Home / Edukacja / Nauczycielki, Nauczyciele przygotujmy się do dalszej walki
Nauczycielki, Nauczyciele przygotujmy się do dalszej walki

Nauczycielki, Nauczyciele przygotujmy się do dalszej walki

KONIECZNY STRAJK POD KONTROLĄ DEMOKRATYCZNYCH KOMITETÓW STRAJKOWYCH

Kacper Pluta

Nauczyciele walczący dziś o płace, ale i o funkcjonowanie systemu edukacji w Polsce, stają w obliczu kluczowych decyzji. Główne pytanie brzmi: jak kontynuować walkę, by w przeciwieństwie do kwietniowego strajku zakończyła się zwycięstwem.

Strajk trwający na przełomie kwietnia i maja 2019 był jednym z największych (pod względem liczby biorących udział) i jednym z najdłuższych strajków w najnowszej historii. Związek Nauczycielstwa Polskiego był głównym organizatorem walki. Po kapitulacji nauczycielskiej NSZZ Solidarność (którą można już wyłącznie zaliczyć do organizacji łamistrajkowych), ZNP był jedynym zorganizowanym ośrodkiem walczących nauczycieli.

Nauczyciele wykazali się wielką determinacją; mobilizacja trwała mimo wylewających się tygodniami ze strony propagandy rządowej i prawicowych mediów fali ataków, pomówień i manipulacji wycelowanych w nauczycieli. Mimo to ogromne wsparcie nadal trafiało do strajkujących, wymiernie liczone poprzez społeczne wpłaty na fundusz strajkowy.

Niestety wraz z trwaniem strajku stawało się coraz bardziej jasne, że ZNP nie ma w zasadzie taktyki co dalej. Strajk przedłużał się, a taktyka się nie zmieniała – rząd miał coraz więcej czynników po swojej stronie, a ze strony kierownictwa ZNP nie padł żaden pomysł jak wnieść strajk na nowy poziom. W kluczowym momencie kierownictwo ZNP zawiesiło strajk, co niestety równało się w praktyce jego zakończeniu w najbliższej przyszłości. Obawialiśmy się tego rozwoju wydarzeń i potwierdził się on w wynikach wrześniowego referendum, w którym tylko mniejszość nauczycieli opowiedziała się za otwartym strajkiem.

Nie oznacza to, że nastroje nie są bojowe czy że nauczyciele nie są już gotowi na mobilizację. Oznacza to jedynie, że po gorzkiej przegranej z maja 2019, większość nauczycieli nie postrzega powtórki ze strajku w takiej formie jako skutecznego narzędzia walki.

Co dalej?

W referendum największym poparciem cieszył się strajk włoski. Oznacza to, że większość nauczycieli nadal chce jakiejś aktywnej formy protestu. Jednak problem ze strajkiem włoskim w obecnej formie jest taki, że w zasadzie opiera się całkowicie na indywidualnej zdolności i możliwości prowadzenia strajku przez każdą nauczycielkę i nauczyciela z osobna. Ci nauczyciele, którzy zdecydują się na tę formę walki, mogą znaleźć się w izolacji i pod naciskiem ze strony dyrekcji (na temat takich nacisków są już doniesienia prasowe).

Siłą każdego strajku jest jego kolektywny charakter. Walka musi mieć też wyraźny ośrodek kierowniczy koordynujący działania w taki sposób, aby były jak najbardziej skuteczne.

Wyjście na ulice każdego miesiąca to dobry początek. Ale powinien być częścią większego procesu przygotowawczego do kolejnego powszechnego strajku nauczycieli. Pozbieranie na nowo sił rozproszonych po klęsce to trudne zadanie – dlatego musimy się upewnić, że setki tysięcy nauczycieli patrzących w przyszłość ma przed sobą konkretną perspektywę i praktyczną propozycję mobilizacji.

Strajk kroczący

Taktyką jaką można by rozważyć jest stopniowa eskalacja protestu, po względem środków, czasu trwania i zasięgu geograficznego. Na przykład seria demonstracji, która zaczęła się 8 listopada 2019 powinna być zapowiedzią lokalnych akcji: 24-godzinnych strajków wojewódzkich, lokalnych akcji bezpośrednich jak blokady budynków MEN i władz wojewódzkich, demonstracji ogólnokrajowej, 24-godzinnego strajku powszechnego, aż do ogólnokrajowego bezterminowego strajku nauczycieli z perspektywą strajku generalnego sektora publicznego. Oczywiście nie jest to gotowy przepis, jedynie sugestia. Wszystkie decyzje powinny być podejmowane na bieżąco przez organy strajkowe nauczycieli.

