Home / Ideologia / Historia / Działalność rewolucyjna Róży Luksemburg w Polsce
Działalność rewolucyjna Róży Luksemburg w Polsce

Działalność rewolucyjna Róży Luksemburg w Polsce

Damian Winczewski

Róża Luksemburg urodziła się 5 marca 1870 roku w Zamościu, w starej niewielkiej kamienicy nieopodal tamtejszego rynku1. Wychowywała się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Jej dziadek Abraham był wziętym biznesmenem handlującym drewnem na międzynarodową skalę i ważną postacią lokalnej społeczności – wspierał reformację ortodoksyjnego judaizmu i prawdopodobnie aktywnie popierał polską społeczność podczas Powstania Listopadowego. Jej ojciec Edward, korzystając ze swojej pozycji, dostarczał broń powstańcom styczniowym i wraz z całą rodziną organizował zbiórki pieniężne na rzecz tego zrywu. Prześladowany z tego powodu przez carskie służby, przeprowadził się z rodziną do Warszawy. Róża urodziła się jednak w Zamościu, gdyż rodzina zostawiła tam niewielki apartament, który jednak wkrótce został sprzedany, ponieważ przedsiębiorstwo rodziny Luksemburg po powstaniu styczniowym zaczęło podupadać. Rodzina Luksemburg stanowiła część dużej populacji żydowskiej zamieszkującej Zamość i otwartej na zachodnią, liberalną kulturę. Kiedy Róża miała trzy lata, jej rodzina przeniosła się do Warszawy. Luksemburg okazała się być pilną uczennicą zaczytującą się w klasyce ówczesnej literatury polskiej i niemieckiej. Już jako uczennica gimnazjum (od 1884 roku) wraz z innymi uczennicami włączyła się w walkę przeciwko rusyfikacji. W ten sposób zrodziła się w niej buntownicza postawa i zainteresowanie polityką2. Zetknęła się w nim z pierwszymi kółkami socjalistycznymi. Swój opór ukazywała głównie poprzez nasączone romantycznym duchem wiersze oraz w dyskusjach z rosyjskimi belframi w czasie lekcji, których doprowadzała ponoć do szewskiej pasji swoją merytoryczną argumentacją i opanowaniem3. Jej postawę najlepiej charakteryzuje dedykacja na fotografii ofiarowanej koleżance: „Moim ideałem jest taki ustrój społeczny, w którym by wolno było z czystym sumieniem kochać wszystkich. Dążąc do niego i w imię jego może potrafię kiedy nienawidzieć. Ty tego nigdy nie potrafisz i niepotrzebnie się tak wcześnie urodziłaś”4. Nic dziwnego, że mimo znakomitych wyników na maturze, nie otrzymała wyróżnienia z powodu buntowniczego zachowania5.

Wkrótce po ukończeniu gimnazjum, Róża Luksemburg w 1888 zaczęła brać udział w odbudowie Socjalno-Rewolucyjnej Partii Proletariat, czyli II Proleriatu. Była to kontynuacja pierwszej partii socjalistycznej w Polsce, która pod wodzą Ludwika Waryńskiego łączyła marksizm z wpływami rosyjskich narodników propagującymi walkę o demokrację przy użyciu terroru indywidualnego i metod spiskowych. W II Proletariacie Luksemburg zaczęła współpracę z jednym z czołowych późniejszych działaczy socjalistycznych – Marcinem Kasprzakiem, który w rok później przeniósł ją na własnych plecach przez granicę rosyjsko-niemiecką6. W ten sposób Luksemburg uniknęła rychłego aresztowania i zsyłki przez władze carskie, które zaciekle represjonowały organizacje robotnicze. II Proletariat został rozbity przez władze w ciągu trzech lat, gdzie organizował liczne demonstracje uliczne, których finałem były pierwsze na ziemiach polskich obchody 1 Maja w 1890 roku, gdzie robotnicy starli się z wojskiem. W trakcie współtworzenia II Proletariatu poznała innych ważnych liderów polskiego ruchu robotniczego, z którymi potem przyjaźniła się i współpracowała przez resztę życia – Adolfa Warszawskiego-Warskiego i Juliana Marchlewskiego.

