Home / Ideologia / 25 listopada – potrzebujemy socjalistycznego feminizmu przeciwko kapitalistycznej przemocy!
25 listopada – potrzebujemy socjalistycznego feminizmu przeciwko kapitalistycznej przemocy!

25 listopada – potrzebujemy socjalistycznego feminizmu przeciwko kapitalistycznej przemocy!

Stanowisko Międzynarodowego Biura Kobiet ISA

 

25 listopada jest Międzynarodowym Dniem przeciw Przemocy wobec Kobiet, po raz pierwszy obchodzonym w 1981 roku po morderstwie sióstr Mirabal popełnionym przez dyktaturę wojskową Trujillo na Dominikanie. Dla nas, jako feministek socjalistycznych, walka o położenie kresu przemocy wobec kobiet musi być walką antykapitalistyczną. Przemoc jest możliwa, ponieważ jest wspierana przez model społeczeństwa legitymizujący obraz kobiet jako podległych, bardziej wrażliwych i mniej ludzkich. Nie jest to zaskakujące, zważywszy na fakt, że kapitalizm potrzebuje podtrzymać “tradycyjną” rodzinę i wzorce, aby wykorzystywać płatną, a zwłaszcza nieodpłatną, niewidzialną pracę kobiet. A także wziąwszy pod uwagę, że niezbędnym narzędziem kapitalizmu jest tworzenie podziałów i hierarchii poprzez identyfikowanie kobiet jako słabszych, aby usprawiedliwić wszelkie formy przemocy w imię podtrzymywania systemu.

 

W przeddzień 25 listopada widoczne stają się ataki na kobiety, jak również szeroki front skierowany przeciwko nim w Indiach, Turcji, Polsce, Irlandii i innych krajach. Indiami wstrząsnęły protesty wybuchłe z powodu gwałtu zbiorowego i brutalnego morderstwa młodej kobiety z niskiej kasty w Uttar Pradesh. W Polsce, 24 października, po serii następujących po sobie protestów, kobiety zorganizowały strajk przeciwko ograniczeniu dostępu do aborcji, który w praktyce zakazuje 98% legalnych aborcji, naruszając już ograniczone prawa kobiet do decydowania o swoim ciele. W ramach powstałego ruchu społecznego odbyły się największe od dekad protesty w Polsce, wiedzione przez młode kobiety, mobilizując i inspirując klasę robotniczą niezależnie od płci.

 

W Irlandii ujawniono ostatnio skandal dotyczący kościoła odbierającego dzieci samotnym matkom. Zaledwie trzydzieści lat temu, w latach 80., zabrane zostały setki niemowląt. Raport potwierdzający to przestępstwo został zaprezentowany w październiku. To dowód na to, jak pilnie trzeba położyć kres przemocy wobec kobiet na całym świecie.

Kapitalizm – system kryzysu

W tym roku natura kapitalizmu jako systemu skłonnego do kryzysu objawiła się jaśniej niż kiedykolwiek. Odpowiedzią na pandemię była zapaść, obarczenie największym kosztem pracowników i osób ubogich oraz próby cofnięcia praw kobiet o długie lata, a nawet dekady. Zagrożenie regresem w tym polu dostrzegły nawet te same prokapitalistyczne instytucje, które przez długi czas przekonywały nas, że kobiety mogą wywalczyć stopniowe zmiany poprzez osiąganie sukcesów w ramach systemu. Samo to jest obciążającym zarzutem dla kapitalizmu.

 

W drugim kwartale 2020 światowa ekonomia zaliczyła spadek o 10%, a światowy handel – o 27%. Liczba zredukowanych godzin roboczych na całym świecie odpowiada 500 milionom pełnych etatów. Jednocześnie czas nieodpłatnej pracy, wykonywanej głównie przez kobiety, wzrósł wraz z potrzebą edukacji domowej i przeciążonego systemu ochrony zdrowia. Miejsca pracy kobiet są szczególnie zagrożone, jako że sektory najmocniej dotknięte kryzysem pandemicznym są wysoko sfeminizowane (handel, obsługa klienta). W rejonach neokolonialnych sytuacja jest jeszcze bardziej drastyczna. Większość kobiet pracuje tu bez umowy, a więc jest pozbawiona zabezpieczeń socjalnych i warunków zgodnych z BHP. Połączenie kryzysu i pandemii wprowadziło do ich sytuacji jeszcze większą niepewność na każdym poziomie, włącznie z narażeniem na przemoc i nadużycia.

