Home / Ideologia / Historia / Powstanie Komunistycznej Partii Włoch (1921) – pomiędzy rewolucją a faszyzmem
Powstanie Komunistycznej Partii Włoch (1921) – pomiędzy rewolucją a faszyzmem
Czerwona Gwardia podczas okupacji fabryki

Powstanie Komunistycznej Partii Włoch (1921) – pomiędzy rewolucją a faszyzmem

Kacper Pluta

Dokładnie sto lat temu, 21 stycznia 1921 kongres założycielski w Livorno powołał do życia nową partię włoskiego proletariatu – Komunistyczną Partię Włoch (PCd’I). Kulisy powstania PCd’I pokazują, jaką ogromną moc przyciągania miał wówczas bolszewizm – czyli idee Lenina i Trockiego organicznie związane z działaniami i inicjatywami zradykalizowanych mas robotniczych. Utworzenie PCd’I odbyło się w okolicznościach znacznie innych niż w np. w Niemczech, gdzie komunistyczna mniejszość oderwała się od skompromitowanej socjaldemokracji – w powojennych Włoszech popularność komunizmu była tak wielka, że problemem było pozbycie się reformistów, „zmuszonych” załapać się na masowe poparcie włoskich robotników dla rewolucji socjalistycznej. Powołanie PCd’I odbyło się w ogniu debat i dyskusji, zarówno w samych Włoszech – jak i w dużej mierze w Międzynarodówce Komunistycznej. Kierownictwo nowej PCd’I uwolniło się ostatecznie od bycia zakładnikiem reformistycznej mniejszości, niestety zawiodło w drugą stronę – dążąc ku ultralewicowemu sekciarstwu i odrzucając w kluczowym momencie politykę frontu jednolitego. Ten błąd włoscy komuniści przypłacili historycznie wysokim kosztem – zaledwie rok po powstaniu PCd’I do władzy we Włoszech doszedł faszyzm, który w krótkim czasie rozbił ruch robotniczy i zatomizował klasę robotniczą. Włochy z kraju na skraju rewolucji i władzy klasy robotniczej przeistoczyły się na kilka dekad w groteskowe faszystowskie więzienie.

I Wojna Światowa i rozłam w socjaldemokracji

Okres przed pierwszą wojna światową był dla socjaldemokracji w Europie czasem rozkwitu. Szczególnie w krajach, gdzie panowała jakaś forma demokracji burżuazyjnej, zrzeszanie się robotników w związki zawodowe i idące za tym upolitycznienie sięgało naprawdę masowych rozmiarów. Sztandarowa europejska partia socjaldemokratyczna – niemiecka SPD – dwa lata przed wybuchem wojny była największą partią w Reichstagu, posiadała około miliona członków, kilkanaście tysięcy radnych miejskich oraz setki różnych inicjatyw politycznych i kulturalnych wśród klasy robotniczej, takich jak gazety, czasopisma, kluby sportowe itd. SPD choć formalnie była wciąż partią marksistowską skręcała w prawo od końca XIX wieku. Wzrost znaczenia w społeczeństwie i zbliżanie się do pozycji władzy owocowały odrzucaniem w praktyce marksistowskiego programu i stapianie się kierownictwa SPD z państwem burżuazyjnym, w procesie opisanym i krytykowanym wówczas np. przez Różę Luksemburg. Kiedy napięcia między europejskimi imperialistami w końcu eksplodowały w postaci Wielkiej Wojny, SPD de facto poparła wojnę poprzez swoje głosy za budżetem wojennym w niemieckim parlamencie. Odrzucenie zasady internacjonalizmu w ten haniebny i tragiczny dla milionów ofiar tejże wojny sposób był gwoździem do trumny II Międzynarodówki zrzeszającej wówczas partie socjaldemokratyczne Europy i świata.

Rozłam w Międzynarodówce uzyskał swoją faktyczną polityczną treść podczas konferencji w Zimmerwaldzie w 1915, podczas której antywojenna i antymilitarystyczna opozycja socjaldemokratyczna rozpoczęła drogę, która powiodła wielu z jej uczestników do budowy po wojnie odrodzonych sił rewolucyjnego marksizmu. Pod wpływem zwycięstwa rewolucji październikowej odbudowa tego ruchu mogła zmaterializować się w postaci III Międzynarodówki (tzw. Kominternu).

