Home / świat / Bliski Wschód / Nie dla wojny z Iranem! Budujmy ruch przeciwko wojnie i kapitalizmowi
Nie dla wojny z Iranem! Budujmy ruch przeciwko wojnie i kapitalizmowi

Nie dla wojny z Iranem! Budujmy ruch przeciwko wojnie i kapitalizmowi

Dawid Kański, tekst ukazał się w 46. numerze Jedności Pracowniczej

Nie dla wojen na Bliskim Wschodzie!

Iran posiada największe zasoby gazu ziemnego na świecie oraz czwarte na świecie po Wenezueli, Arabii Saudyjskiej i Kanadzie zasoby ropy naftowej, stanowiące 9,3 proc. zasobów światowych. Stąd też od momentu wzrostu znaczenia ropy naftowej i gazu ziemnego dla światowej gospodarki, Iran tak jak i inne kraje posiadające znaczące zasoby tych surowców, znajdują się pod nieustannym „zainteresowaniem” imperializmów i mocarstw z całego świata.

W nowy 2020 rok świat wszedł z największym od lat kryzysem politycznym na Bliskim Wschodzie, doprowadziła do niego zbójecka polityka amerykańskiego imperium, kierowanego przez nieobliczalnego prawicowego wariata Donalda Trumpa. Zamach i morderstwo polityczne irańskiego generała Sulejmaniego, wykonane na zlecenie Trumpa, wywołały natychmiastowe zachwianie się i tak już napiętych relacji politycznych pomiędzy tymi państwami.

Niepokój rozlał się na cały region

Dzień po zamachu, w którym zginął także dowódca irackiej milicji, parlamentarzyści Iraku przyjęli rezolucję wzywającą zagraniczne wojska do opuszczenia kraju. Zemstę oprócz rządu irańskiego zapowiedział także Hezbollah, natomiast Hamas tylko potępił zabójstwo. Z kolei premier Izraela Netanjahu pogratulował Trumpowi udanego_zamachu_i zagroził, że „ktokolwiek spróbuje nas zaatakować, otrzyma silny cios”. Kilka dni po amerykańskich zamachu nastąpił irański odwet w postaci rakietowego ostrzału dwóch baz amerykańskich zlokalizowanych na terytorium Iraku. Ostrzał nie obył się bez przypadkowych cywilnych ofiar gdyż wojsko irańskie omyłkowo ostrzelało cywilny lot wykonywany przez Ukraińskie linie lotnicze, zginęło 176 osób w tym 82 Irańczyków. Wojna wisiała na włosku. Jednak kolejnego dnia Trump mając przed oczami widmo światowego kryzysu gospodarczego, który mógłby zostać wywołany poprzez wojnę z Iranem, zapowiedział, że odwetu nie będzie, ale amerykańska polityka w stosunku do Iranu i tak nie ulegnie zmianie, jednocześnie wezwał wszystkich sygnatariuszy umowy atomowej z Iranem do zerwania jej oraz zaapelował do NATO o większą obecność wojskową na Bliskim Wschodzie. Pomimo rezolucji wzywającej zagraniczne wojska do opuszczenia Iraku podjętej przez iracki parlament, amerykanie oświadczyli, że nie mają zamiaru wycofywać swoich wojsk.

Świat pełen obaw potępia Iran

Sekretarz generalny NATO, potępił irańskie ataki rakietowe na siły USA i koalicji w Iraku oraz wezwał Iran do powstrzymania się od dalszej przemocy i prowokacji, potwierdzając tym samym, iż NATO jest marionetkową organizacją, gdzie w istocie rzeczy rządzi Trump i interesy USA. Mocarstwa z Europy i świata zgodnie potępiły działania Iranu, wskazując ten kraj za winny eskalacji konfliktu jednocześnie wyrażając zaniepokojenie i apelując o rozwiązanie konfliktu na drodze dyplomatycznej. Nie mniej jednak troska mocarstw o Bliski Wschód nie wynika z umiłowania pokoju, praw człowieka czy demokracji, lecz z obawy przed konsekwencjami ewentualnej wojny, w postaci przewidywanego negatywnego wpływu tej wojny na gospodarkę światową. A to mogłoby doprowadzić do wewnętrznych napięć i eskalacji walk klasowych, co stanowi podstawowe zagrożenie dla wszystkich kapitalistycznych reżimów na świecie.