 

Przez strategię walki z wirusem, jaką przyjmują politycy, przyjmowaną przez polityków liczba ludzi dotkniętych głodem w tym roku uległa podwojeniu. Już parę lat temu liczba osób cierpiących głód zaczęła z powrotem rosnąć i w najbliższej przyszłości przekroczy miliard. Liczba uchodźców i uchodźczyń także powiększa się do nieznanego wcześniej poziomu. I znów, to kobiety odczują najdotkliwsze skutki, gdyż w warunkach neokolonialnych to na nich spoczywa odpowiedzialność za zdobycie jedzenia i wody, a jednocześnie najczęściej padają ofiarą handlarzy ludźmi.

 

Jedynie walka o społeczeństwo socjalistyczne może przynieść sprzyjające warunki, by pokonać tę przewrotną logikę i stworzyć więzi społeczne na nowo, osiągając możliwość wyeliminowania przemocy wobec kobiet. Prowadźmy tę walkę razem!

Pandemia odsłania skalę przemocy

Pandemia nie pozostawia wątpliwości, że kobiety muszą stanowić front ruchu oporu. Oficjalne dane pokazują, że dwie trzecie personelu zatrudnionego globalnie w służbie zdrowia to kobiety. W wielu krajach pielęgniarstwa i pracy opiekuńczej podejmują się kobiety czarne lub w inny sposób narażone na dyskryminację, takie jak migrantki czy rdzenne mieszkanki terenów kolonialnych. Często to one są żywicielkami rodziny.

 

Wzrost przemocy domowej w czasie kryzysów jest dobrze udokumentowanym faktem. W warunkach lockdownu kobiety i inne ofiary przemocy są skazane na bliższy kontakt z ich oprawcami, którzy mogą łatwiej nadzorować ich zachowanie i zapobiec próbom znalezienia pomocy. Brak mieszkań w przystępnych cenach i niedofinansowana opieka społeczna to problemy istniejące przed pandemią, jednak obecnie te zaniedbania zbierają jeszcze większe śmiertelne żniwo. Kobiety odczuwają skutki pandemii w pracy i w domu, oraz jej brutalne konsekwencje.

 

To zastanawiające, jeżeli nie tragiczne, że w październiku tego roku Bank Światowy zwrócił uwagę świata na kwestię przemocy wobec kobiet. Paradoksalnie, jest on integralną częścią sił, które kreują politykę oszczędności, więcej cięć w ochronie zdrowia i edukacji, a także tych odpowiedzialnych za ogólnoświatową utratę kontroli nad pandemią, właśnie z powodu centralnej roli rynku i interesu wielkiego biznesu.

 

Nie możemy łudzić się, że ucisk wobec kobiet może być rozwiązany udziałem tych samych podmiotów, które na porządku dziennym przyzwalają na i reprodukują przemoc wobec kobiet. Pandemia obnażyła oblicze kapitalizmu. Wzrost przypadków przemocy, agresji i pogorszenie zdrowia psychicznego kobiet, szczególnie pracujących, jest dowodem na to, że ten system społeczny nie jest w stanie zapewnić bezpiecznego, pewnego życia dla większości. Wiemy, że także liberalny, prokapitalistyczny feminizm zajmuje się kwestią przemocy wobec kobiet. Choć z zadowoleniem przyjmujemy wzrost świadomości na temat zagadnienia, zauważamy jednocześnie, że te same siły liberalne odpowiadają za politykę, która kreuje i powoduje wzrost tejże samej przemocy. Nie są więc one naszymi sojuszniczkami w walce z problemem, lecz same stanowią jego część.

