Home / Europa / Białoruś: „Wąsaty król musi odejść!” – apel o solidarność
Białoruś: „Wąsaty król musi odejść!” – apel o solidarność

Białoruś: „Wąsaty król musi odejść!” – apel o solidarność

Jeden z najskuteczniejszych strajków na Białorusi miał miejsce w Belaruskali, gdzie górnicy wydobywają jedną piątą światowych soli potasowych. W następstwie tego pięciu członków komitetu strajkowego zostało aresztowanych i od tego czasu przebywa w więzieniu. Komitet strajkowy wystosował apel o solidarność.

ISA (Międzynarodowa Alternatywa Socjalistyczna) rozmawiała z Petrem Peczkurowem z Komitetu Strajkowego Belaruskali

Od początku sierpnia i ogłoszenia sfałszowanych wyników wyborów, w których zwycięstwo ogłosił Aleksander Łukaszenko, Białorusią wstrząsają masowe protesty. Protestujący spotykają się z przemocą, represjami i aresztowaniami. Przełom w protestach, kiedy policyjny reżim został zmuszony do złagodzenia brutalnych represji, nastąpił, gdy pracownicy ponad stu fabryk utworzyli komitety strajkowe i ogłosili strajki. Jeden z najskuteczniejszych strajków miał miejsce w koncernie Belaruskali w mieście Soligorsk, gdzie górnicy wydobywają jedną piątą światowych soli potasowych. Następnie pięciu członków komitetu strajkowego: Anatolij Bokun, Jurij Korzun, Siergiej Czerkasow, Siergiej Taras i Paweł Puczennia zostało aresztowanych i od tego czasu przebywają w więzieniu.

14 sierpnia pracownicy kopalni numer jeden spotkali się i sporządzili listę żądań. Później tego wieczoru pracownicy z całej firmy wraz z okolicznymi mieszkańcami zebrali się przed siedzibą Belaruskali, aby przedstawić nasze żądania dyrektorowi generalnemu, ostrzegając go, że jeśli nie zostaną spełnione do 17 sierpnia, ogłosimy strajk. Do tego czasu komitety strajkowe zostały utworzone w każdym zakładzie firmy, Anatolij Bokun został wybrany na przewodniczącego komitetu strajkowego w kopalni nr 1 i wspólnego przewodniczącego komitetu strajkowego w całym przedsiębiorstwie. Stał się publiczną twarzą strajku.

Żądania komitetu strajkowego są następujące:

– Natychmiastowe zakończenie policyjnej przemocy;
– Dymisja Łukaszenki;
– Kara dla tych, którzy sfałszowali wyniki wyborów;
– Uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i ich pełna rehabilitacja;
– Kara dla osób odpowiedzialnych za ataki na pokojowych demonstrantów na ulicach i w więzieniach oraz sędziów, którzy zgodzili się na sformułowanie zarzutów.

Gdy tylko zaczął się strajk, poziom produkcji spadł do 10%. Kierownictwo natychmiast zaczęło grozić strajkującym zwolnieniami, utratą premii, postawieniem zarzutów karnych i pozwem za straty spowodowane strajkiem. Próbowali przekonać innych, by nie przyłączali się do strajku, ale do 18 sierpnia zebraliśmy ponad 6000 podpisów. Około dwudziestego sierpnia zaczęły się prawdziwe represje.

Członek komitetu strajkowego Dmitrij Kudelewicz przestał odbierać telefony. Później wyjaśnił, że został aresztowany przez KGB, którego nazwa nie została zmieniona od czasów radzieckich, ale udało mu się uciec i zbiegł na Ukrainę. Popierający nas Białorusini mieszkający w Oslo pikietowali przed siedzibą YARA International, największego klienta Belaruskali. W tym samym czasie światowy związek zawodowy IndustriALL i Białoruski Niezależny Związek Zawodowy poprosiły swoich członków w Norwegii o interwencję, prosząc Yarę o zaproszenie ich partnerów biznesowych na Białorusi do negocjacji.

Następnego dnia zaginęli członkowie komitetu strajkowego Alesya i Vladimir Loginov. Jak się okazało zostali aresztowani przez policję w Soligorsku. Anatolij Bokun, przejeżdżający samochodem przez miasto, został zablokowany przez policję i został zatrzymany na podstawie fałszywych zarzutów. Presja policji na innego członka komitetu strajkowego, Pawła Seczkę, zmusiła go do wycofania się z komitetu. 23. sierpnia Roman Leonchika został aresztowany przed swoim domem.