Włoska Partia Socjalistyczna (PSI) również przeżywała gwałtowny wzrost i w latach przed I Wojną Światową była wiodącą partią włoskiego robotnika. Podobnie jak w przypadku SPD kierownictwo PSI zwracało się ku oportunizmowi wraz ze wzrostem znaczenia wyborczego, jednak w przeciwieństwie do SPD, we włoskiej socjaldemokracji proces ten nie objął partii kompletnie – w kierownictwie, jak i wśród mas członkowskich duże znaczenie wciąż miała radykalna frakcja „maksymalistów”. Dwóch liderów PSI: Lezzari (sekretarz generalny) i Serrati (redaktor naczelny Avanti) uczestniczyło w konferencji zimmerwaldzkiej, a podczas wojny partia przyjęła pozycję pacyfistyczną – postawiło to PSI daleko od kompromitującej polityki SPD (nawet prawica partyjna Turatiego głosowała przeciwko wojnie, a podżegacze wojenni w rodzaju Mussoliniego zostali usunięci z partii).

Fala rewolucyjna w Europie dotyka Włoch

Skutki imperialistycznej wojny przekładały się w Europie na nastroje rewolucyjne. Poza rewolucją rosyjską 1917 r. fala rewolucyjna odczuwana była w większej części kontynentu. Szczególne konsekwencje miało to w państwach przegrywających wojnę. Rewolucja wybuchła w Niemczech w 1918; rewolucja na Węgrzech wyniosła do władzy komunistów w 1919 r.

We Włoszech antywojenne mobilizacje były obecne znacznie wcześniej – już w 1915 podczas „gorącego maja” toczyły się walki uliczne między socjalistami a zwolennikami wojny. W 1917 roku w miesiącach, kiedy do rewolucji październikowej dojrzewały masy imperium rosyjskiego, nastroje rewolucyjne narastały także we Włoszech. Pod wpływem klęsk militarnych dezercje i bunty żołnierzy na froncie miały odzwierciedlenie w nastrojach robotników. 1 maja w Mediolanie zorganizowany został strajk generalny pod hasłami antywojennymi. W Turynie – stolicy bojowego proletariatu przemysłowego Włoch – wybuchały strajki przeciwko brakom żywności. Wystąpienia robotników są topione we krwi; ruch przeciwko tym represjom pozwolił socjalistom jak Serrati znaleźć się na czele robotniczego buntu, a nazwiska przyszłych liderów włoskiego komunizmu – Bordiga i Gramsci – wypłynęły w masowym ruchu.

 

Giacomo Menotti Serrati

Serrati stojący na czele antywojennej linii PSI został skazany na 3 lata więzienia za zdradę ojczyzny – ta represja wzmocniła tylko lewicowe skrzydło PSI i popularność Serratiego.

Powojenne Włochy były krajem biedy, inflacji i ogromnych nierówności społecznych. Klasa robotnicza była w stanie ciągłej mobilizacji, której towarzyszyła radykalizacja polityczna. Jednocześnie pojawiła się warstwa społeczna weteranów i zdemobilizowanych żołnierzy oraz oficerów – ci ostatni pośród ogólnego niezadowolenia społecznego byli szczególnie podatni na reakcyjną agitację i kierowanie swojego gniewu w kierunku przemocy i terroru wymierzonego w ruch robotniczy. Ta warstwa będzie bazą społeczną rodzącego się faszyzmu.

Nasilenie się walk robotniczych wiosną 1919 stanowiło początek tzw. „czerwonego dwulecia”. Do strajków i okupacji na uprzemysłowionej północy Włoch zaczęły dołączać chłopskie okupacje ziemi na rolniczym południu i centrum kraju. Najbardziej zaawansowane warstwy robotników przemysłowych, jak metalowcy w Turynie („włoskim Piotrogrodzie”), zaczęły tworzyć zarodki kontroli robotniczej i dwuwładzy – rady robotnicze.

Rosyjscy przedstawiciele Kominternu we Włoszech byli pod wielkim wrażeniem sympatii dla bolszewizmu wśród włoskich robotników. Podczas strajków w Turynie dzielnice robotnicze były pokryte hasłami „Niech żyje Lenin i Trocki!”. Według anegdoty przywołanej przez jednego z włoskich delegatów na II Kongres Kominternu, w miasteczkach gdzie PSI zdobywa urzędy samorządowe zradykalizowani pracownicy wyrzucają z urzędów portrety króla Wiktora Emanuela zastępując je portretami Lenina.