Liczby są zatrważające

Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych pokazują, że 17.8% mieszkanek świata cierpiało z powodu przemocy fizycznej lub seksualnej w 2019 roku. 1 na 5 kobiet padło ofiarą przemocy ze strony partnera, byłego partnera lub członka rodziny tylko w zeszłym roku. Przemoc oznacza tutaj wszelkie rodzaje agresji, fizyczną, psychologiczną, seksualną lub emocjonalną.

 

Wraz z powszechną izolacją, a także deficytem miejsc pracy, wyposażenia i dostępu do usług publicznych, przemoc gwałtownie wzrosła. Kwarantanna zmusiła wiele kobiet do codziennego życia pod jednym dachem z oprawcą. W Brazylii ponad 76% sprawców było wcześniej znanych ofierze, na przykład jako członkowie rodziny. Wzrost przemocy za zamkniętymi drzwiami jest problemem także w innych częściach świata. Liczba telefonów na infolinie pomocowe dla osób doświadczających przemocy domowej poszybowały w górę w czasie lockdownu. Wśród przykładów przytoczyć można 161% wzrostu we Włoszech; 30% w Argentynie; 40% w Brazylii; 65% w Wielkiej Brytanii; i w końcu 500% w Tunezji.

 

To nasilenie nie dotyczy tylko telefonów – stoi za nimi wzrost faktycznej przemocy. W Maroku Ennakhil Listening Center podało, że przemoc ekonomiczna wzrosła o 60%, a psychologiczna – o 55%. Organizacja na rzecz Wolności Kobiet w Iraku (OWFI) mówi o podwojonym napływie aplikacji od czasu blokady, zwłaszcza młodych kobiet. Na okupowanych terytoriach Palestyny Centrum Pomocy Prawnej i Poradnictwa dla Kobiet stwierdziło 75-procentowy wzrost liczby przeprowadzanych konsultacji prawnych i społecznych, na terenach miejskich, wiejskich i w obozach dla uchodźczyń. W skutek niedoborów żywności i bezrobocia nasila się przemoc emocjonalna, psychologiczna i ekonomiczna. W Hondurasie zaobserwowano częstsze zabójstwa kobiet, a militaryzacja życia codziennego oznaczała wprowadzenie zwiększonych represji policyjnych, zwłaszcza dla kobiet i dziewczynek, które opuszczają dom, aby znaleźć drewno na opał i wodę dla ich rodzin.

 

Wzrost przemocy w każdym kraju

Podczas pierwszego lockdownu w Irlandii, od kwietnia do maja 2020 roku, doniesienia o przemocy domowej wzrosły o 30%. Problem unaoczniły kilka skrajnie brutalne, przerażające morderstwa. Wzrost liczby ofiar przemocy dotyczył przede wszystkim kobiet po 30. i 40. roku życia oraz kobiet starszych. Służby zajmujące się przemocą ze względu na płeć były w przeszłości w Irlandii ignorowane i niedofinansowane – w budżecie na 2020 rok środki na wyścigi chartów przeznaczono tyle samo środków co na wszystkie służby walczące z przemocą domową łącznie! Doprowadziło to do ogromnego kryzysu pomocy dla kobiet – po prostu nie ma możliwości wspierania kobiet uciekających przed agresywnym związkiem. Ponieważ obecnie mamy do czynienia z drugim lockdownem, oczekuje się, że sytuacja ta ulegnie dalszemu pogorszeniu.

W Stanach Zjednoczonych doniesienia o przemocy domowej gwałtownie wzrosły, a prawa do aborcji są stopniowo wycofywane, podczas gdy kobiety są bardziej narażone na pracę w sektorach strategicznych w czasie pandemii, jak i na masowe zwolnienia. Ponadto kobiety wykonują większość prac domowych i związanych z opieką nad dziećmi, których przybyło wraz z pandemią.

W Szwecji w kwietniu nastąpił wzrost liczby osób zgłaszających się do schronisk dla dziewcząt i młodzieży z dwudziestu do czterdziestu procent. Wiosną nie zgłoszono policji więcej przypadków przemocy w związkach partnerskich niż rok wcześniej, ale wydaje się, że jesienią tego roku obserwuje się szybszy wzrost przestępczości związanej z wykorzystywaniem kobiet.

