Home / Komentarze i analizy / Nie dla baz wojskowych USA w Polsce!
Nie dla baz wojskowych USA w Polsce!

Nie dla baz wojskowych USA w Polsce!

“Fort Trump” symbolem próżności prezydenta USA i podległości Polski

Podczas wrześniowej wizyty dyplomatycznej prezydenta Andrzeja Dudy w USA, polska głowa państwa przekonywała stronę amerykańską do ustanowienia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Polski prezydent nie tylko lobbuje za wzmożoną obecnością amerykańskich wojsk w kraju, ale także oferuje partycypację Polski w kosztach takiego przedsięwzięcia – w szacowanej kwocie 2 mld dolarów! Jest to kwota porównywalna np. do wydatków budżetowych na polską naukę w 2018 r.

Polska od 25 lat jest klientem amerykańskiego imperializmu. Kolejne rządy pozwalały na coraz większą obecność amerykańskich wojsk (w „rotacyjnym” systemie w Polsce przebywa od kilku do kilkunastu tysięcy żołnierzy NATO, głównie Amerykanów). W celu zacieśnienia stosunków z USA, polskie siły zbrojne brały udział w katastrofalnych w skutkach awanturach wojennych w Iraku i Afganistanie (przy czym wojna w Iraku była nielegalna nawet według standardów międzynarodowych). Dziś prezydent Duda chce pójść o krok dalej i zafundować wielkiemu bratu stałą obecność dywizji US Army (kilkanaście tys. żołnierzy).

Za wzrostem obecności sił USA w tej części Europy, sakramentalnie wznosi się jak zwykle argument o „zagrożeniu ze strony Rosji”. Hipokryzja proamerykańskich polityków nie zna granic – nie widzą oni „zagrożenia” w działaniach członków NATO jak Turcja (dopuszczająca się czystek i represji wojennych przeciwko Kurdom) czy sojuszników NATO jak Arabia Saudyjska i Izrael, których brutalne działania przeciwko pokojowi są w zasadzie na porządku dziennym. Zwiększona militaryzacja Europy wschodniej nie pomaga odsunięciu prawdziwego czy wyimaginowanego zagrożenia – powoduje jedynie zwiększone napięcia i ekspansję zachodniego imperializmu na wschód (a robienie z Rosji „oblężonej twierdzy” paradoksalnie pomogło reżimowi Putina w ostatnich latach w utrzymaniu bazy społecznej).

Jednak budowa bazy w Polsce nie jest przesądzona – nawet w ramach NATO-wskiego obozu pojawiają się różnice opinii i pęknięcia. Część komentatorów, jak były dowódca sił USA w Europie generał Hodges, proklamuje niechęć do projektu, uzasadniając, że byłoby to „rozbijanie jedności NATO” i prowokacyjne zachowanie wobec Rosji. Imperialistyczne klasy panujące również mają różne interesy i ich stratedzy zamiast folgowaniem antyrosyjskiej paranoi w Europie wschodniej, woleliby zająć się np. kwestią wojny gospodarczej z Chinami czy narastającym konfliktem między imperializmem chińskim a amerykańskim na Pacyfiku.

W obecnej niestabilnej sytuacji tym bardziej powinniśmy się sprzeciwiać militaryzacji i obecności zagranicznych wojsk w Polsce. Najpotężniejszy imperializm świata – USA – jest obecnie zarządzany przez nieprzewidywalny reżim Donalda Trumpa. Między-imperialistyczne napięcia zbierają krwawe żniwo w postaci lokalnych wojen, kryzysów humanitarnych, masowego uchodźstwa itd. Nie pozwólmy podżegaczom wojennym na realizację szaleńczych inicjatyw na naszej ziemi! Nasze prawa demokratyczne i prawo do samostanowienia narodu nie będą pionkami w grze Trumpa ani Putina!

Póki trwa kapitalizm – póty żadna ilość karabinów i czołgów nie może zagwarantować pokoju. Zadaniem ruchu robotniczego jest walka przeciwko wyścigowi zbrojeń, militaryzmowi. Jednak tylko międzynarodowa walka przeciwko chaosowi kapitalizmu może położyć kres wojnom i przemocy.

About admin

Scroll To Top