Home / Ideologia / Historia / Z historii ruchu robotniczego: Rada Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego

Z historii ruchu robotniczego: Rada Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego

Poniżej prezentujemy fragment książki Henryka Bicza-Bitnera „Rady Delegatów Robotniczych w Polsce w 1918-1919r.”Henryk Bitner (1887-1937) był działaczem PPS-Lewicy, która w 1918r. zjednoczyła się z Socjaldemokracją Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL) w Komunistyczną Partię Robotniczą Polski, następnie Komunistyczną Partię Polski. Organizator licznych strajków i uczestnik Rewolucji Październikowej, a w 1919r. przewodniczący Komitetu Wykonawczego Rady Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego, Bitner po latach opisał historię Rad Delegatów Robotniczych – organów, za pomocą których robotnicy niemal przejęli władzę w Polsce. Do końca życia będąc aktywnym działaczem robotniczym i komunistycznym, w 1937r. został rozstrzelany w stalinowskiej czystce.

Powstałe w listopadzie 1918r., demokratycznie wybierane Rady Delegatów Robotniczych (RDR) objęły swoim działaniem wszystkie ważniejsze skupiska robotnicze na terenie byłego zaboru rosyjskiego – około 100 miejscowości. Za pomocą komitetów fabrycznych przejmowały kontrolę nad produkcją, uniemożliwiały fabrykantom sabotaż i dbały o poprawę warunków pracy robotników, organizowały aprowizację, kierowały strajkami, walczyły z samowolą kamieniczników i spekulantów. Tam, gdzie były najsilniejsze – działały jako organy prawdziwej, demokratycznej i rewolucyjnej władzy robotniczej. Historycznym osiągnięciem RDR było wprowadzenie na kontrolowanych przez siebie terenach 8-godzinnego dnia pracy. Jak pisał Bitner: „Nieprawdą zatem jest, że 8-godzinny dzień pracy wprowadził dopiero rząd ludowy. Jego dekret o 8-godzinnym dniu roboczym ogłoszony został dopiero 26 listopada 1918r., kiedy w najważniejszych ośrodkach przemysłowych kraju, jak: Warszawa, Zagłębie itd. 8-godzinny dzień roboczy faktycznie wprowadzony już został na skutek uchwal miejscowych RDR”.

Impulsem dla polskich RDR było przejęcie władzy przez klasę robotniczą w Rosji podczas Rewolucji Październikowej. Rady były wyrazem dążeń robotników do tego, by również Polska stała się krajem ludzi pracy, bez kapitalistów, obszarników i spekulantów. Dlatego też od początku spotykały się z represjami ze strony rządów „wolnej” Polski – również tych rzekomo „ludowych”, które także nie cofały się przed strzelaniem do strajkujących robotników. Podczas, gdy SDKPiL oraz PPS-Lewica, później połączone w KPP, słusznie widziały w Radach zalążki przyszłej władzy robotniczej, PPS chciał podporządkować je rządom burżuazyjnym i Piłsudskiemu. Gdy to się nie udało, ponieważ opór robotników był zbyt silny, PPS opuściła Rady, osłabiając je w ten sposób i dając rządowi sygnał do ich likwidacji w lipcu 1919r.

Poniżej fragment ze stron 21-29, opisujący działalność Rady Delegatów Robotniczych w Zagłębiu Dąbrowskim – wówczas rewolucyjnej stolicy proletariatu Polski. Zagłębiowska Rada, w której zdecydowaną większość mieli komuniści, była najsilniejszą i najśmielej działającą ze wszystkich Rad – „gorącym sercem rewolucji polskiej”.

Rada Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego

RDRZD stanowi potężną siłę rewolucyjną. Kopalnie Zagłębia Dąbrowskiego przez cały czas wojny były czynne, ponieważ okupanci potrzebowali węgla. Masy górnicze pozostały więc na miejscu przez cały czas wojny imperialistycznej i stały się główną ostoją Rady Del. Robotn. (…)