W Brazylii liczba przypadków przemocy wobec kobiet wzrosła wykładniczo. Dostępne są dane dotyczące centrum handlowego, które w ciągu jednego roku do maja odnotowało wzrost o 450% zgłoszeń przypadków przemocy za pośrednictwem aplikacji. Liczba zabójstw kobiet wzrosła o 22% już na początku pandemii w kwietniu.

W Wielkiej Brytanii w „normalnych czasach” dwie kobiety tygodniowo są mordowane przez obecnego lub byłego partnera. W ciągu pierwszych siedmiu tygodni blokady narodowej 26 kobiet i dziewcząt zostało zabitych przez członka rodziny. Rządowa Narodowa Grupa Nadzoru nad Przemocą Domową nie spotkała się ani razu od początku pandemii, co pokazuje, że masowy wzrost przemocy domowej nie jest traktowany poważnie. Zamiast tego poproszono pocztowców i doręczycieli przesyłek o „sprawdzanie oznak” nadużyć, jednocześnie zaklasyfikowano pracowników, którzy mają to robić, jako “non-essential workers”!

W wielu krajach w sytuacji przeciążenia systemu opieki zdrowotnej, aborcja nie była oceniana jako zabieg „niezbędny”, a kobiety były de facto zmuszone do „wyboru” pomiędzy niebezpieczną, kosztowną aborcją na własną rękę a posiadaniem niechcianego dziecka. Jeśli dołączyć do tego ataki na prawa aborcyjne w wielu krajach, można powiedzieć, że weszliśmy na kolejny poziom instytucjonalnej przemocy państwa wobec kobiet.

 

Neokolonialny kapitalizm i nadużycia ze strony instytucji imperialistycznych: więcej przemocy wobec osób najsłabszych

29 września ukazał się raport opisujący przypadki wykorzystywania seksualnego przez pracowników WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) w trakcie działań dążących do opanowania epidemii Eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) w 2018 roku. Wraz z WHO oskarżane są inne agencje i organizacje pozarządowe, takie jak ALIMA, UNICEF, IMC, World Vision, OXFAM, Lekarze bez granic. Wiele miejscowych kobiet było zmuszanych do seksu w zamian za pracę i jedzenie.

 

Osłabiona pozycja kobiet, spotęgowana przez pandemię, jest ostatecznie wykorzystywana jako karta przetargowa dla tych, którzy są u władzy: czy są to mężczyźni, instytucje czy państwa, które w końcu zabezpieczają swoje interesy, stosując przemoc i nadużycia.

 

Skandal ten pokazuje związek imperialistycznych interesów z agencjami humanitarnymi. Ujawnia farsę tak zwanej pomocy społecznej w krajach neokolonialnych, ukazując rolę międzynarodowych agencji pomocowych w pogłębianiu relacji kolonialnej kontroli i władzy. Ich działania tylko potęgują przemoc względem ciał kobiet.

 

Musimy odrzucić pozorne rozwiązania przedstawiane przez organizacje tego typu, które poza stawianiem diagnoz problemów nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa i lepszych warunków życia kobietom z klasy robotniczej w krajach postkolonialnych i skupić się na walce o umorzenie długów tych krajów, o powstrzymanie imperialistycznego wyzysku i dążenia do na przykład zmniejszanie subsydiowania produkcji żywności, aby wymienić tylko niektóre z głównych postulatów.

Nacjonalizm i reakcyjne ataki: nowe oblicze przemocy wobec kobiet

Na całym świecie nacjonalizm narasta w wyniku sytuacji globalnej, w tym wojny handlowej między USA a Chinami. Prawicowi populistyczni przywódcy i pełni nienawiści politycy, tacy jak Trump, Bolsonaro, Erdogan, Putin, Xi Jinping i inni rozpowszechniają seksistowskie poglądy. Wraz z poważnymi ograniczeniami lub zapowiedziami ograniczeń prawa do aborcji (USA, Polska, Słowacja itp.) pojawia się przekonanie, że to nie kobieta powinna sama decydować o swoim ciele. Kobiety tracą tym samym na znaczeniu. Pomysł ten prowadzi następnie do wzrostu przemocy wobec kobiet, ponieważ jej pozycja w społeczeństwie jest osłabiona, a agresywni mężczyźni otrzymują zielone światło.