Polski rząd murem za sojusznikami

Wiceminister spraw zagranicznych Polski, zapowiedział, że Polska nie będzie dążyć do eskalacji konfliktu i nie zaangażuje się w wojnę na Bliskim Wschodzie, jednak w dalszej części wypowiedzi zaprzecza sam sobie i dodaje „będziemy jednak wypełniali zobowiązania sojusznicze wynikające z naszego członkostwa w NATO i udzielali tyle wsparcia, ile wymaga od nas Pakt. Jeśli będzie to od nas wymagane, pojawimy się w Iraku”, taka wypowiedź jest oczywiście deklaracją chęci uczestnictwa w wojnie czy w dalszych działaniach zmierzających do wzrostu napięć w tym regionie świata. Rzecznik rządu ogłosił, że „na tę chwilę nie ma żadnych decyzji, co do zmiany sposobu stacjonowania polskich wojsk w Iraku. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dynamiczna i bardzo napięta, ale wszelkie decyzje będą podejmowane razem z naszymi sojusznikami”, natomiast prezydent Andrzej Duda apelował m.in. o utrzymanie jedności euroatlantyckiej, która rzekoma ma zapewnić stabilność na Bliskim Wschodzie. W podobnym tonie brzmiała wypowiedź byłego premiera kraju Donalda Tuska – „Europa i USA muszą za wszelką cenę utrzymać transatlantycką jedność w obliczu nadciągającego politycznego trzęsienia ziemi – niezależnie od faktu, że decyzje prezydenta Trumpa prowokują globalne ryzyka, a jego intencje nie są jasne. Polska powinna aktywnie bronić tej jedności”. Podobny wydźwięk mają także komentarze mediów prorządowych jak i tych popierających liberalną opozycję. Wszystko wskazuje na to, że jeśli w przyszłości dojdzie do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, rząd Polski lojalnie będzie wspierać sojuszników i interes amerykański, wysyłając polskich żołnierzy na śmierć.

Lewica parlamentarna i jej stanowisko

Polska lewica w szczególności partia Razem przyjęła umiarkowanie antywojenne stanowisko, poseł Konieczny z sejmowych ław wezwał opozycję, rząd, europejskich partnerów oraz USA do działań zmierzających do uniknięcia wojny z Iranem, jednak Konieczny nie wezwał do solidarności z klasą robotniczą Iranu czy Iraku, nie wezwał do budowy masowego oddolnego ruchu antywojennego, nie wezwał do opuszczenia wszystkich obcych wojsk z Bliskiego Wschodu, zamiast tego proponuje „współpracę wszystkich partnerów międzynarodowych na rzecz złagodzenia konfliktu”, czyli znów mocarstwa i imperializm a nie ludy zamieszkujące ten region mają decydować o losach Bliskiego Wschodu.

Nie chcemy zniewalać narodów, nie chcemy mordować niewinnych ludzi, nie chcemy równać z ziemią całych państw, dlatego lewica powinna nawoływać
do natychmiastowego wyjścia polskich wojsk z Iraku, ale także do opuszczenia wszystkich zagranicznych armii z całego Bliskiego Wschodu. Nie chcemy być zamieszani w zbrodnicze działania USA i NATO, dlatego Lewica powinna stanowczo sprzeciwiać się lokalizowaniu na terenie Polski ich baz wojskowych.

