Home / Kraj / Poczta Polska będzie ciąć etaty i wynagrodzenia. Pocztowcy muszą się zorganizować i walczyć!
Poczta Polska będzie ciąć etaty i wynagrodzenia. Pocztowcy muszą się zorganizować i walczyć!

Poczta Polska będzie ciąć etaty i wynagrodzenia. Pocztowcy muszą się zorganizować i walczyć!

Adam Zieliński, działacz Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty

Już w pierwszej fazie pandemii zarząd twierdził, że przychody spółki lecą w dół, jednak w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, które miały mieć formę wyborów korespondencyjnych nie podejmowano się kroków zmierzających do cięć etatów czy wynagrodzeń. Decyzja o cięciach mogłaby zniweczyć nie tylko wybory korespondencyjne (ewentualne protesty pocztowców), ale także podkopać pozycję urzędującego prezydenta, który według rządowej propagandy uchodził, za „przyjaciela” pracowników (kluczowe role w spółce pełnią osoby związane z PiS-em, o czym pracownicy doskonale zdają sobie sprawę), co mogłoby być przeszkodą w reelekcji urzędującego prezydenta.

Pierwsza próba cięć

Pierwsza próba cięć miała miejsce już tuż po tym, kiedy wiadome było to, że wybory korespondencyjne nie odbędą się i zostaną przeprowadzone w terminie późniejszym, w sposób tradycyjny. Kiedy organizacja wyborów nie była już zagrożona buntem pocztowców, to w końcu można było zacząć przymierzać się do cięć. Na początku czerwca br., na wewnętrznym portalu przedsiębiorstwa, przekazano pracownikom następujące informacje:

„Zarząd poinformował, że zmiany dotyczące ograniczenia kosztów pracy rozpoczął od podjętej w maju decyzji o braku wypłaty premii dla kadry kierowniczej. Dodatkowo Zarząd zadecydował o obniżeniu swoich wynagrodzeń o 10% i zaproponował obniżenie wynagrodzeń osób nieobjętych ZUZP o 5%. Najmniej dotknięci zmianą byliby pracownicy objęci ZUZP. Ich wynagrodzenia spadłyby jedynie o 1% przez 3 miesiące – od lipca do września br.”

Pomysł ten został zablokowany przez pocztową Solidarność. Obniżka wynagrodzeń miała być gwarancją otrzymania pomocy od państwa, przewidzianej w rządowych tarczach antykryzysowych, co było oczywiście bzdurą, bo niespełna miesiąc później jak informuje Solidarność:

„po raz kolejny okazało się, że Solidarność miała rację nie godząc się na obniżkę wynagrodzeń. Pomimo braku naszej zgody Poczta Polska i tak otrzymała środki z Gwarantowanego Funduszu Świadczeń Pracowniczych. Posiadamy informacje, że wczoraj na konta PP wpłynęła pierwsza kwota z trzech transz z Tarczy 4.0 Covid 19. Pieniądze te pozwolą naszej firmie przetrwać bezboleśnie kryzys do końca bieżącego roku. Zarząd Poczty Polskiej SA otrzymał również zapewnienie zwrotu, w możliwie szybkim terminie, kosztów poniesionych w czasie przygotowań do wyborów korespondencyjnych”

Prezes Zdzikot – kłamca i PiS-owski aparatczyk na dorobku

W połowie lipca br. na wewnętrznym portalu, ukazał się wywiad z nowym prezesem, w którym to prezes stwierdził:
„Obecnie temat obniżek wynagrodzeń nie istnieje. Uznajmy go za zamknięty (…) Zresztą uważam, że wynagrodzenia w Poczcie Polskiej są niskie”

Tydzień później Solidarność i WZZPP informują pocztowców o cięciach etatów w służbie doręczeń:

 „Do końca sierpnia ma zostać zakończony proces likwidacji rejonów doręczeń poprzez zwiększenie oczywiście pozostałych obszarów. Dyrektorzy RS zostali zobligowani, że redukcja etatów ma dotyczyć w głównej mierze pracowników zatrudnionych na umowy o pracę na czas określony, czyli jeśli w najbliższych tygodniach lub za kilka miesięcy któremuś z listonoszy skończy się umowa na czas określony, nowa ma nie być zawierana”

Jednak nie był to koniec niespodzianek, bo kilka dni po tej informacji, pojawia się kolejna mówiąca już o cięciach wynagrodzeń, o czym poinformowało WZZPP:

„W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy pismo od przedstawiciela pracodawcy informujące o bardzo złej sytuacji finansowej Poczty Polskiej. W związku z tym Zarząd spółki planuje szukać oszczędności po stronie kosztów, a dokładniej wynagrodzeń pracowników. W związku z powyższym Zarząd PP S.A. zamierza zgodnie z §12 ust 1 i 2 Regulaminu premiowania Pracowników Poczty Polskiej S.A. podjąć Uchwałę w sprawie niewypłacenia określonych w Regulaminie premiowania za miesiąc sierpień premii (tj. czasowo-jakościowej, zadaniowe i wynikowej). W związku z powyższym zasadne wydaje się pytanie co z premią roczną, tzw. łącznościówką.”