 

Skrajnie prawicowe rządy prowadzą wojnę przeciwko naszym prawom. Trzydzieści dwa kraje zbudowały ligę przeciwko prawom do aborcji. Wśród nich USA, Brazylia, Egipt, Indonezja, Pakistan, Polska i Węgry. Jest to wyraźna odpowiedź na falę zorganizowanego oporu kobiet na świecie i dowód na to, że przemoc państwa kapitalistycznego to celowa strategia dominacji i kontroli tego systemu. Musimy pójść za przykładem polskiej klasy robotniczej i odpowiedzieć z jeszcze większą siłą.

Zbiorowa walka i organizacja jako droga wyjścia

Pandemia jeszcze się nie skończyła! W części krajów neokolonialnych, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej i Indiach, liczba zakażonych osób, a także przemoc wobec kobiet, nadal rośnie.

W latach 2016-2020 byliśmy świadkami masowych walk na ulicach, prowadzonych przez kobiety, w większości młode, przeciwko seksizmowi, który dotyka nas na różne sposoby. Ta energia walki i oporu nie zniknęła. Pandemia pogorszyła utrwaloną sytuację, która już wcześniej była bardzo trudna i doprowadziła do tego, że tysiące kobiet wyszło na ulice.

 

Ten opór nie może ustać, w obronie życia tysięcy kobiet, zwłaszcza kobiet z klasy robotniczej, które są dotknięte tą falą barbarzyństwa i przemocy.

23 sierpnia w Izraelu miał miejsce strajk feministyczny przeciwko brutalnemu zbiorowemu gwałtowi na 16-letniej dziewczynce. Demonstracje odbywały się od 20 do 23 sierpnia i trwały do późnej nocy. Wzięły w nich udział tysiące osób. Kilka dróg zostało zablokowanych, ponieważ demonstranci uczestniczyli w spontanicznym marszu w Tel Awiwie, a także w Hajfie. Najbardziej aktywni w tych inicjatywach byli młodzi ludzie i kobiety: dla wielu z nich był to pierwszy raz w walce.

 

Kiedy akcja #metoo rozprzestrzeniła się na całym świecie, wywarła duży wpływ na dyskusję o wykorzystywaniu seksualnym w wielu krajach, także tam, gdzie nie było ruchów przeciwko seksizmowi. Na przykład w Danii problem nie był często obecny w debacie, aż do początku roku, kiedy to amerykański producent filmowy Harvey Weinstein został skazany na więzienie, co zapoczątkowało masową dyskusję na temat zgody, nadużyć i praw kobiet. Od początku października ruch #metoo zaczął się rozprzestrzeniać w całym kraju. Zarówno w przemyśle filmowym, polityce, jak i w kilku innych dziedzinach, kobiety występują i opowiadają o nadużyciach, których stały się ofiarami. Tysiące Duńczyków podpisało wiele różnych petycji zwracających uwagę na seksizm w miejscu pracy w kilku różnych branżach.

 

Byliśmy również świadkami wybuchu strajków pracowników służby zdrowia, zwłaszcza kobiet, walczących o bezpieczne warunki pracy i wzrost płac w wielu częściach świata. W Nigerii setki tysięcy ludzi wyszło na ulice, by walczyć z brutalnością policji. We wszystkich tych działaniach kobiety znajdowały się na pierwszej linii frontu w szeregach demonstrujących.