Dnia 2 listopada 1918r. żołnierze austriaccy zaczęli opuszczać Dąbrowę. Robotnicy na zew SDKPiL i PPS Lewicy zaczęli ich rozbrajać i około 300 karabinów przeszło tego samego dnia w ręce robotnicze i z tych w ten sposób uzbrojonych robotników stworzona została Czerwona Gwardia. Równocześnie tegoż dnia wieczorem uchwalono przystąpić niezwłocznie do tworzenia RDR. Następnego dnia odbyły się w tej sprawie dwa wiece: jeden w kopalni Koszelów, drugi w śródmieściu dąbrowy przy magazynach kolejowych. Pepesowcy początkowo próbowali przeciwstawić się wyborom do Rady, ale rozbici na zebraniach musieli zgodzić się na wybory. Wybory delegatów robotniczych dokonywały się na zebraniach kopalń i fabryk, na których obecni byli wszyscy pracownicy danego zakładu. Po wyborach SDKPiL i PPS Lewica wspólnie wezwały robotników do manifestacyjnego strajku i demonstracji w dniu 8-go listopada. W dniu tym bowiem odbyć się miało zebranie RDR. Masy robotnicze postanowiły pochodem manifestacyjnym odprowadzić swoich delegatów na miejsce obrad.

8 listopada stanęły wszystkie kopalnie, fabryki i huty Dąbrowy. Stanęły te kopalnie, które były „twierdzami” pepesowskimi, ale ponieważ pepesowcy tylko pod presją zgodzili się na powstanie Rady i bynajmniej nie byli zainteresowani w jej istnieniu, to też nie wezwali robotników do udziału w demonstracji. Górnicy potężną wielotysięczną demonstracją na czele z czerwonymi sztandarami odprowadzili swoich delegatów na zebranie RDR. Odbył się wielki wiec pod szkołą sztygarów, przeciwko któremu stacjonujące w szkole wojsko polskie wystawiło karabiny maszynowe. Na wiecu wystąpił również przedstawiciel PPS, który w tym samym czasie, kiedy PPS tworzyła pod przewodem Daszyńskiego swój rząd „ludowy” w Lublinie, demagogicznie oświadczył, że partia jego „uznaje hasło dyktatury proletariatu za jedyne hasło, godne rewolucyjnego proletariatu”. Następnie demonstracja podeszła pod lokal Resursy, miejsce, gdzie się odbyć miało zebranie Rady. Polskie władze wojskowe jednakże nie chciały dopuścić do zebrania się Rady. Na zlecenie dowództwa wojskowego, żołnierze obsadzili Resursę i kiedy robotnicy domagali się wstępu do lokalu, posypały się strzały. Trupem padł pierwszy w Polsce niepodległej, ugodzony od kuli burżuazji polskiej, robotnik – Eugeniusz Furman. Zebranie Rady zostało przeniesione bezpośrednio do kopalni Paryż, gdzie też odbyło się w hali zbornej pod ochroną wielotysięcznej masy robotniczej i Czerwonej Gwardii, która, ostrzeliwując się, nie dopuściła do rozpędzenia demonstracji przez wojsko.

Dnia 10 listopada odbył się w okupacji niemieckiej, mianowicie w Sosnowcu wielki wiec, zorganizowany przez Zarząd Związku Zaw. Robotników i Robotnic Przemysłu Metalowego, przy udziale 3.000 osób. Robotnicy, zebrani na tym wiecu, przyjęli rezolucję, w której witali „z największą radością rewolucyjny proletariat Rosji i jego Rząd Rad Robotniczych, rząd Komisarzy Ludowych”. Zebranie uchwaliło przystąpić „do natychmiastowych wyborów delegatów robotniczych do Rady Delegatów Robotniczych”.

11 listopada wojska niemieckie poczęły opuszczać zajętą przez nich część Zagłębia Dąbrowskiego. I tu robotnicy rozbrajali żołnierzy niemieckich, zdobywając tą drogą broń dla siebie. Natychmiast uzbrojono kilkuset robotników, z których stworzono Czerwoną Gwardię Robotniczą; zajęła ona w tym samym dniu Sielce – najbardziej proletariacką część miasta sosnowca.

Po wyborze Rady w Sosnowcu wydała ona rozporządzenie o wprowadzeniu 8-godzinnego dnia pracy oraz o podwyższeniu płacy zarobkowej o 100%. To samo uczyniła RDR Dąbrowy. Rozporządzenie to natychmiast weszło w życie. Następnie obie Rady: Dąbrowska i Sosnowiecka, przez czas pewien zbierając się oddzielnie, zaczęły potem odbywać wspólne posiedzenia, zaś 16,17,18 grudnia odbyły się ponowne wybory w całym Zagłębiu Dąbrowskim do RDR Zagłębia Dąbrowskiego.