Czerwone dwulecie i droga ku budowie partii rewolucyjnej

Radykalne nastroje mas miały najszybsze przełożenie na partyjną młodzieżówkę. Coraz więcej działaczy patrzyło w kierunku rewolucji rosyjskiej i bolszewików jako inspiracji i przykładu politycznego. Maksymaliści Serratiego i Lazaretowego podjęli działania mające na celu wzmocnienie lewego skrzydła 80-tysięcznej PSI. W 1918 odbyło się pierwsze spotkanie lewego skrzydła, w którym obok weteranów PSI wzięli też udział Gramsci i Bordiga, obydwaj wydający lokalnie pisma o orientacji rewolucyjnej (Ordine Nuovo Gramsciego i Il Soviet Bordigi).

PSI wzrastała w siłę z dnia na dzień – w ciągu czerwonego dwulecia liczba członków partii wzrosła około 10-krotnie: z 20 tys. do 200 tys. członków. Wzrost był też odczuwalny w socjaldemokratycznym i anarchistycznym ruchu związkowym.

1919 jest rokiem w którym PSI stała się największą partią w parlamencie. W tym samym roku PSI zorganizowała kongres w Bolonii, podczas którego 65% delegatów poparło wstąpienie partii do Kominternu – była to propozycja maksymalistów Serratiego, chociaż w partii funkcjonowała wciąż otwarcie reformistyczna mniejszość wokół Turatiego, mająca wpływy w biurokracji związkowej i reprezentacji parlamentarnej. Wkrótce PSI podjęła kroki do wstąpienia w szeregi Kominternu. Duża włoska delegacja przyjechała do Moskwy na II Kongres Kominternu – skład tej delegacji odzwierciedlał problemy PSI: w kongresie wzięli udział delegaci od prawicy partyjnej Turatiego po absencjonistyczną lewicę Bordigi. Jak wspomina uczestnik II Kongresu, francuski związkowiec Alfred Rosmer: „w zasadzie każdy włoski delegat reprezentował własną frakcję”. Serrati zarówno w Moskwie jak i we Włoszech był w niewygodnej pozycji – zależało mu na utrzymaniu jedności partii, zwlekał z zerwaniem z reformistami, jednocześnie znajdując się pod presją prorewolucyjnego entuzjazmu mas.

Czerwona Gwardia podczas okupacji fabryki

Niezdecydowanie Serratiego postawiło go w pewnego rodzaju izolacji politycznej we własnej partii. Z jednej strony był on zwolennikiem wstąpienia do Kominternu i programu rewolucyjnego socjalizmu, z drugiej utrzymywanie jedności organizacyjnej z reformistami było kulą u nogi uniemożliwiającą wypracowanie rewolucyjnej strategii. Ta słabość została szybko wykazana: PSI używała rewolucyjnego języka, w praktyce jednak prowadząc reformistyczną politykę. Ten „centryzm”, czyli stanie jedną nogą w rewolucji a drugą w reformie oznaczał paraliż partii w sytuacji rewolucyjnej.

Rok 1920 był szczytowym momentem walki klas, która zaczęła przeradzać się w sytuację rewolucyjną. Podczas wrześniowego strajku metalowców pojawiły się początki kontroli robotniczej, rad, a także oddziałów samoobrony – tworzone były oddziały Czerwonej Gwardii; dach fabryki Fiata poza czerwonymi sztandarami zdobił kontrolowany przez robotników ciężki karabin maszynowy. Do masowych strajków w sercu przemysłowych Włoch doszło niezadowolenie żołnierzy. W Anconie wybuchł bunt oddziałów szturmowych mających okupować Albanię; wkrótce bunt przeniósł się na szereg włoskich miast – rząd musiał użyć marynarki wojennej do stłumienia powstania. Tymczasem robotnicy przejmowali władze w zakładach pracy w swoje ręce. Mnożyły się komitety zakładowe kontrolujące produkcję. Sytuacja miała wszelkie cechy rewolucji – brakowało jednak kierownictwa, które w zdecydowany i energiczny sposób potrafiłoby poprowadzić rewolucyjnych robotników po władzę. Kierownictwo PSI wyszukiwało wymówek, by nie kierować walką, a kierownictwo CGL (centrali związkowej) wprost odrzuciło swoja rolę w budowaniu strajku generalnego i rozszerzaniu ruchu. Rząd stojąc w obliczu rewolucji wysłał 50 tysięcy żołnierzy do stłumienia powstania w Turynie. Nie widząc drogi naprzód, nie mając kierownictwa, klasa robotnicza ugięła się pod naporem – co prawda udało się wydrzeć klasie panującej znaczące ustępstwa ekonomiczne, jednak moment rewolucyjny został zaprzepaszczony. Klasa panująca wyciągnęła jednak wnioski dla obrony własnych interesów: organizacje kapitalistów i obszarników dokonały przegrupowania i zaczęły uzbrajanie (polityczne, finansowe i materialne) nowego, spontanicznego aparatu przemocy – ruchu faszystowskiego. Klęska rewolucji robotniczej była gruntem, na którym zaczął wzrastać faszyzm, przyszła siła uderzeniowa włoskich kapitalistów.