Demokratyczne Komitety Strajkowe

W każdym strajku pojawia się konieczność koordynowania działań protestacyjnych – a jeśli strajk ma być naprawdę skuteczny, konieczne jest bieżące informowanie i angażowanie załogi w przebieg walki. Oczywiście inaczej wygląda to w pojedynczym zakładzie pracy, inaczej w ogólnokrajowym systemie edukacji zatrudniającym pół miliona ludzi. Rozziew pomiędzy centralnym kierownictwem ZNP a lokalnym nauczycielstwem wydawał się bardzo duży podczas ostatniego strajku – zaczęły zatem powstawać Międzyszkolne Komitety Strajkowe. Jest to bardzo ważne doświadczenie, które powinniśmy rozciągnąć na obecną walkę. MKS-y koordynowały walkę lokalnie, organizowały wsparcie lokalnych społeczności itd. Naszym zdaniem takie komitety powinny odgrywać nawet większą rolę w nadchodzącej walce. Nie tylko należałoby pokryć całą mapę Polski siecią MKS-ów, które mogą odegrać ogromną rolę w podtrzymywaniu morale strajkujących, koordynowaniu akcji i budowaniu poparcia społecznego i akcji solidarnościowych ze strajkiem. Mogłyby też stać się ogniwem prawdziwie demokratycznej organizacji strajku. To ścisłe kierownictwo ZNP prowadzi oczywiście spór zbiorowy – ale nadchodzą momenty, kiedy nasze kierownictwo popełnia błędy (jak przerwanie strajku w 2019). Sieć Międzyszkolnych Komitetów Strajkowych powinna mieć prawo do demokratycznego decydowania o przebiegu strajku i jego kontynuacji. Solidna organizacja „u dołu” zobowiąże do odpowiednich działań „u góry”.

Mamy wszystko do wygrania!

Nauczycielkom i nauczycielom bezsprzecznie należą się wyższe zarobki. Konieczna jest też dyskusja o tym jak ma wyglądać edukacja w Polsce – wśród postulatów ZNP znajduje się m.in. odchudzenie biurokracji i większa rola nauki umiejętności niż „wkuwania na pamięć”. Innym problemem jest zaostrzenie ideologicznej ofensywy przez obecne władze – edukacja jest dla PiSu kolejnym polem promocji nacjonalizmu i konserwatywno-religijnej propagandy czy szukania wrogów (jak LGBT). Jednocześnie mamy do czynienia z chaosem organizacyjnym, czego świadectwem są przepełnione szkoły. Pod znakiem zapytania stoją także finansowe podstawy funkcjonowania publicznej edukacji – ZNP alarmuje o niewystarczającej wysokości subwencji oświatowej.

Walka nauczycieli jest kluczową walką, której zwycięstwo dałoby przykład wszystkim ludziom pracy. Strajk powszechny w szkołach pod kontrolą demokratycznych komitetów strajkowych byłby pierwszym takim demokratycznym głosem świata pracy od ponad 30 lat. Budujmy poparcie dla tej walki, wśród pracowników oświaty, ale i szerzej – wśród wszystkich pracowników. W sektorze publicznym toczą się dziesiątki walk płacowych – potrzebna jest iskra, która zjednoczy te walki w strajk generalny sektora publicznego. Kapitalizm jest systemem kryzysów, których koszty ponoszą pracownicy i ubodzy – skutki wojny handlowej odczuwają już np. hutnicy, którym periodycznie grozi się utratą miejsc pracy. Nowa fala kryzysu, jeśli dotknie Polskę, będzie oznaczać ataki rządu i kapitału na klasę pracującą – dlatego tak ważne jest byśmy posiadali broń w postaci: demokratycznych organizacji pracowników, solidarności klasowej i narzędzia strajku powszechnego.

– Realizacja postulatów płacowych nauczycieli; o równościowy, demokratyczny i wysokiej jakości system oświaty

– O bojową taktykę budowania strajku nauczycieli – od lokalnych akcji po strajk powszechny

– Demokratyczne komitety strajkowe – narzędziem kontroli szeregowych nauczycieli nad strajkiem

– Solidarność świata pracy – przeciw praktykom „dziel i rządź”

About admin

Scroll To Top