systemu. W tym sensie, patriarchalna jednostka rodziny pełni kluczową rolę dla kapitalizmu, zarówno ekonomicznie, jak i ideologicznie.

Role płciowe i rodzina służą utrzymywaniu ludzi w ryzach, jako przydatne narzędzia kontroli społecznej. Promowanie roli kobiety w rodzinie jako opiekunki dla dziecka jest przydatne dla państwa także dlatego, że pozwala zaoszczędzić ogromne sumy pieniędzy na pracy kobiet. Chodzi zarówno o 10 bilionów, jakie globalnie jest warta nieopłacana praca opiekuńcza kobiet (wg szacunków Oxfam), jak i stereotypy, które na rynku pracy pozwalają wypłacać mniejsze pensje pracownikom w „tradycyjnie kobiecych” zawodach, np. sektorze opiekuńczym. Role płciowe są podtrzymywane nie tylko w obrębie rodziny, ale i w społeczeństwie jako całości. Na przykład komodyfikacja ciał kobiet i osób LGBTQ jest stosowana w reklamach w celu sprzedaży produktów, ale wspiera też przekonanie, że ciała kobiet są stworzone do służenia mężczyznom, poprzez przedstawianie ich jako obiektów seksualnych, a nie ludzi.

To wszystko oznacza nie tylko, że stosowana jest państwowa przemoc wobec kobiet i klasy robotniczej w ogóle, ale także, że istnieje ona na wszystkich poziomach społeczeństwa. Seksizm, choć bierze swój początek w społeczeństwach podzielonych klasowo i jest reprodukowany na potrzeby państwa, istnieje także wewnątrz klasy robotniczej. Pierwotna przyczyna przemocy wobec kobiet leży przede wszystkim w patriarchalnej strukturze rodzinnej, stanowiącej społeczno-ekonomiczną podstawę społeczeństwa klasowego od jego zarania. Większość doświadczanej przemocy pochodzi od jednostki, najczęściej partnera lub członka rodziny. Ta przemoc, w swojej istocie, ma na celu kontrolę nad kobiecym ciałem i seksualnością. Jej rodzinne korzenie są zauważalne w jej charakterze jako przemocy bardzo intymnej, zwykle narastającej powoli, zmieszanej z psychologiczną manipulacją, która zwykle jest bardzo destrukcyjna dla ofiary.

Kapitalizm zniekształca relacje międzyludzkie – ludzie, nie mogąc swobodnie ich kształtować, mogą być zmuszeni do pozostawania w nieszczęśliwych, a nawet pełnych przemocy związkach z powodów finansowych lub z obawy przed piętnem rozwodu, samotnego wychowywania dzieci itp. Upadek lub nieistnienie państwa opiekuńczego może się do tego przyczynić i może oznaczać, że członkowie rodziny są zdani na siebie nawzajem w kwestii opieki, a nie na państwo. Presja życia codziennego może być czynnikiem wyzwalającym przemoc, ponieważ ludzie zmagają się z problemami finansowymi, psychicznymi i zawodowymi, czego przykładem jest wzrost liczby przypadków przemocy domowej w czasie covidowych lockdownów w ciągu ostatnich dwóch lat.

Światowy kryzys gospodarczy uwolniony w ubiegłym roku dzięki pandemii miał druzgocące skutki dla milionów kobiet, powodując nieproporcjonalny wzrost utraty pracy i ubóstwa wśród kobiet, a także pogłębiając różnice w ubóstwie kobiet i mężczyzn. Utrata pracy i dochodów uderzyła w kobiety jeszcze mocniej, a w jeszcze większym stopniu dotyczy to kobiet czarnoskórych, kobiet kolorowych, kobiet ze środowisk imigranckich, które również obecnie w mniejszym stopniu korzystają ze względnego ożywienia gospodarczego. Całkowite zatrudnienie czarnoskórych kobiet w USA jest o 9,7% niższe niż w lutym 2020 r., zanim Covid-19 uderzył w Stany Zjednoczone, a liczba ta dla kobiet pochodzenia latynoskiego jest niewiele niższa i wynosi 8,6%. Zatrudnienie dla białych mężczyzn, białych kobiet i czarnych mężczyzn spadło odpowiednio o 5%, 5.4% i 5.9% od lutego 2020. Według ostatnich badań, kobiety, które straciły pracę podczas pandemii w Indiach, są obecnie 11 razy bardziej narażone niż mężczyźni na to, że nie wrócą do pracy. Pomimo całego tego gadania o „odnowie gospodarczej”, kryzys pozostawił po sobie długotrwały wpływ na sytuację kobiet na całym świecie, narażając je na większe ryzyko przemocy ze względu na płeć, niemożność ucieczki od agresywnych partnerów lub zagrożenie plagą wykorzystywania seksualnego i handlu ludźmi.