Do każdego słowa prezesa i zarządu zawsze należy podchodzić sceptycznie i z nieufnością. Najpierw obiecano pocztowcom, że w przeciągu kilku lat ich płace wzrosną do poziomu średniego wynagrodzenia w kraju, ostatecznie obietnice te rozpłynęły się w powietrzu i zamiast średniej krajowej, podstawa ledwo co dociąga do wynagrodzenia minimalnego. Obietnice te nie wzięły się znikąd, gdyż był to czas, kiedy wśród załogi rosło niezadowolenie i co jakiś czas wybuchały większe lub mniejsze spontaniczne protesty, więc żeby uspokoić nastroje trzeba było coś załodze obiecać. Teraz nowy prezes zaklinał się, że cięć na pewno nie będzie, jednak wystarczył niespełna tydzień na to, aby diametralnie zmienił zdanie.

Brutalność kapitalizmu i kapitalistów wymaga oporu

W warunkach gospodarki kapitalistycznej nie jest żadnym zaskoczeniem to, że w każdej kryzysowej sytuacji, koszty kryzysu przerzuca się na pracowników. W taki sposób działa kapitalizm. W tym systemie najważniejsze jest to, aby stopa zysku przez jak najdłuższy okres osiągała jak najwyższy poziom. Jeżeli w tym celu trzeba będzie ciąć etaty i wynagrodzenia w przedsiębiorstwie, to kapitalista bez względu na to czy jest on kapitalistą państwowym czy prywatnym, będzie dokonywał takich cięć bez skrupułów i w żadnym wypadku nie będzie go interesować to, że pracownicy stracą wszystkie albo część środków na przeżycie. W zasadzie istnieje tylko jeden sposób na powstrzymanie kapitalistów. Jest nim silny opór organizacji zawodowych i samych pracowników, jeżeli tego oporu nie będzie, to cięcia zawsze będą mocno bić po kieszeni, a zarząd zawsze bez większego sprzeciwu będzie przeforsowywać szkodliwe dla pracowników decyzje.

Musimy się organizować i walczyć

Pocztowcy muszą się zorganizować i wziąć sprawy w swoje ręce, w innym przypadku zarząd będzie uderzał w nas cięciami raz po raz, tak jak już miało to miejsce w przeszłości.

Po pierwsze:
Pracownicy zrzeszeni w dwóch największych związkach zawodowych powinni oddolnie naciskać na biurokratów związkowych, aby ci podjęli zdecydowane działania w celu walki z cięciami etatów i wynagrodzeń.

Po drugie:
Należy wspierać działania WZZPP, pracownicy dotychczas niezrzeszeni lub zawiedzeni działalnością własnego związku powinni zasilić szeregi WZZPP i działać aktywnie w jego szeregach, lecz również sam WZZPP powinien zaostrzyć kurs, wyjść na ulice, przed urzędy pocztowe, pod siedziby dyrekcji i zarządu oraz władz państwowych, okupować, pikietować, protestować, a także budować wśród pocztowców wspólnotę i solidarność.

Po trzecie:
Jeżeli zajdzie takie potrzeba, to należy organizować się na poziomie jednostki organizacyjnej (urząd, WER itd.) poza związkami zawodowymi, nie czekać na opieszałe decyzje biurokratów, przejąć inicjatywę, tworzyć zakładowe komitety protestacyjne, budować jedność wśród załogi, pikietować, protestować i okupować miejsca pracy. Jednak w przypadku tej formy organizacji należy pamiętać o jej ograniczeniach takich jak brak ochrony związkowej przed zwolnieniami i represjami ze strony przełożonych. Ponadto forma takiej aktywności nie może być sekciarsko nastawiona do osób zrzeszonych w związkach zawodowych i samych związków zawodowych.

Po czwarte:
Należy odrzucić malkontenctwo, przełamać apatię, odłożyć osobiste urazy na bok i przybić piątki z koleżankami i kolegami z pracy, szanować się wzajemnie i pomagać sobie, budować przyjacielskie relacje, bo zgrana, solidarna i niepodzielona animozjami grupa jest największym zagrożeniem dla przełożonych.

About admin

Scroll To Top