Warto w tym miejscu przytoczyć pierwszą publikację Luksemburg, wydaną w 1892 roku niewielką broszurkę o tytule Święto Majowe, w którym autorka wykładała marksistowski program rewolucyjny dla robotników, którzy w tym samym roku w Łodzi zorganizowali pierwszy wielki, masowy strajk na ziemiach polskich. Miało to szczególne znaczenie, bo w latach 1892-3 kształtowały się dwie najważniejsze partie w historii polskiej lewicy – Polska Partia Socjalistyczna z programem niepodległościowym oraz Socjaldemokracja Królestwa Polskiego, która głosiła program walki o przemiany demokratyczne w całym Imperium Rosyjski wespół z uciskanymi robotnikami innych narodów7. W 1892 roku w zaborze niemieckim i austriackim powstały też lokalne odpowiedniki PPS-u, które choć niewielkie, ze względu na swoją autonomię stanowiły przedmiot kłopotów i zainteresowania tamtejszych głównych, niemieckojęzycznych partii lewicowych. Polskie organizacje socjalistyczne wolały jednak działać samodzielnie ze względu na kwestie niepodległościowe8. Luksemburg wraz z Tyszką, Adolfem Warskim i Bronisławem Wesołowskim współtworzyła program SDKP, a później SDKPiL (po połączeniu z działaczami z terenu dawnej Litwy), który przedkładał kwestie emancypacji robotników nad sprawę niepodległości. Polska marksistka stała się nieformalnym redaktorem ukazującego się od 1894 pisma partyjnego o nazwie Sprawa robotnicza, gdzie publikuje anonimowo programowe i teoretyczne artykuły.

Socjaldemokracja polska została niestety dość szybko rozbita przez władze carskie a Róża Luksemburg wyjechała zagranicę, gdzie pisała doktorat i zaangażowała się w działalność niemieckiej socjaldemokracji wydając przez ten czas kilka ważnych prac teoretycznych na czele z broszurą p. t. Reforma czy Rewolucja? Niedługo po tym, w 1900 wznowiła działalność rozbita kilka lat wcześniej socjaldemokracja Polska, w której znaczące wpływy zdobył działający na Litwie Stanisław Trusiewicz (pseud. „Kazimierz Zalewski”). Trusiewicz przyjechał do Berlina i zaproponował, by Luksemburg reprezentowała SDKPiL na arenie międzynarodowej. Luksemburg przystała na tą propozycję. Działała również chwilowo w PPS zaboru Pruskiego, ale zrezygnowała po tym jak nie udało jej się nakłonić jej działaczy do ściślejszej współpracy z socjalistami niemieckimi9. W tym samym roku uczestniczyła też w kolejnym kongresie II Międzynarodówki. Luksemburg angażowała się przez cały ten czas w walkę przeciw wynaradawianiu, reagując między innymi na carskie represje wobec polskich uczniów we Wrześni. Wydawała broszury takie jakW obronie narodowości , gdzie broniła prawa swoich krajan do posługiwania się ojczystym językiem. Ściągnęło to zresztą na nią uwagę niemieckiego rządu i tamtejszego ministra oświaty. Jednocześnie od 1902 była w gronie redaktorów Przeglądu Socjaldemokratycznego, nowej gazety SDKPiL, w której przez lata publikowała artykuły wymierzone w PPS i jej retorykę niepodległościową10

W ten sposób nieuchronny stał się jej konflikt z Trusiewiczem, który prezentował poglądy bliskie bolszewikom i leninowskiej teorii prawa narodów do samostanowienia. Sam Trusiewicz należy do najciekawszych a zarazem do najbardziej zapomnianych postaci polskiego ruchu robotniczego. A był to najważniejszy oponent Luksemburg i Tyszki w SDKPiL. Młodszy o rok od Luksemburg (1871) całe swoje życie spędził na tułaczce między kolejnymi zsyłkami a ukrywaniem się przed carskimi żandarmami. Był jednym z głównych autorów zjednoczenia socjaldemokratów polskich i litewskich. Na początku wieku forsował uchwały, w którym lansował projekt wielkiej rzeczpospolitej narodów, z których każdy zachowywał by pełną samodzielność i niezależność. Postulował, żeby walka o socjalizm pozostała na pierwszym miejscu, ale jednocześnie nie rezygnować z postulatu niepodległości Polski. Wyrażał on powszechne tendencje krajowych działaczy SDKPiL, którzy mieli nastawienie patriotyczne i zaczytywali się w polskiej literaturze pięknej autorstwa Konopnickiej, Sienkiewicza, Orzeszkowej i Kraszewskiego. Działacze krajowi byli więc na kursie kolizyjnym z międzynarodową częścią SDKPiL z Luksemburg i Tyszką na czele.