Seksistowskie idee i zachowania nie spadają z nieba, ani nie powstają wyłącznie w umyśle jednostki, ale odzwierciedlają typ społeczeństwa, w którym żyjemy. Kapitalizm opiera się na nierównych stosunkach władzy i w rezultacie istnieją podziały w klasie robotniczej, w tym seksizm, który może czasami dawać złudzenie władzy sprawcom przemocy ze względu na płeć. Oznacza to, że choć powinniśmy kwestionować każdy indywidualny przypadek seksistowskiego zachowania, nie wystarczy to, by fundamentalnie zmienić pozycję kobiet w społeczeństwie. aby całkowicie wyeliminować seksizm i przemoc uwarunkowaną płcią, konieczna jest gruntowna zmiana społeczeństwa. Ważną cechą protestów i ruchów w ostatnich latach było wskazywanie winy za przemoc na system. Pojedyncze przypadki przemocy uwarunkowanej płcią mogą wywołać ruch protestu, ale żądania szybko wykraczają poza sprawiedliwość dla pojedynczej ofiary i stają się żądaniem sprawiedliwości dla wszystkich. Począwszy od Slutwalks w 2011 roku, a następnie po otwarciu bram przez #MeToo, ruchy od Kolumbii i Chile po Myanmar i Australię wysunęły na pierwszy plan ideę, że „cały system jest winny” w obliczu obwiniania ofiar i przemocy ze strony państwa.

ROSA i ISA promują, wspierają i aktywnie angażują się w te ruchy, pomagając im budować się tam, gdzie tylko możemy, jednocześnie uważamy, że musimy pójść dalej. Nie tylko deklarować, co jest złe, ale zaproponować alternatywę dla tego chorego systemu. Feminizm socjalistyczny oferuje wizję przekształconego społeczeństwa, którego potrzebujemy. Ale może również pomóc nam w budowaniu ruchu, który jest niezbędny, by osiągnąć ten cel w konkretny sposób. Podnosimy potrzebę zjednoczonej walki klasy robotniczej, ponieważ to właśnie zróżnicowana klasa robotnicza ma siłę, by zmienić społeczeństwo. Pozycja robotników – jako twórców dobrobytu – oznacza, że kiedy rozpoczynają strajk, ma on moc doprowadzenia do zatrzymania całego kraju (lub świata). Co więcej, klasa robotnicza to ludzie, którzy są faktycznie potrzebni do funkcjonowania społeczeństwa i mają do odegrania istotną rolę w budowaniu nowego, socjalistycznego społeczeństwa. Dojście klasy robotniczej do władzy jest kluczową ideą socjalizmu. Aby móc to osiągnąć, potrzebujemy zjednoczonego ruchu. Dzięki wspólnej walce zmienia się nastawienie, gdy okazuje się, że mamy ze sobą więcej wspólnego niż z ludźmi tej samej płci, rasy, seksualności czy narodowości z klasy panującej. Zjednoczona walka ujawnia również, o ile silniejsi jesteśmy, gdy działamy razem, niż gdy walczymy w pojedynkę.

Ostatnia dekada pokazała, że ograniczanie naszych celów do wprowadzenia większej liczby kobiet do polityki czy biznesu jest całkowitym ślepym zaułkiem. Nasz ruch musi zwracać szczególną uwagę na potrójną i poczwórną opresję, której doświadczają na przykład kobiety z klasy robotniczej, które są również Czarne i/lub homoseksualne i/lub trans. Musimy walczyć o ruch, który jest reprezentatywny dla wszystkich, uwzględnia prawa każdej uciskanej grupy i w którym każdy może uczestniczyć. Ale musimy patrzeć na to, co nas łączy, a nie na to, co nas różni – na naszą pozycję jako części klasy pracującej. Tego typu ruch można zbudować tylko w sposób demokratyczny, przy masowym zaangażowaniu wszystkich uciskanych, którzy uczestniczą nie tylko w działaniach, ale także w dyskusjach na temat tego, o co walczy dany ruch. To właśnie na tej podstawie możemy zobaczyć, jak możemy wywalczyć nie tylko nasze bezpośrednie żądania, ale także nowy typ społeczeństwa wolnego od ucisku, nierówności i przemocy: społeczeństwo socjalistyczne.