Żadnego poparcia dla lokalnych kapitalistycznych reżimów

Sprzeciwiamy się samozwańczemu prawu do bezkarnego mordowania przeciwników politycznych przez USA, ale z powodu śmierci generała Sulejmaniego nie uronimy ani jednej łzy. Sulejmani nie był przyjacielem klasy robotniczej. Jednostka specjalna „Siły Ghodos”, której przewodził Sulejmani jest częścią Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (Gwardia Rewolucyjna), siły zbrojnej wspierającej irańską konserwatywną prawicę, wrogą klasie robotniczej. Dlatego też gwardia zazwyczaj staje się głównym narzędziem represji wymierzonym przeciwko protestującym irańskim robotnikom. W listopadzie 2019 roku po ogłoszeniu przez rząd podwyżki ceny paliwa o 50 proc., miliony Irańczyków wyszło na ulicę, dochodziło do masowych zamieszek, które zostały krwawo stłumione przez rząd. Szacuje się, że Gwardia Rewolucyjna zamordowała w tym czasie ok. 1500 protestujących. Jej ofiarami padli głównie najubożsi Irańczycy.

Protesty przeciwko biedzie, bezrobociu i korupcji trwają także w Iraku, dochodzi do strajków, blokad dróg, portów, instalacji naftowych a także do zamieszek i starć z policją oraz wojskiem. Podobnie jak w Iranie, w Iraku miejscowy kapitalistyczny reżim również krwawo tłumi wystąpienia robotników, szacuje się, że do tej pory zabitych zostało ok. 500 protestujących a rannych ok. 25 tys. osób.

Budujmy międzynarodowy ruch przeciwko wojnie i kapitalizmowi

Stoimy konsekwentnie po stronie klasy robotniczej, dlatego nie popieramy ani imperialistycznych działań na Bliskim Wschodzie, ani tamtejszych kapitalistycznych reżimów, wspieramy walkę klasy robotniczej z imperializmem jaki i jej walkę przeciwko własnym rządom

Gdy imperializm i mocarstwa rozpętają kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie, w imię zysków i interesów nielicznych elit znów ginąć będą zwykli ludzie. Ostatnia wojna w Iraku doprowadziła do rzezi ok. 1,3 mln osób, zdestabilizowała kraj i cały region, wpędziła klasę robotniczą Iraku na skraj ubóstwa i nędzy, spowodowała kryzys imigracyjny. Robotnicy nie chcą wojen, robotnicy pragnąć żyć w pokoju i chcą mieć zapewnione bezpieczeństwo socjalne. Kapitalizm i reżimy kapitalistyczne nie są w stanie zapewnić ani jednego ani drugiego.

Mówimy:

• Nie dla baz amerykańskich i baz NATO w Polsce;

• Nie dla imperialistycznej interwencji na Bliskim Wschodzie, wojska amerykańskie, francuskie, brytyjskie, rosyjskie, polskie i wszystkie inne obce powinny być natychmiast wycofane z regionu;

• W pełni popieramy ruchy protestu w Iraku, Iranie, Libanie i innych krajach Bliskiego Wschodu, a w szczególności ich walkę z biedą, wyzyskiem, korupcją i podziałami etnicznymi;

• Budujmy w Polsce, w Europie i na całym świecie masowy ruch antywojenny, solidaryzujący się wystąpieniami klasy robotniczej krajów Bliskiego Wschodu;

• Tylko zjednoczona klasa robotnicza krajów Bliskiego Wschodu, pod przywództwem partii rewolucyjnej jest w stanie położyć kres lokalnym kapitalistycznym reżimom i zastąpić je prawdziwie demokratycznymi rządami robotniczymi z programem socjalistycznym, kładącym kres ubóstwu, korupcji i rządom autorytarnym;

• Tak dla Socjalistycznej Federacji Bliskiego Wschodu, opartej na pełnych demokratycznych prawach demokratycznych dla wszystkich narodów i mniejszości regionu.

About admin

Scroll To Top