Home / Europa / Rumunia: dziki strajk w fabryce Astra Rail-Greenbrier
Rumunia: dziki strajk w fabryce Astra Rail-Greenbrier

Rumunia: dziki strajk w fabryce Astra Rail-Greenbrier

Rumunia: dziki strajk w fabryce Astra Rail-Greenbrier

Mana de Lucru (CWI Rumunia)

W zeszłym tygodniu robotnicy z Indii, pracujący w fabryce wagonów towarowych Astra Rail w Arad (przed prywatyzacją największym zakładzie tego typu w Europie) rozpoczęli spontaniczny strajk po tym, jak ich płace zostały nagle obniżone do wysokości pensji minimalnej (mniej niż 540 euro miesięcznie). Co więcej, z pensji zostały potrącone koszty transportu, nie zostawiając im po miesiącu pracy prawie żadnych pieniędzy!

Ten jawny przykład skrajnego wyzysku ma miejsce w czasie, gdy miliony rumuńskich pracowników migrują na zachód. Wobec niedostatku taniej siły roboczej (w samej turystyce brakuje 150 tysięcy pracowników), przy bezrobociu wynoszącym 3,8%, szefowie firm wolą importować tańszych pracowników spoza UE, niż podnieść płace. Pomaga im w tym tak zwany „socjaldemokratyczny” rząd, który ostatnio zmienił prawo, by umożliwić zatrudnianie pracowników spoza UE za pensję minimalną.

Ten import tanich pracowników spoza UE (a zwłaszcza z Indii, Nepalu, Wietnamu i Chin) jest w Rumunii bardzo świeżym zjawiskiem, mającym rozwiązać problem braku pracowników i jednocześnie zaostrzyć konkurencję między nimi. W tym celu szefowie nie wahają się instrumentalnie wykorzystywać narodowych, etnicznych czy religijnych różnic między robotnikami, by ich skłócić, radośnie nakręcając podział na „rumuńskich i zagranicznych” pracowników.
Jednak rumuńscy pracownicy zakładu Astra Rail w Arad nie dali się na to nabrać. Dając wspaniały przykład solidarności klasowej, również przerwali pracę, a także przynieśli z domów żywność dla swoich indyjskich kolegów. Co więcej, instynktownie wyciągnęli wniosek, że walka indyjskich pracowników jest również ich walką, że jeśli również mają niskie pensje, jest to winą ich szefów, a nie innych pracowników.

W czwartek rano, 9 maja, wszyscy z około 1200 robotników rozpoczęło dziki strajk, największy w tej fabryce od 20 lat. Dzieje się to w kontekście wzrostu natężenia walki klas w Rumunii w ciągu ostatniego roku, zwłaszcza w zakładach przemysłu ciężkiego. Przykładowo inny strajk o wyższe płace ma miejsce obecnie (od trzech tygodni) w fabryce urządzeń elektrycznych.

Strajkujący pracownicy Astra Rail domagają się podwyżek płac w wysokości 30-40%, na którą zgodzili się poprzedni właściciele, ale którą cofnęli obecni właściciele z USA, proponując w zamian upokarzającą podwyżkę o 2-5%, niższą nawet od inflacji. Nowym właścicielem fabryki jest Greenbrier Europe, największy producent wagonów w Europie, z dwoma innymi fabrykami w Rumunii, trzema w Polsce [w Świdnicy, Oławie i Tarnobrzegu – przyp. tłum.] i jedną w Turcji. Jest to europejska spółka-córka amerykańskiej firmy Greenbrier Companies, która tylko w ostatnim roku miała zysk netto 151,8 milionów dolarów. Wykupiła ona Astra Rail pod koniec 2018 roku, po tym, jak ta ostatnia podpisała kilka długoterminowych kontraktów na rynkach bliskowschodnich, na których Greenbrier był już obecny i w związku z tym zainteresowany wchłonięciem konkurenta.

W czwartkowe popołudnie prawie 300 strajkujących robotników pomaszerowało pod siedzibę kierownictwa zakładu, by wyrazić swoje żądania. Większość z nich oświadczyła, że nie wierzy, by przewodniczący związku zawodowego reprezentował ich interesy. Jak mówił jeden z robotników: „Przewodniczący związku nie reprezentuje nas. Tylko 37% pracowników Astra Rail jest członkami związku zawodowego, pozostali nie są. I, co ważniejsze, żaden z Hindusów, którzy zaczęli ten protest, nie jest członkiem związku”. Przewodniczący związku zawodowego jest oskarżany o to, że pozwolił nowym właścicielom wycofać się z obietnicy poprzedniego kierownictwa o podwyżce 30-40%. Bronił się twierdząc, że jeszcze nie zgodził się na żadne porozumienie, jednocześnie chwaląc poprzednich, niemieckich właścicieli za uratowanie zakładu przed bankructwem.