Siła rewolucyjna proletariatu Zagłębia dąbrowskiego była tak znaczna, autorytet Rady Delegatów Robotniczych, w której komuniści posiadali większość, tak wielki, że kapitaliści i magistrat Sosnowca musieli się zgodzić na uchwałę RDR i opłacać koszty utrzymania Czerwonej Gwardii, która całkowicie podlegała rozkazom RDR.

Władza polityczno-administracyjna w zajętej części miasta przeszła całkowicie w ręce Rady Delegatów Robotniczych. Teren tej części miasta obstawiony był uzbrojonymi posterunkami Czerwonej Gwardii robotniczej, które nie dopuszczały do niego żadnej innej siły zbrojnej, czy to w postaci wojska polskiego, czy też milicji burżuazyjnej. Wkraczające oddziały kontrrewolucyjne były rozbrajane przez Czerwoną Gwardię, która jednolicie umundurowana, pełniła funkcje straży bezpieczeństwa publicznego. (…)

Rząd Paderewskiego, który nastąpił po ustąpieniu rządu „ludowego”, starał się też przez swoich wysłanników nawiązać kontakt z Radą Zagłębiowską i oddać Radzie sprawy aprowizacyjne Zagłębia. Plan był jasny, chodziło o odciągnięcie Rady od spraw politycznych i walki oraz o jej skompromitowanie. Rada odrzuciła stanowczo propozycję współpracy z rządem, oświadczając, że prowadzi walkę o jego obalenie, natomiast utworzyła swój własny wydział aprowizacyjny, przeprowadziła kontrolę nad składami aprowizacyjnymi i młynami, informując obrotników o każdym fakcie nadużycia, i rozpoczęła stałą walkę o lepsze aprowizowanie robotników.

Czas, który delegaci poświęcali pracy w Radzie, oraz środki na przyjazd na zebrania Rady opłacali kapitaliści. Dotyczyło to również członków komitetów kopalnianych, hutniczych i fabrycznych, które zorganizowane zostały we wszystkich przedsiębiorstwach z inicjatywy i pod kierownictwem Rady. Przyjmowanie i wydalanie robotników było w ich rękach, one też dzieliły między robotników dostarczane środki aprowizacyjne, uniemożliwiając tym samym wyższej administracji kopalń okradanie obrotników z należnych im racji żywnościowych.

Rada posiadała następujące wydziały: 1) wydział aprowizacyjny, 2) wydział ekonomiczny, mający na celu walkę z sabotażem kapitalistów, dążących do unieruchomienia przedsiębiorstw oraz zorganizowanie robotników do walki o lepsze warunki pracy i płacy, 3) wydział zdrowia publicznego, nadzorujący nad lecznicami, szpitalami oraz sanitarnym stanem mieszkań robotniczych, 4) wydział oświecenia publicznego, nadzorujący nad szkołami i mający za zadanie podniesienie ogólnego poziomu kulturalnego ludności robotniczej, 5) wydział uzbrojenia robotniczego, kierujący Czerwoną Gwardią Robotniczą oraz gotujący nowe siły zbrojne proletariatu, wreszcie 6) zakonspirowany oddział walki z kontrrewolucją.

Widać z powyższego, że Rada Zagłębiowska robiła poważne poczynania, aby stać się faktycznym organem dyktatury proletariatu.

Rada przeprowadziła kilka ogólnych strajków politycznych, skierowanych przeciwko rządowi oraz wzmagającej się reakcji burżuazyjnej. Wobec tego, że Rada miała większość komunistyczną, oparta o większość proletariatu zagłębiowskiego, a wpływ prawicowych wodzów: Warskiego, Kostrzewy itp. był tu znacznie słabszy – akcje polityczne, przeprowadzane przez Radę, posiadały bez porównania większą siłę i nosiły bardziej zdecydowany charakter rewolucyjny. Dla przykładu wystarczy przytoczyć chociażby strajk polityczny w dn. 12 lutego, skierowany przeciwko polityce rządu i reakcji. Pepesowcy pragnęli strajk ten przeprowadzić pod tymi samymi hasłami, co strajk w Warszawie w dn. 7 lutego i zaproponowali tę samą rezolucję, którą za zgodą tow. Warskiego przyjęła Warszawska rada Delegatów Robotniczych 6 lutego. Rada wniosek pepesowski odrzuciła i przyjęła wbrew głosom PPS rezolucję następującą, rozplakatowaną następnie po całym Zagłębiu:

Na znak protestu przeciwko kontrrewolucyjnej polityce wewnętrznej i wrogiej ludowi polityce zagranicznej, którą uprawia burżuazja i rząd Paderewskiego, Rada Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego wzywa proletariat Zagłębia do jednolitego strajku demonstracyjnego w środę dnia 12 lutego.

Rada Delegatów Robotniczych, protestując przeciwko polityce burżuazji polskiej, czeskiej, niemieckiej i burżuazji państw koalicji, jednocześnie wzywa proletariat czeski, niemiecki, polski i cały międzynarodowy do bezwzględnej walki z burżuazyjno-imperialistyczną polityką ich rządów.

Rada Delegatów Robotniczych Zagłębia Dąbrowskiego żąda: Zaprzestania wojen! Uwolnienia żołnierzy aresztowanych za politykę! Uwolnienia wszystkich uwięzionych w kraju! Zaprzestania represyj, aresztów i pogromów! Wycofania wojska z kopalń i fabryk! Bezwzględnej wolności zebrań i prasy robotniczej! Jednodniowy strajk niech będzie ostrzeżeniem dla burżuazji i rządu! PRECZ Z BURŻUAZYJNĄ POLITYKĄ! PRECZ Z KAPITALIZMEM! NIECH ŻYJĄ RADY DELEGATÓW ROBOTNICZYCH MIAST I WSI! NIECH ŻYJE DKYTATURA PROLETARIATU!”

(…) Ponieważ klasa robotnicza rozumiała i głęboko odczuwała konieczność protestu przeciwko wzmagającej się reakcji burżuazyjnej, naskutek powyższej uchwały Rady zamarła w dn. 12 lutego praca w Zagłębiu Dąbrowskim.

Przebieg demonstracji w tym dniu świadczy o jej bojowym charakterze. W demonstracji brało udział przeszło 30 tys. robotników. Na czele pochodu szedł oddział Czerwonej Gwardii. Ruszono w kierunku Sosnowca, gdzie w pobliżu Dworca odbył się wiec. Następnie demonstracja ruszyła do Będzina, gdzie również zakończyła się wiecem. W pochodzie niesiono 33 sztandary, na których widniały hasła: „Niech żyje rewolucja socjalistyczna! Niech żyje dyktatura proletariatu! Żądamy uwolnienia więźniów politycznych i żołnierzy”.

Burżuazja jednak szykowała się do dalszej ofensywy na klasę robotniczą. Walka miała być wkrótce nanowo podjęta.

Do strajku powszechnego, ogłoszonego przez Naradę przedstawicieli większych Rad na 12 i 13 marca, a który w ostatniej chwili został odwołany przez PPS, szykował się proletariat Zagłębia, lecz szykowała się również burżuazja.

Burżuazja, rozzuchwalona haniebnem zerwaniem strajku przez PPS, za którym głosowali jej przedstawiciele na Naradzie większych Rad, rzuciła się ze szczególną nienawiścią na Czerwone Zagłębie. W celu zduszenia ruchu rewolucyjnego wśród górników władze wojskowe ściągnęły do Zagłębia duże siły wojskowe, a komendant miejscowego garnizonu wojskowego, pułkownik Tarnowski, ogłosił rozporządzenie, w którym zabronił urządzania wieców, pochodów i demonstracji, grożąc w przeciwnym razie użyciem siły zbrojnej. Rada jednakże groźby tej się nie zlękła. Wbrew zakazowi zagłębiowska organizacja partyjna urządziła wiece we wszystkich kopalniach i hutach Zagłębia, a Rada wezwała proletariat zagłębiowski do demonstracji na 12 marca, tj. w pierwszym dniu strajku.