Lewe skrzydło PSI nie mogło po tych doświadczeniach dłużej zwlekać ze stworzeniem we Włoszech partii rewolucyjnej. Komunistyczni robotnicy w Fiacie już jesienią 1920 po klęsce powstania stwierdzali, że czas na rozłam z kierownictwem PSI i utworzenie partii komunistycznej. Bordiga powstrzymał ich wówczas, ale nacisk najbardziej bojowych warstw robotników był widoczny. Kilka miesięcy później, w styczniu 1921 odbył się kongres PSI w Livorno. We Włoszech w tym czasie trwał już w pełni rozbuchany terror faszystowski. Czarne koszule organizowały zamachy terrorystyczne, „ekspedycje karne” przeciwko strajkującym chłopom czy robotnikom, zabójstwa socjalistów i związkowców. Jak podaje Pierre Broué, faszystowski terror spowszedniał do tego stopnia, że normalne było wejście na posiedzenie kongresu delegata Misiano w towarzystwie uzbrojonego oddziału ochrony (ze względu na wyrok śmierci wydany na niego przez faszystów).

Kongres PSI był zdominowany przez trzy nurty: „jednościowi komuniści” Serratiego reprezentujący 100 tysięcy głosów, lewica Bordigi i sojuszników (komuniści i anarchosyndykaliści) z 50 tysiącami głosów, oraz reformiści Turatiego z poparciem zaledwie 14 tys. W związku z kontynuacją centrystowskiej linii przez większość Serratiego, lewica opuściła kongres PSI, jednocześnie rozpoczynając kongres założycielski Komunistycznej Partii Włoch.

Tragiczne błędy nowej partii

PCd’I rozpoczęła istnienie w okresie po klęsce czerwonego dwulecia, podczas gdy faszystowski terror szalał w pełni. Faszystowskie bojówki zniszczyły na początku 1921 dziesiątki lokali socjalistycznych, redakcji gazet, drukarni, lokali związkowych, domów ludowych, stowarzyszeń chłopskich itd. Niestety zarówno kierownictwo PSI jak i PCd’I nie doceniło nowej jakości zagrożenia, jakie stanowił dla ruchu robotniczego faszyzm.

Amadeo Bordiga

Bordiga, teraz nieformalny przywódca PCd’I, prezentował bardzo schematyczne myślenie na temat faszyzmu i bardzo sekciarskie podejście do walki z faszyzmem. Bordiga w swoim referacie na temat faszyzmu wygłoszonym dla Kominternu, stwierdzał że jest to w zasadzie rodzaj ruchu burżuazyjnego, a dla proletariatu nie ma różnicy między faszyzmem a burżuazyjną demokracją. Kierownictwo PCd’I uznawało, że faszyzm zmiecie z drogi socjaldemokrację, co z kolei zrobi miejsce komunistom (wersja tej sekciarskiej ideologii stanie się w przyszłości wykładnią zestalinizowanego Kominternu). Ta tragicznie błędna analiza przełożyła się w praktyce na fakt, że partia komunistyczna nie odegrała roli przywódczej w masowej walce z faszyzmem. Kiedy w odpowiedzi na faszystowski terror zaczęły powstawać zbrojne oddziały antyfaszystowskie – Arditi del Popolo – Bordiga stał na stanowisku, że komuniści nie powinni brać w nich udziału, jakoby miałby to być „manewr burżuazji” służący utrzymaniu dotychczasowego porządku (szeregowi członkowie PCd’I łamali ten zakaz stając bohatersko na antyfaszystowskich barykadach).

Opinia Bordigi była niezgodna z taktyką bolszewików i rekomendacjami Kominternu. Bolszewicy stając przed zagrożeniem ze strony puczu Korniłowa w 1917, byli świadomi, że jego zwycięstwo pogrzebie rewolucję i ruch robotniczy, dlatego w ramach frontu jednolitego współdziałali z robotnikami mienszewickimi czy SR-owskimi w obronie rad robotniczych (nawet jeśli te były zdominowane przez oportunistów i zwolenników rządu Kiereńskiego). Pozwoliło im to nie tylko powstrzymać Korniłowa, ale i zbudować autorytet w działaniu wśród większości klasy robotniczej i w konsekwencji doprowadzić do zwycięskiej rewolucji październikowej.