Wątek Trusiewicza i zjawiska zalewszczyzny (od jego pseudonimu) jest znaczącym i przemilczanym fragmentem życiorysu samej Luksemburg. Dość wspomnieć, że obawiając się jego wpływów wraz z Tyszką zainicjowali pałacowy przewrót w SKDPiL, dzięki czemu w latach 1902-1904 władza nad partią przeszła w ręce ich oraz innych towarzyszu z sekcji międzynarodowej, mimo iż stanowili oni rażąca mniejszość w porównaniu do lokalnych działaczy robotniczych optujących za Trusiewiczem. Prowadziło to do nieuchronnej polaryzacji między tymi dwiema frakcjami. Nie pomógł nawet przyjazd Luksemburg do Królestwo Polskiego i głoszone przez nią hasła autonomii dla Polski w 1905 roku. Pod jej Tyszki oraz Warskiego kierunkiem torpedowane były wszelkie próby nawiązania współpracy przez SDKPiL z PPS’em i Bundem, co rozbijało ruch rewolucyjny. Nie w smak Luksemburg były też wówczas poglądy Marchlewskiego, który podobnie jak Lenin, zaczął dostrzegać potencjał rewolucyjny w chłopstwie11

Robotnicza część zwolenników partii popierała poglądy Marchlewskiego i Trusiewicza przeciwko Luksemburg, Tyszce i Warskiego z którymi związana była partyjna inteligencja. Skutkiem tego mógł być tylko rozłam. W latach 1908-9 powstała opozycja robotnicza w łonie SDKPiL, która reprezentowała stanowisko proniepodległościowe, probolszewickie i domagała się połączenia z PPS-Lewicą, rozłamową częścią PPS przeciwną autorytetowi Józefa Piłsudskiego, który skupiony był ściśle na kwestiach niepodległościowych i walce zbrojnej przeciwko caratowi. Pozostający pod wpływem Luksemburg Zarząd SDKPiL stanowczo tendencje opozycyjne zwalczał12>. Wystąpienie Trusiewicza z partii nie rozbiło opozycji. W Warszawie powstał jej nowy odłam z Józefem Unszlichtem, Wincentym Matuszewskim i Edwardem Próchniakiem na czele. Krytykowali oni Zarząd SDKPiL z Luksemburg na czele za autorytaryzm i rządzenie partią za pomocą odgórnych dyrektyw wysyłanych listownie. Ostatecznie rozłam stał się faktem i partia podzieliła się na część popierającą Zarząd i na część popierającą grupę warszawską13. Przez następne lata grupy te działały praktycznie niezależnie od siebie, aż do momentu gdy nie połączyły się w 1916 roku, ze względu na wspólne stanowisko wobec toczącej się wojny.

Trzeba przy tym mieć na względzie, że przez te wszystkie lata działająca zagranicą Luksemburg pisała głównie odezwy programowe, a „brudną robotę” polegającą na bieżących politycznych interwencjach i instytucjonalną walką z opozycja brał na siebie Tyszka. Warto jednak znać obraz polskiego ruchu robotniczego w czasach wpływów święcącej zagraniczne sukcesy Luksemburg. Pokazuje to drugą stronę jej życia i twórczości, która na arenie krajowej naznaczona była porażkami. Można tylko spekulować, jak potoczyła by się historia polskiej lewicy gdyby „luksemburgiści” nie blokowali tendencji zjednoczeniowej wśród jej radykalniejszych odłamów, połączonych hasłami samostanowienia. Być może pozycja Piłsudskiego i PPS-Frakcji Rewolucyjnej mogła być zagrożona.