Przeciwko demonstrantom wystawiono wojsko. Pochody poszczególnych dzielnic Zagłębia w drodze swej do Rady napotkały kordony wojska, które użyło broni. Wojsko strzelało w tym dniu do demonstrujących robotników w Dąbrowie pod Hutą Bankową i pod rampą kolejową, oraz pod Będzinem do demonstracji, idącej z Grodźca. „Komunista” z dn. 19 marca 1919r. ogłosił następujący spis ofiar kontrrewolucji z dn. 12 marca: (…) [w sumie 4 zabitych, 14 rannych – przyp. red.]

Burżuazja przy poparciu PPS dążyła wszelkimi metodami do rozbicia ruchu rewolucyjnego. Nie wystarczały jej masowe masakry demonstracyj proletariatu. Rozpoczęła mordować również najbardziej aktywnych działaczy robotniczych. W taki sposób zamordowany został na ulicy podczas strajku grudniowego tow. Dyląg, członek Zagłębiowskiego Komitetu partii oraz tow. Dziekan, również członek Komitetu partii naszej i członek Komitetu Wykonawczego Rady, w nocy po wyjściu z więzienia.

Walka proletariatu Zagłębia Dąbrowskiego odbiła się głośnym echem na Górnym Śląsku oraz w Krakowskim Zagłębiu Węglowym. Na tle rozwijającej się walki rewolucyjnej wśród proletariatu obu tych okręgów powstało dążenie do połączenia się z Zagłębiem Dąbrowskim w jeden obóz, walczący o zwycięstwo rewolucji.

W Krakowskim Zagłębiu węglowym, dokąd z polecenia zagłębiowskiej organizacji partyjnej udawali się robotnicy Zagłębia Dąbrowskiego na agitację, zakładając tam pierwsze zręby organizacji komunistycznych, doszło w Jaworznie w marcu r.1919 do walki robotników z policją. Naskutek denuncjacji miejscowych wodzirejów pepesowskich aresztowano w Jaworznie jednego z agitatorów KPP. Masa robotnicza jednakże odbiła naszego agitatora z rak policji, która użyła broni i zabiła 5 robotników. (…)

Oprócz działalności politycznej RDR Zagł. Dąbr. Wskazać trzeba na prowadzone przez nią akcje ekonomiczne. Dzięki tym akcjom, które zazwyczaj były dobrze przygotowane, znacznie poprawiły się warunki bytu robotników zagłębiowskich, podniosła się ich płaca robocza oraz powiększył się deputat węglowy. Pod naciskiem Rady zaprowadzona została w kopalniach trzecia zmiana, co dało pracę kilkunastu tysiącom bezrobotnych. Rada przeprowadziła również dużą robotę agitacyjno-propagandystyczną.

W lipcu 1919r., gdy władza burżuazji znacznie okrzepła, a pepesowcy swoim wystąpieniem z Rady przyszykowali grunt dla burżuazji, cały skład Rady został zaaresztowany w chwili, gdy Rada zebrała się na posiedzenie.

Przy kierowaniu Radą zagłębiowską popełnione zostały poważne błędy. Najważniejsze z nich są następujące:

1) Rada i jej Czerwona Gwardia z wyjątkiem pierwszych dni istnienia prowadziła taktykę obronną, nie parła naprzód, dążąc do zdobycia władzy w Zagłębiu, choć było to do urzeczywistnienia, gdyż Rada rozporządzała pewną siłą zbrojną oraz miała zapewnione poparcie wielotysięcznej masy robotniczej. Mogła ona wykorzystać moment popłochu, jaki zapanował w pierwszym okresie po załamaniu się okupacji w szeregach wroga klasowego. Błędem było to, że nie rozbrojono słabych początkowo sił burżuazji. Wyczekiwanie, póki inne okręgi nie dojrzeją do bezpośredniej walki o władzę, pozwoliło burżuazji rozbić ruch rewolucyjny również w samym Zagłębiu.

Lenin niejednokrotnie pisał o tym, że taktyka obrony podczas rewolucji jest śmiercią rewolucji i że „trzeba osiągnąć pierwsze powodzenie i od powodzenia kroczyć ku powodzeniu, nie zaprzestając ofensywy na wroga, korzystając z jego zamieszania itd. itd.”.

Taktyki tej nie rozumiano i dlatego ognisko rewolucyjne, nie mogąc się rozszerzyc, musiało się kurczyć i zgasnąć. (…)

Mimo tych błędów RDR Zagłębia Dąbrowskiego była czołową placówką rewolucyjnego proletariatu polskiego.

About admin

Scroll To Top