Możliwe jest, że pod wpływem presji strajkujących robotników, kierownictwo związku zawodowego może zostać zmuszone do działania w interesie członków związku. Jeżeli jednak kierownictwo tego nie zrobi, rozwiązaniem nie jest wypisanie się ze związku, ale dołączenie do niego (zarówno przez rumuńskich, jak i indyjskich pracowników) i wybranie nowego kierownictwa, które naprawdę będzie ich reprezentować. Związki zawodowe pozostają najlepszym narzędziem klasy robotniczej, by się organizować i walczyć o swoje interesy.

Strajk był kontynuowany w następnych dniach, a robotnicy oprócz podwyżek zażądali także zmian w skali wynagrodzenia oraz zwrócenia pieniędzy potrąconych z pensji indyjskich pracowników jako kosztów transportu. Jednak po negocjacjach z przywódcami związku kierownictwo proponuje tylko 10% podwyżki w tym miesiącu i dalsze 5% od września. Określa również strajk jako nielegalny i grozi pozwami sądowymi pracownikom, którzy nie wrócą do pracy.

Niektórzy pracownicy ustąpili wobec gróźb kierownictwa i wrócili do pracy w czwartek, 14 maja. Jednak inni wciąż kontynuują strajk. Układ sił jest w tym momencie niejasny, ale reszta ruchu pracowniczego w Rumunii powinna natychmiast wesprzeć strajkujących robotników.

Robotnicy powinni stworzyć komitet strajkowy, złożony zarówno z indyjskich, jak i rumuńskich pracowników. Powinien on zorganizować demokratyczne zebrania w zakładach, pozwalając pracownikom na debatę i sformułowanie postulatów i taktyki. Komitet strajkowy powinien także wezwać do przeprowadzenia w mieście protestów z udziałem rodzin i przyjaciół robotników oraz społeczności lokalnej.

Kluczową sprawą jest koordynacja działań pracowników Astra Rail z ich kolegami z fabryki Romvag w Caracal w południowej Rumunii, będącej własnością tej samej firmy. Jej pracownicy również zastrajkowali w piątek, zainspirowani przykładem robotników z Arad. Również domagają się podwyżki o 30-40%, wybrali także nowe kierownictwo związku zawodowego, po tym, jak poprzednie nie podjęło walki o ich postulaty.

Robotnicy z obu fabryk powinni skoordynować swoje działania, również w związku z perspektywą przyszłych protestów. Mogą też próbować połączyć się z pracownikami fabryki Meva w Turnu Severin (na południowym zachodzie kraju), trzeciego zakładu Greenbriera w Rumunii, a także z robotnikami fabryk tej firmy w Polsce, którym grożą podobnie niskie pensje i kiepskie warunki pracy. Jednoczesny strajk kilku z tych fabryk sparaliżowałby produkcję największego producenta wagonów towarowych w Europie, wywierając na kierownictwo presję, która zmusiłaby je do spełnienia żądań pracowników. W krajach europejskich, których gospodarki są obecnie silnie zintegrowane, potrzebny jest większy nacisk na międzynarodowy ruch związkowy i wykorzystanie rosnącego potencjału do budowania solidarności i prowadzenia strajków ponad granicami.

Organizacja CWI w Rumunii, Mana de Lucru, wyraża pełną solidarność z robotnikami Astra Rail w Arad i Romvag w Caracal. Popieramy następujące postulaty:

– Zapewnienie wszystkim pracownikom podwyżek o 30 do 40%, których domagają się strajkujący, poprzez zaoferowanie im nowych umów uwzględniających te podwyżki.
– Zwrot wszystkich pieniędzy potrąconych z pensji hinduskich pracowników jako koszty transportu.
– Poszanowanie fundamentalnego prawa do strajku poprzez zagwarantowanie na piśmie, że żaden robotnik nie poniesie konsekwencji swojego udziału w strajku.
– Poszanowanie fundamentalnego prawa do należenia do związku zawodowego dla wszystkich pracowników, zarówno z Rumunii, jak i migrantów.
– Demokratyczna organizacja miejsca pracy pod kontrolą robotników.

By skutecznie wesprzeć walkę o te i inne postulaty, które mogą się pojawić w przyszłości, proponujemy następujące działania:

– Utworzenie w obu fabrykach demokratycznie wybranych komitetów strajkowych, by reprezentować postulaty strajkujących robotników.
– Zapisanie się do związków zawodowych i odzyskanie ich, by wyrażały interesy i potrzeby pracowników i o nie walczyły.
– Wymiana liderów związkowych, którzy nie reprezentują szeregowych członków związków i ich żądań.
Stworzenie demokratycznych struktur w celu współpracy i koordynacji między pracownikami ze wszystkich trzech fabryk firmy Greenbrier w Rumunii.
– Stworzenie funduszu strajkowego w celu pomocy strajkującym i ich rodzinom, na który mogliby wpłacać wszyscy popierający strajk.
– Zorganizowanie masowych protestów poparcia dla strajków w miastach Arad i Caracal.
– Wezwanie reszty ruchu pracowniczego do działań solidarnościowych ze strajkującymi i nawiązanie kontaktów z trwającymi protestami pracowniczymi w innych częściach kraju.
– Nawiązanie kontaktów z robotnikami fabryk firmy Greenbrier w Polsce, by zbadać możliwości wspólnych działań międzynarodowych.

About admin

Scroll To Top