Po wybuchu rewolucji 1905 roku Luksemburg obok prowadzenia walk frakcyjnych intensywnie również zabiegała o zagraniczną pomoc dla rewolucjonistów w postaci różnorodnych materiałów niezbędnych do walki i agitacji. Wówczas napisała mało znaną broszurę programową Co dalej?, w której otwarcie deklaruje konieczność użycia przemocy rewolucyjnej w celu uzyskania swobód demokratycznych. Ostrzega przy tym przed nadużywaniem terroru indywidualnego. Zbliża się tym samym do bolszewików – ona i Lenin zaczęli zgadzać się co do tego, że rewolucja ma charakter spontanicznego wybuchu mas, które kierują się swoistą racjonalnością, ale żeby rewolucja nie przegrała, masy powinny być organizowane przez partię socjaldemokratyczną. Luksemburg krytykuje też wówczas mienszewików za udział w wyborach do burżuazyjnego parlamentu14. W 1906 roku jak wielu innych polskich rewolucyjnych emigrantów ląduje z powrotem w Warszawie. Poświęca się wówczas głównie polemicznej walce z Daszyńskim, krytykując go za propozycję współpracy z partiami burżuazyjnymi15. Rewolucjonistka wraz z Tyszką została zatrzymana wczesną wiosną przez carskich żandarmów, którzy znaleźli przy niej nielegalne wydawnictwa. Carska ochrana osadziła ją w więzieniu na Pawiaku16. W więzieniu napisała ważny artykuł zatytułowany Blankizm i socjaldemokracja, który był oficjalnym potwierdzeniem tego, że spór między nią a bolszewikami został zażegnany17. W końcu została wykupiona z więzienia przez brata Maksymiliana, który wydał na kaucje i łapówki łącznie pięć tysięcy rubli, co było na owe czasy sumą zawrotną i doprowadziłaby rodzinę Róży do finansowej ruiny, gdyby nie fakt, że prawdopodobnie na znaczną część tej kwoty zrzucili się niemieccy socjaldemokraci18. W lato 1906 roku opuściła Warszawę i wyjechała do Sankt Petersburga, gdzie spotkała się z Leninem aby omówić łączące ich kwestie.

Na tym kończy się bezpośrednia działalność polityczna Róży Luksemburg. Od tego czasu działała głównie na terenie Niemiec. Sprawy polskiej lewicy wciąż ją interesowały, ale na poziomie teoretycznym Luksemburg skupiała się na obronie swoich opisanych wyżej poglądów na kwestię polskiej suwerenności i pryncypiów działalności SDKPiL. Pomimo tego dystansu Luksemburg wciąż była autorytetem dla polskich socjalistów. Jak wiadomo podczas pierwszej wojny światowej polska marksistka spędziła wiele czasu w więzieniach zamykana przez kajzerowskie władze za swoją nieprzejednaną antywojenną postawę. Gdy jesienią 1918 wyszła z więzienia na mocy amnestii, nie musiała długo czekać na odświeżenie wcześniejszych kontaktów. W grudniu skontaktowali się z nią przedstawiciele polskiej socjaldemokracji, którzy omawiali sytuację polityczną w Polsce po odzyskaniu niepodległości i wracali do sprawy połączenia z lewicą PPS. Luksemburg interesowało za to przede wszystkim jakie pozycje polityczne zajmuje Piłsudski i jak duże są wpływy PPS w społeczeństwie. Interesowały ją też poczynania rządu Jędrzeja Moraczewskiego19. Ostatecznie po uzyskaniu optymistycznych informacji o sytuacji w Polsce i w Rosji Luksemburg pozytywnie zaopiniowała zjednoczenie PPS Lewicy i SDKPiL pod postacią partii komunistycznej20. Niedługo później Luksemburg ginie w trakcie powstania Spartakusa. Pewnym jest zatem, że pomimo różnic i dyskusji programowych w łonie polskiej socjaldemokracji, Róża Luksemburg pozostała jej największym autorytetem i duchową matką Komunistycznej Partii Polskiej. Do końca życia była oddana sprawie rewolucyjnej walki polskich robotników i ustanowienia na ziemiach polskich systemu socjalistycznego.

1A. Kochański, Róża Luksemburg, Warszawa 1976, s. 7.

2 P. Frölich, Rosa Luxemburg. Chicago 2010, s. 17.

3 Kochański, Róża Luksemburg, s. 14-15.

4Ibidem, s. 15-18.

5Ibidem.

6Ibidem, s. 20.

7Ibidem, s. 31-33.

8Nettl, Rosa Luxemburg…, s. 61.

9Ibidem, s. 102.

10Ibidem, s. 116-117.

11N. Michta, Rozbieżności i rozłam w SDKPiL, Warszawa 1987, s. 100-145.

12Ibidem, s. 150-172.

13Ibidem, s. 200-240.

14Ibidem, s. 151.

15Ibidem, s. 163-164.

16Ibidem, s. 172.

17Ibidem, s. 176.

18Ibidem, s. 178.

19Ibidem, s. 352.

20Ibidem, s. 354.

About admin

Scroll To Top