Większość pracowników, którzy wrócili do pracy, stwierdziła, że ​​obietnice kierownictwa zostały złamane – ich roczne premie zostały wstrzymane, a kilku zostało zwolnionych. 24 sierpnia komitet strajkowy wezwał tych, którzy wrócili do „pracy zgodnie z zasadami” (strajku włoskiego), z przestrzeganiem wszystkich instrukcji bezpieczeństwa i higieny. Otrzymaliśmy informację, że 20 strajkujących ma zostać zwolnionych. Wśród nich było wielu członków komitetu strajkowego.

31 sierpnia Anatolij Bokun został ponownie aresztowany i tym razem osadzony w więzieniu na 15 dni. W sądzie poinformował sędziego, że cierpi na przewlekłą chorobę płuc, ale wysłano go do aresztu śledczego, gdzie został bez butów na zimnej betonowej podłodze. Został zwolniony za nieobecność w pracy.

Takie działania były typowe aż do połowy września, potem sprawy pogorszyły się. W dniach 9–10 września przywódcy robotników zostali „zaproszeni” do „Departamentu do walki z przestępczością zorganizowaną i korupcją” na „dyskusję”. Podczas wizyty ostrzeżono ich o ustawie przeciwko terroryzmowi i gwałtownym obaleniu rządu. Obecnie władze utożsamiają pokojowy strajk z „terroryzmem”.

Pomimo tych wszystkich gróźb, pracownicy nadal protestują. 10 września Jurij Korzuna wszedł do kopalni i na 305 metrze przykuł się kajdankami do sprzętu górniczego. Do powyższych dodał własne żądania, w tym uwolnienie wszystkich aresztowanych członków komitetów strajkowych i zakończenie represji wobec strajkujących górników. Grożono mu przemocą i siłą usunięto go z kopalni i umieszczono w karetce. Kolumna pojazdów z wspierającymi go osobami podążyła za nim do szpitala.

Teraz aresztowani zaczęli otrzymywać dłuższe wyroki. Autor artykułu dostał siedem dni za wsparcie Jurija Korzuny. Następnie były prezes Niezależnego Związku Górników Siergiej Czerkasow został aresztowany na 15 dni po wzięciu udziału w pokojowym proteście. Tak samo jak Roman Leonchik. Aleksandrowi Novikowi i Pawłowi Puczennia grozi miesiąc więzienia za dwa zarzuty udziału w pokojowych protestach. Inny górnik Oleg Kudyelka postanowił zakuć się w kajdanki pod ziemią. Został zwolniony i przewieziony do szpitala psychiatrycznego „na obserwację”. 22 górników, którzy go wspierali, zostało aresztowanych. Anatolij Bokun otrzymał tym razem 25-dniowy wyrok.

3 października doszło do masowych aresztowań osób biorących udział w imprezie „przy herbatce” w jednym z miejskich parków. Wśród nich znajdowali się członkowie komitetu strajkowego, z których Nina Tulajewa i Aleksiej Kryż zostali skazani na wysokie grzywny, a Jurij Korzun, Siergiej Czerkasow i Paweł Puczennia na od 7 do 15 dni więzienia.
Władze nie są w stanie wyjść z tego kryzysu. Ich jedyną odpowiedzią są surowe represje. Po pierwszych kilku dniach, kiedy doszło do zaciekłych ataków policji, zostali oni zmuszeni do wycofania się przez nasz strajk. Zaczęli więc zabierać ludzi do sądu i karać grzywnami za udział w protestach. Kiedy zdali sobie sprawę, że ludzie nie zapłacą grzywien, zaczęli ich więzić. Za każdym razem posługują się tymi samymi metodami, tymi samymi świadkami, zwykle policją i bez względu na to, czy zarzuty są uzasadnione, czy nie.

Oczywiście nadal istnieje warstwa ludzi, którzy trzymają się z daleka od polityki. I różne postawy wobec Swietłany Cichanouskiej. Niektórzy uważają, że powinna zostać uznana za prezydenta. Ale większość pracowników jej nie ufa. Dlatego strajk był konieczny, strajk, który rozwinął się spontanicznie. W wyniku tych działań masy stały się bardziej upolitycznione i wielu teraz rozumie, że Cichanouska jest tylko gadającą głową. Jeśli uda nam się teraz przekazać nasze przesłanie, aby wyjaśnić pracownikom, dlaczego musimy walczyć i o co, myślę, że moglibyśmy zobaczyć więcej strajków.

Potrzebujemy teraz strajku we wszystkich fabrykach i miejscach pracy, co raz na zawsze pokaże pracownikom, że mamy władzę, że możemy nalegać na nasze żądania i prawa. Jesteśmy przekonani, że gdyby doszło do takiego krajowego strajku, to policja i wojsko również przeszłyby na stronę ludu.

