Home / Kraj / Co dalej ze strajkiem kobiet? Organizujmy demokratyczne komitety strajkowe!
Co dalej ze strajkiem kobiet? Organizujmy demokratyczne komitety strajkowe!

Co dalej ze strajkiem kobiet? Organizujmy demokratyczne komitety strajkowe!

Alternatywa Socjalistyczna i ROSA Polska

Wielkie demonstracje z ostatnich dwóch tygodni pokazały, że chcemy prawa do aborcji na żądanie i nie chcemy władzy PiS, która odmawia nam prawa wyboru. Ten ruch wydaje się nie do zatrzymania. Ma on potencjał do osiągnięcia pełnych praw reprodukcyjnych i nie tylko.

PiS jest roztrzęsiony. Groźby Kaczyńskiego nie zdołały nas zastraszyć, a on sam był osłabiony i niedorzeczny. Próba Dudy zaproponowania niewielkiego ustępstwa nie odniosła żadnego skutku. Ale nie publikując wyroku Trybunału i przesuwając datę posiedzenia Sejmu, PiS pokazał swoją nową strategię: przeczekać i pozwolić, aby ruch się wyczerpał przed powrotem do ataku.

W całym kraju, protesty trwają każdego dnia. Ale pytanie brzmi: jak przekształcić ten potencjał w zwycięstwo? Jak możemy nie pozwolić, aby ominęła nas ta bezprecedensowa możliwość uzyskania pełnych praw reprodukcyjnych?

Rada Konsultacyjna: kierownictwo które reprezentuje samo siebie

Po spektakularnych i bezprzykładnych w historii III RP protestach przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego, jakie przez ostatnie dni przetoczyły się przez całą Polskę, zaistniała w końcu konieczność jakiejś instytucjonalizacji żywiołowego ruchu protestu. Taką próbą ze strony Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, głównego organizatora protestów, jest powołanie Rady konsultacyjnej. Niestety wątpliwości budzi zarówno sama zasadność takiego akurat ruchu (utworzenie rady starszych i mądrzejszych mających opracowywać propozycje dla całego oddolnego ruchu), sposób jej powołania, jak i sam skład Rady.

Trudno znaleźć klucz, według którego członkowie rady zostali wybrani, a brak jakichkolwiek mechanizmów demokratycznych w OSK sugeruje że decyzję podjęło wąskie grono najbliższych współpracowników Marty Lempart. Środowiska feministyczne bardzo słusznie zauważyły, że w Radzie nie znalazło się miejsce np. dla przedstawicielek organizacji na co dzień zajmujących się problemem aborcji, czy działaczek związkowych. Rada jest też mocno warszawo-centryczna, tym bardziej brakuje aktywistek z mniejszych miejscowości, które przecież w ogromnym stopniu przyczyniły się do sukcesów dotychczasowych manifestacji.

Zamiast tego mamy np. osoby związane z Koalicją Obywatelską jak Michał Boni, albo z byłą opozycją z czasów PRL jak Danuta Kuroń, za to w żaden sposób nie związani z obecnymi protestami. Pojawia się pytanie w jaki sposób ludzie związani obozem liberalnym (Jak Boni, czy Labuda) mają rozwiązać problemy, o których wspomina OSK w tzw. 13 obszarach – pól walki, jak np. kwestia śmieciowego zatrudnienia, naprawienie sytuacji w Ochronie Zdrowia, ale też sama kwestia legalizacji aborcji, skoro sami byli częścią środowiska odpowiedzialnego za powstanie tych problemów.

Co prawda skład Rady nie jest jeszcze zamknięty i można dalej składać propozycje nowych członków, istnieje więc możliwość uzupełnienia jej o przedstawicieli brakujących, wspomnianych wyżej grup. Nawet jednak gdyby Rada miała idealny skład, nie rozwiązuje to największego problemu: całkowitej nieprzejrzystości decyzyjnej i braku demokratycznej kontroli ze strony masowego ruchu.

Twórzmy demokratyczne komitety strajkowe!

Aby wygrać, potrzebujemy reprezentacji, która emanuje z ruchu i odzwierciedla jego aspiracje. Jego rolą byłoby analizowanie sytuacji w czasie rzeczywistym w celu znalezienia najlepszej strategii, najlepszych form działania, poprowadzenia ruchu do zwycięstwa.