Niestety postawa Bordigi nie była kompletnym zaskoczeniem. Wywodził się on z frakcji absencjonistów w PSI – przeciwnych braniu udziału w wyborach parlamentarnych. Bordiga znajdował się na ultralewicowym biegunie wczesnego Kominternu; nurt ten był krytykowany przez Lenina w „Dziecięcej chorobie lewicowości w komunizmie”. Sprzeciw Bordigi wobec frontu jednolitego czy błędna analiza faszyzmu, brały się z tego samego źródła – schematycznego i dogmatycznego myślenia, które miało tendencję do skupiania się wewnątrz (awangardy) niż na zewnątrz (w ruchu mas). Choć Bordiga formalnie podporządkowywał się dyscyplinie Kominternu i jego taktyce, to działo się to ze zbyt dużym opóźnieniem i zbyt mało elastycznie by partia pod przewodnictwem jego frakcji mogła odegrać swoją historyczną rolę w obliczu faszystowskiego zagrożenia.

Antonio Gramsci

Gramsci był na polu teoretycznym bliżej bolszewików. Lenin w zetknięciu z frakcyjnym klinczem w PSI podczas II Kongresu Kominternu miał powiedzieć „Powinniśmy po prostu powiedzieć włoskim towarzyszom, że to linia Ordine Nuovo jest linią Międzynarodówki”. W przeciwieństwie do bordigistów, Gramsci dostrzegał unikalne zagrożenie ze strony faszyzmu i był zwolennikiem jednolitofrontowych metod w Arditi del Popolo. Niestety Gramsci wydawał się nie mieć determinacji i charyzmy Bordigi, a jego idee nie zawsze znajdowały konkretny wyraz polityczny.

Bez kierownictwa politycznego i jasnego kierunku rola Arditi del Popolo musiała być ograniczona. Mimo bohaterstwa i licznych zwycięskich bitew nie mogła powstrzymać faszyzmu. Marsz na Rzym przypieczętował marsz faszystów po władzę.

Frakcja Serratiego w PSI ostatecznie dokonała rozłamu w 1922, jednak w ciągu roku straciła znaczne siły na rzecz prawicy partyjnej (która, choć nadal w mniejszości podwoiła swoją liczbę delegatów). Większość PSI dołączyła do PCd’I. W 1924 Gramsci stanął na czele PCd’I, partii osłabionej represjami i rozdartej konfliktami frakcyjnymi. Mimo prób wznowienia jednolitofrontowego antyfaszyzmu, ciosy zadane przez faszystów były zbyt dotkliwe. Sam Gramsci został w 1926 pozbawiony wolności (której już nie odzyskał).

Nadchodzące lata oznaczały utrwalanie się władzy Mussoliniego. Opozycyjne partie polityczne zostały zdelegalizowane, klasa robotnicza zatomizowana a przywódcy lewicy uwięzieni lub zamordowani. Lewica została zepchnięta pod ziemię na prawie dwie dekady.

Historia powstania Włoskiej Partii Komunistycznej i okoliczności jej towarzyszące – wojny, rewolucji, kryzysu i powstania faszyzmu – niosą wiele lekcji na przyszłość. Czerwone dwulecie było pokazem tego, że zorganizowana klasa robotnicza jest motorem zmian, które mogą przeobrazić społeczeństwo i postawić na porządku dnia kluczową kwestię porządku społecznego: kto dysponuje środkami produkcji – pracownicy czy właściciele? Jednocześnie klęska tamtego ruchu pokazuje, że nawet najbardziej bohaterska walka klasy uciskanej nie zostanie doprowadzona do swojego celu bez zdecydowanego kierownictwa politycznego i bez przejęcia władzy politycznej i ekonomicznej przez samą klasę pracującą. Z kolei błędy wobec zagrożenia faszyzmem oraz niezrozumienie bądź odrzucenie taktyki frontu jednolitego pokazują, jak cienka jest linia pomiędzy rewolucją a kontrrewolucją. Sto lat temu sprzeczności kapitalizmu doprowadziły do wielkich tragedii – imperialistycznej wojny i pchnięcia zdeklasowanych mas i klasy średniej w objęcia faszyzmu. Dzisiaj mamy do czynienia z równie poważnym kryzysem kapitalizmu, objawiającym się na różnych płaszczyznach: napięć handlowych i militarnych pomiędzy imperialistami, zagrożeń klimatycznych, kryzysów gospodarczych i następujących wraz z nimi kryzysów instytucji kapitalizmu. W działaniu na rzecz światowego socjalizmu uczmy się z błędów naszych poprzedników ale i inspirujmy się ich bohaterstwem oraz wolą walki!

 

About admin

Scroll To Top