Społeczeństwo socjalistyczne to takie, w którym klasa robotnicza ma demokratyczną kontrolę nad tym, co się dzieje. Poprzez nacjonalizację wielkiego biznesu i banków bylibyśmy w stanie wykorzystać bogactwo istniejące w społeczeństwie z korzyścią dla większości. Moglibyśmy masowo podnieść płace i skrócić godziny pracy, tak aby każdy miał zapewniony przyzwoity standard życia. Wyzwolenie ekonomiczne dla kobiet oznaczałoby, że nie musiałyby wybierać między posiadaniem dzieci a możliwością pracy, a także istniałaby wolność do opuszczenia związku, jeśli jest on nieszczęśliwy lub pełen przemocy. Pełne finansowanie usług publicznych oznaczałoby dostęp do potrzebnej kobietom opieki zdrowotnej, w tym bezpłatnej aborcji i antykoncepcji w razie potrzeby, a także innych usług zapewniających nam bezpieczeństwo, które przejęłyby znaczną część nieodpłatnej pracy reprodukcyjnej, jaką kobiety wykonują w domu, w formie bezpłatnych usług publicznych. To tylko jedna strona tego zagadnienia. Poprzez zmianę systemu ekonomicznego moglibyśmy również fundamentalnie zmienić nastawienie do kobiet, które ma swoje korzenie w społeczeństwie klasowym.

ROSA i ISA budują socjalistyczny ruch feministyczny przeciwko przemocy uwarunkowanej płcią. Oznacza to zjednoczony ruch, który łączy żądania zakończenia przemocy wobec kobiet z szerszą walką klasy robotniczej, która ma miejsce. W obliczu kryzysu wywołanego przez pandemię, rządy zmuszają pracowników i ubogich do płacenia za to ceny – pracą, środkami do życia, a nawet życiem. Aktywnie budujemy strajki, protesty i inne działania pracowników, aby wywalczyć podwyżki płac, ocalić miejsca pracy, ocalić usługi oraz położyć kres przemocy i obwinianiu ofiar.

Dołącz do nas w tej walce!

– „Ni una menos” – Ani jednej więcej! Nie chcemy więcej tracić życia z powodu przemocy ze względu na płeć, nie wolno więcej niszczyć zdrowia psychicznego i fizycznego. Walczymy, by położyć kres przemocy ze względu na płeć, nadużyciom i molestowaniu we wszystkich formach i wszędzie tam, gdzie mają one miejsce: w miejscu pracy, w domu, w szkołach i na uniwersytetach, w instytucjach państwowych, na ulicy i w sieci.
Politycy ratują banki i firmy, ale życie kobiet jest poświęcane. Ta pandemia przemocy wymaga działań nadzwyczajnych. Potrzebujemy natychmiastowego zwiększenia wydatków publicznych i opracowania polityki rządowej w zakresie walki z przemocą wobec kobiet. Powinno to obejmować budowę schronisk i sieci dla kobiet i dzieci w sytuacji przemocy oraz specjalistycznych usług w zakresie przemocy domowej i seksualnej, dostępnych lokalnie dla każdego, kto ich potrzebuje. Usługi w zakresie zdrowia psychicznego powinny obejmować lokalny dostęp do poradnictwa i terapii potrzebnych ofiarom, a także specjalistyczne oceny psychologiczne i leczenie sprawców. Powinna istnieć płaca wystarczająca na życie i gwarantowana praca dla każdego, aby umożliwić niezależne życie.

– Koronawirus uwypuklił fundamentalną potrzebę stawiania dobrobytu każdego człowieka na pierwszym miejscu. Musimy przejjąć bogactwo kapitalistycznej elity, aby sfinansować masową ekspansję usług publicznych; od darmowej opieki zdrowotnej (w tym szczepionek dla wszystkich, uwolnienia patentów i wiedzy technicznej, przekazania przemysłu farmaceutycznego w ręce publiczne, aby produkować szczepionki i ośrodki badawcze w każdym zakątku świata) po darmową opiekę nad dziećmi. Nie ma żadnego powodu dla masowego bezrobocia, kiedy jest tak wiele do zrobienia. Przy skróconym dniu pracy bez obniżania płac, przy zwiększonym dobrobycie i tworzeniu ekologicznych i społecznie użytecznych miejsc pracy, bezrobocie można zredukować do zera.