Najlepszym sposobem na powołanie takiego kierownictwa jest wybranie go poprzez lokalne komitety składające się z wszystkich uczestników ruchu. Tylko my, na miejscu, możemy ocenić, komu ufamy, kto naprawdę walczy o nasze prawa, a nie o interesy finansowe czy własne kariery i kto ma najlepsze pomysły na działanie. Wybrani lokalnie ludzie mogliby wówczas utworzyć krajowy komitet, który stałby się uznanymi przywódcami i rzecznikami ruchu, mając za sobą siłę setek tysięcy ludzi.

Ważne jest, aby kierunek ten pozostawał stale pod kontrolą szeregów ruchu. Powinna istnieć możliwość odwołania wybranych przedstawicieli w dowolnym momencie, jeżeli nie spełniają oni już oczekiwań osób, które reprezentują. Gwarantuje to, że wybrani przedstawiciele zawsze słuchają tych, którzy ich wybrali, a nie odłączają się od nich i tym samym narażają się na kompromis. To właśnie dzięki uczuciu popychania i wsparcia ze strony mas nasi przywódcy będą mogli przejść przez całą drogę.

Celem tych komitetów strajkowych byłby nie tylko wybór autentycznych przywódców, ale także codzienna ocena sytuacji i zorganizowanie działań w sposób skoordynowany i demokratyczny. Uważamy, że takie komitety są kluczem do zgromadzenia maksymalnej siły ruchu.

Nowe zapowiedziane środki lockdownu nie powstrzymają nas, jak to już pokazaliśmy. Komitety strajkowe mogłyby się spotykać online. Demonstracje na wolnym powietrzu mogą być przeprowadzane przy zachowaniu niezbędnych środków ostrożności, wówczas będzie nas zbyt wielu, by pozwolić, by represje pod tym pretekstem rozpędziły ruch.

Nie potrzebujemy “ekspertów”, liczmy na własne siły!

Ci, którzy sprawią, że ruch ten wygra, nie są „ekspertami”, są to pracownice i studentki, które zmobilizowały się do strajku kobiet, sprzedawczynie i kelnerki, które wychodzą ze wsparciem, gdy demonstracje przechodzą obok, rodziny, które umieszczają banery na swoich balkonach, pracownicy tramwajów, autobusów, szpitali i inni, którzy przeprowadzili akcje w swoich miejscach pracy, związkowcy taksówkarze, górnicy i listonosze, którzy wyrazili swoje poparcie. 

Ruch ten obejmuje całe społeczeństwo. Angażuje on masy pracujących kobiet i wzbudza sympatię całej klasy pracującej. Klasa pracująca byłaby w stanie zadać decydujący cios, poprzez strajk, który wywarłby znacznie silniejszą presję, wykorzystując broń zatrzymania gospodarki. Beczka prochu jest gotowa, brakuje tylko iskry, żeby ją zapalić.

Dlatego też bronimy idei strajku generalnego i oczekujemy przygotowania go przez przywódców związkowych. Ci ostatni nie opowiedzieli się za ruchem (na poziomie central), a nawet zaapelowali o spokój – mnóstwo chlubnych wyjątków widzieliśmy natomiast na poziomie lokalnych komisji zakładowych i mniejszych związków jak Sierpień 80. Ale wielu pracowników jest gotowych do podjęcia strajku w sprawie prawa do aborcji. Świadczą o tym zarówno działania podejmowane w miejscu pracy, jak i dyskusje między kolegami. Związkowcy oddolnie mogliby wywierać presję na swoje kierownictwo, aby wezwało do strajku. Dlatego też wystosowaliśmy petycję internetową, aby apelować do przywódców związków zawodowych o zajęcie stanowiska i wezwanie do strajku. Zapraszamy do podpisania jej TUTAJ.

Z myślą o budowaniu tego strajku generalnego, proponowalibyśmy demokratycznym komitetom strajkowym gdyby powstały, działania wokół miejsc pracy.

Budujmy ten ruch wspólnie!

Jeśli zgadzasz się z tymi propozycjami, nie wahaj się skontaktować z nami, aby walczyć wspólnie lub dołączyć do nas. Nasza organizacja interweniuje w ruchu kobiet, broniąc niezależności ruchu od burżuazyjnych polityków i niezależności klasy pracującej od szefów. Takie jest znaczenie zainicjowanej przez nas międzynarodowej socjalistycznej kampanii feministycznej ROSA. Czekamy na was w komitetach strajkowych i we wspólnej walce!

 

About admin

Scroll To Top