 

Socjalistyczny program zwalczania przemocy

 

Oficjalną kampanię ONZ w dniu 25 listopada zatytułowano „Orange the World”: Fund, Respondent, Prevent, Collect!”. Apelują o to, by ludzie w tym dniu nosili pomarańczowe elementy i umieszczali pomarańczowe plakaty w swoich oknach. Wzywają także do włączenie finansowania usług dla kobiet do rządowych pakietów stymulacyjnych Covid, zwracają uwagę na rosnącą przemoc i konieczność utrzymania podstawowych usług, apelują o kampanię na rzecz postaw zapobiegających przemocy i o zebranie danych o tym, jak duża jest skala przemocy! Stwierdzenie, że to nie wystarczy, byłoby niedopowiedzeniem.

 

Nie możemy polegać na kapitalistycznych rządach, a nawet organizacjach pozarządowych i liberalnych grupach prowadzących kampanie. Aby zdobyć usługi i wsparcie, które są niezbędne do ratowania życia kobiet w tym kryzysie, potrzebny będzie masowy ruch klasy pracującej i nieuprzywilejowanych grup wszystkich płci.

Z perspektywy feminizmu socjalistycznego ISA wzywa wszystkie kobiety do zorganizowania sieci międzynarodowych walk i działań wokół konkretnych postulatów politycznych i natychmiastowych działań, które zapewnią ochronę naszego życia.

 

Nie walczymy jednak tylko o powrót do „starej normy”, bo ona też była nie do zniesienia. Musimy wyjść poza żądania, które skupiają się jedynie na sytuacji bieżącej i walczyć o nową przyszłość dla mas globalnie.

 

Koordynacja tych zmagań musi być kolektywnym, międzynarodowym przedsięwzięciem. Pomimo różnic w poziomie organizacji i reakcji kapitalizmu w poszczególnych krajach, nie ulega wątpliwości, że to ten sam system nas krzywdzi. Kobiety pracujące i młodzi ludzie z całego świata muszą razem budować potężny front antykapitalistyczny, jako jedyną możliwość doprowadzenia do końca ucisku. Uważamy, że naszą rolą jest zaproponowanie wszystkim kobietom, które angażują się w walkę z przemocą, programu, który wykracza poza apele do rządzących: proponujemy program sięgający bezpośrednio do sedna problemu – systemu kapitalistycznego. Doświadczenia historyczne z przeszłości dowiodły nam, że żaden kraj kapitalistyczny nie przebił postępów, które zostały osiągnięte przez rewolucję rosyjską w 1917 roku, w odniesieniu do żądań kobiet z klasy robotniczej.

 

W chwilach intensywnego kryzysu, jak ten, socjaliści rozumieją, że musimy połączyć natychmiastowe środki działania z walką klasową i żądaniami ruchu, który w rzeczywistości może zerwać z tym opresyjnym i wyzyskującym systemem odmawiającym nam godnego życia.

 

Dlatego też w tym dniu, 25 listopada, wzywamy do budowania ruchu socjalistycznego i feministycznego oraz walki o Międzynarodową Alternatywę Socjalistyczną jako sposobu na powstrzymanie przemocy wobec kobiet!

  • Ni Una Menos – No One Less – z powodu przemocy ze względu na płeć nie możemy stracić więcej istnień ludzkich; nie możemy pozwolić na dalszą utratę zdrowia psychicznego lub fizycznego. Walczymy o położenie kresu przemocy ze względu na płeć, znęcaniu się i molestowaniu we wszystkich jego formach i wszędzie tam, gdzie mają one miejsce: w pracy, w domu, w szkołach i na uniwersytetach, w instytucjach państwowych, na ulicy i w Internecie.

 

  • Koronawirus uwydatnił fundamentalną potrzebę postawienia na pierwszym miejscu dobrobytu wszystkich ludzi. Musimy wykorzystać bogactwo kapitalistycznej elity, aby sfinansować ogromny rozwój usług publicznych; od bezpłatnej opieki zdrowotnej po bezpłatną opiekę nad dziećmi. Nie ma żadnego powodu do masowego bezrobocia, skoro jest tak wiele do zrobienia. Dzięki skróconym dniom pracy bez obniżenia płac, zwiększeniu pomocy społecznej oraz stworzeniu ekologicznych i społecznie użytecznych miejsc pracy, bezrobocie może zostać zredukowane do zera.