– Nikt nie powinien być głodny. Za planem awaryjnym walki z nasilającym się głodem – pod kontrolą lokalnych społeczności, organizacji pracowniczych, ubogich i drobnych rolników – jako pierwszy krok do nowego planowania rolnictwa. Położyć kres szkodliwym kapitalistycznym metodom produkcji, które powodują choroby i głód, i budować rolnictwo będące wspólną własnością w harmonii z naturą.

– Robotnicy muszą mieć bezpieczne miejsca pracy, chroniące przed rozprzestrzenianiem się infekcji, molestowaniem seksualnym i stresem. Wymaga to bezpiecznego zatrudnienia, kontroli pracowników nad kwestiami zdrowia i bezpieczeństwa oraz zwiększenia liczby pracowników w celu zmniejszenia stresu w pracy.

– Realna kontrola czynszów i masowe budowanie mieszkań publicznych – każdy ma prawo do bezpiecznego, niedrogiego i spokojnego domu. Wywłaszczenie i własność publiczna domów, które pozostają puste z powodu spekulacji.

– Za bezpłatną, wysokiej jakości, publiczną, świecką edukację z progresywną, dostosowaną do wieku, włączającą LGBTQ, edukację seksualną i o związkach, która skupia się na pojęciu zgody [consent].

– Wolny i łatwy dostęp do antykoncepcji i aborcji.

– Związki zawodowe i delegaci załóg muszą stanąć na czele prawdziwej walki o zrzeszanie się w związki zawodowe, – walkę o zniesienie niepewności zatrudnienia, o płacę wystarczającą na życie dla wszystkich pracowników i przeciwko molestowaniu seksualnemu w miejscu pracy – taki ruch mógłby objąć przywództwo w walce z wszelkimi formami seksizmu, mizoginii, rasizmu, homofobii i transfobii, by zbudować zjednoczoną walkę klasy robotniczej.

– Położyć kres systemowi sprawiedliwości reprodukującemu seksizm, dyskryminację i obwinianie ofiar. Każda część państwa i służb socjalnych, która ma kontakt z ofiarami i sprawcami powinna być edukowana na temat problemu przemocy ze względu na płeć i szkolona, aby zapewnić, że skarżący i ofiary są traktowani z szacunkiem.

– Walczymy o państwo, które jest demokratycznie i oddolnie rządzone przez klasę robotniczą, usuwając jego stronniczość na korzyść klas panujących, jak również eliminując raz na zawsze podstawy rasizmu, seksizmu i dyskryminacji w systemie państwowym i sądowniczym.

– O natychmiastową i masową reakcję całej klasy robotniczej na podejmowane przez państwa i religie próby pozbawienia kobiet i osób LGBTQ prawa do własnego ciała, takie jak ataki na prawo do aborcji w wielu krajach.

– Walka z uprzedmiotowieniem ciał kobiet i koniec seksistowskich reklam – media muszą zostać przejęte pod demokratyczną kontrolę.

– Powstrzymać kapitalizm niszczący środowisko, w którym całe obszary świata stają się niezdatne do zamieszkania. Zakończyć wojny i walczyć o sprawiedliwość klimatyczną – zakończyć rasistowską politykę imigracyjną – na rzecz demokratycznego prawa do azylu.

– Bogactwo, które wszyscy wytwarzamy, nie może być konsumowane i kontrolowane przez niewielką mniejszość. Wyrwijmy bogactwo i środki produkcji z rąk elit, a zarządzajmy nimi dla dobra większości społeczeństwa – co oznacza więcej – pracowników i lepsze płace w społecznie użytecznych pracach, wykonywanych głównie przez kobiety, takich jak opieka nad dziećmi, edukacja i opieka zdrowotna. W takim społeczeństwie opieka nad młodymi, chorymi i starymi byłaby – obowiązkiem zbiorowym, a nie indywidualnym obowiązkiem kobiet w rodzinie, co uwolniłoby kobiety od bezpłatnej pracy reprodukcyjnej.

– Demokratyczna własność publiczna i kontrola klasy robotniczej nad kluczowymi dźwigniami gospodarki, nad głównymi bogactwami i zasobami, jako część demokratyczno-socjalistycznego planu gospodarki mającego na celu zaspokojenie potrzeb ludzi i planety, a nie zysku.

– Walczymy o chleb i walczymy też o róże – o socjalistyczne społeczeństwo, w którym seksizm i przemoc wobec kobiet naprawdę odchodzą w przeszłość – o socjalistyczny świat wolny od podziałów klasowych, ucisku, wojny i przemocy, w którym każdy człowiek ma prawo do dobrej jakości standardu życia i ma wolność, by cieszyć się życiem!

About admin

Scroll To Top