I domagamy się natychmiastowego uwolnienia wszystkich aresztowanych na pokojowych protestach, zakończenia represji – nie wolno nam nawet organizować spotkań z pracownikami w celu wyjaśnienia naszego stanowiska, żeby nie trafić do aresztu. Żądamy natychmiastowego uwolnienia naszych towarzyszy Anatolija Bakuna, Jurija Korzuna, Siergieja Czerkasowa, Siergieja Tarasa i Pawła Puczenii.

ISA apeluje do wszystkich sympatyków o wsparcie komitetu strajkowego
1: Wysyłając protesty do dyrektora generalnego, Ivana Gołovatego, domagając się przywrócenia przez Belaruskali wszystkich zwolnionych pracowników, premii i zaprzestania wszelkich działań dyskryminujących któregokolwiek z pracowników, którzy protestują przeciwko autorytarnemu reżimowi.
Można się z nim skontaktować pod adresem I.Golovaty@kali.by i Belaruskali.office@kali.by
lub telefonicznie pod numerem +375 17426 01 11 lub +375 17426 20 20
Kopie tych protestów można przesłać do: Cira Holm, Chief Ethics Compliance Officer w Yara International pod adresem Cira.Holm@yara.com lub bezpośrednio na gorącą linię Yara International Ethics na końcu strony https://www.yara.com/this -is-yara/ethics-and-compliance/contact-us /

2: Wysyłając protesty do ambasady Białorusi w swoim kraju, żądając natychmiastowego uwolnienia wszystkich aresztowanych, w szczególności członków Komitetu Strajkowego Belaruskali Anatolija Bakuna, Jurija Korzuna, Siergieja Czerkasowa, Siergieja Tarasa i Pawła Puczenii. Dane kontaktowe można znaleźć na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi pod adresem https://mfa.gov.by/en/ministry/

3: Wysyłając zdjęcia iwyrazy solidarności do Komitetu Strajkowego na adres stackombelaruskalij@gmail.com oraz kopie na rodkille@gmail.com

Fragmenty ulotki sporządzonej przez komitet strajkowy
Gorbaty (dyrektor generalny) i jego podwładni robią wszystko, aby wycisnąć z nas jak najwięcej zysków dla nich i ich bliskich. Zostały Ci tylko pieniądze na lekarstwa.
Lista chorób, na które cierpią górnicy, jest długa i jeśli wcześniej uważano je za zawodowe, to teraz nie da się tego udowodnić. Czy w ogóle warto o to walczyć, skoro wielu z Was nie dożyje emerytury, kiedy średnia długość życia górnika to 46,5 lat?
Państwo wyciska z nas, ile może, a potem po prostu nas odrzuca. Nie będą nawet musieli płacić skąpej emerytury. Ale gryzipiórki będą miały swoje luksusowe domy i dacze, a sam wąsaty ma 18 rezydencji!
Ale „co mogę zmienić”, pytasz? Wszystko! Ale tylko wtedy, gdy podczas palenia przestaniesz się siedzieć cicho albo tylko narzekać swoim kolegom na papierosie. Tylko jeśli zaczniemy walczyć o twoje prawa, tak jak robiliśmy to 17-18 sierpnia.
Pamiętaj, jak wszyscy biurokraci i pochlebcy się przestraszyli. Pamiętaj, jak bardzo bał się wąsaty król!
Straszą nas, mówiąc, że jeśli nie wrócimy do pracy, będziemy jak na Ukrainie. Ale podczas Majdanu w 2015 roku nie było ani jednego strajku. W rezultacie w 2019 roku średnia płaca górnika wynosi 15 000 hrywien (600 dol). Teraz górnicy muszą strajkować, ponieważ nie mają dość, by się wyżywić – przez pięć miesięcy nie otrzymywali zapłaty. Milczeli wtedy, teraz muszą walczyć.
Jeśli myślisz, że tutaj tak się nie stanie – właśnie uchwalono nowe prawo zezwalające na opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia. Lepiej działać teraz.
Albo skończymy idąc dalej z tym reżimem – nie będziemy musieli długo czekać, zanim zostaniemy dołączeni do Federacji Rosyjskiej – wąsaty nie ma innego wyjścia.
Myślisz, że to będzie dobre? W 2019 roku pracownik kopalni zarabiał tam 43–45 tys. Rubli (562 dol.).
Jeśli nie zaangażujemy się teraz w politykę, to polityka zaangażuje się w nas!
… Dołączcie do zmagań przyjaciele. Nie pozwólcie wujowi sprzedać naszego kraju! Nikt nie mówi, że powinniśmy wstać i pocałować Cichanouską, nawet nie wiemy, czego ona naprawdę chce. Ale jeśli staniemy razem, pokojowo, będziemy wiedzieć, co zrobić, jeśli ta pani nagle zdecyduje się na coś innego niż zorganizowanie nowych, wolnych i uczciwych wyborów!

About admin

Scroll To Top