 

  • Nikt nie powinien być głodny. Potrzebujemy planu interwencyjnego mającego na celu walkę ze wzrostem głodu – pod kontrolą lokalnych społeczności, organizacji pracowniczych, biednych i drobnych rolników – jako pierwszy krok do ponownego uruchomienia rolnictwa. Połóżmy kres szkodliwym kapitalistycznym metodom produkcji, które powodują choroby i głód, twórzmy wspólnie nowe rolnictwo w harmonii z naturą.

 

  • Pracownicy muszą mieć bezpieczne miejsca pracy, chroniące przed rozprzestrzenianiem się infekcji, wolne od molestowania seksualnego i stresu. Wymaga to pewności zatrudnienia, kontroli pracowników nad kwestiami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz zwiększenia liczby pracowników w celu zmniejszenia stresu w pracy.

 

  • Realna kontrola czynszów i masowe budownictwo socjalne – każdy ma prawo do bezpiecznego, przystępnego cenowo i spokojnego domu. Wywłaszczenie i publiczna własność pustostanów będących przedmiotem spekulacji finansowych.

 

  • Za darmową, wysokiej jakości, publiczną, świecką edukacją z progresywną, odpowiednią do wieku, LGBTQ-inkluzywną edukacja seksualną i edukacją psychologiczną na temat związków, która skupia się na pojęciu świadomej zgody.

 

  • Bezpłatny i łatwy dostęp do antykoncepcji i aborcji

 

  • Związki zawodowe i przedstawiciele załóg muszą prowadzić prawdziwą walkę o uzwiązkowienie, walczyć o położenie kresu prekaryjnym warunkom pracy, o godziwą płacę dla wszystkich pracowników oraz przeciwko molestowaniu seksualnemu w miejscu pracy – taki ruch mógłby przejąć inicjatywę w zwalczaniu wszelkich form seksizmu, mizoginii, rasizmu, homofobii i transfobii i budować zjednoczoną walkę klasy robotniczej.

 

  • Koniec z powielaniem przez sądy seksistowskich poglądów, dyskryminacji i obwiniania ofiar. Każdy pracownik służby państwowej i opieki społecznej, który ma kontakt z ofiarami i sprawcami, powinien być informowany o problemie przemocy ze względu na płeć i szkolony w celu zapewnienia, że skarżący i ofiary są traktowani z szacunkiem.

 

  • Walczymy o państwo demokratycznie rządzone oddolnie przez klasę robotniczą, usuwając obecną stronniczość na rzecz klas rządzących, a także eliminując raz na zawsze obecność rasizmu, seksizmu i dyskryminacji w państwie i systemach sądowych.

 

  • Jesteśmy za natychmiastową i masową reakcją całej klasy pracującej na próby pozbawienia kobiet i osób LGBTQ ich prawa do decydowania o swoim ciele, takie jak ataki na prawa aborcyjne w wielu krajach.

 

  • Walka z uprzedmiotawianiem ciał kobiet i koniec z seksistowskimi reklamami – media muszą znaleźć się pod demokratyczną kontrolą.

 

  • Koniec wojen! Walka o sprawiedliwość klimatyczną! Zakończenie rasistowskiej polityki imigracyjnej – za demokratycznym prawem do azylu.

 

  • Demokratyczna własność publiczna i kontrola klasy robotniczej nad kluczowymi branżami gospodarki, nad jej bogactwem i zasobami, jako część demokratycznego socjalistycznego planu gospodarczego, który ma zapewnić zaspokojenie potrzeb ludzi i planety, a nie generować zysk.

 

  • Walczymy o chleb i walczymy o róże – o społeczeństwo socjalistyczne, w którym seksizm i przemoc wobec kobiet to naprawdę przeszłość – o socjalistyczny świat wolny od podziałów klasowych, ucisku, wojny i przemocy, w którym każdy człowiek ma prawo do dobrej jakości życia i cieszy się wolnością korzystania z niego!

 

About admin

Scroll To Top